Rekordowa liczba pielgrzymów w Santiago de Compostela. Przybyli z niemal 200 krajów świata

Santiago de Compostela / By Gerardo nuñez, CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=54383741

  

Pierwsza połowa 2018 roku była rekordowa pod względem liczby pielgrzymów, którzy dotarli do katedry w Santiago de Compostela w północno-zachodniej Hiszpanii. Od stycznia do czerwca do tego miejsca kultu przybyło 123 tys. pątników.

Jak poinformowały dziś władze archidiecezji w Santiago de Compostela, w pierwszej połowie tego roku odnotowano o 10 proc. pątników więcej niż w takim samym okresie 2017 roku, uznawanym dotychczas za rekordowy.

Zarówno władze kościelne, jak i przedstawiciele departamentu turystyki wspólnoty autonomicznej Galicii zgodnie twierdzą, że spodziewają się rekordowej liczby pielgrzymów także w ujęciu rocznym. Szacują, że do końca grudnia powinno ich tam przybyć co najmniej 302 tys.

Ze statystyk archidiecezji w Santiago de Compostela wynika, że w ostatnich latach szybko rośnie udział obcokrajowców wśród pielgrzymów docierających do miejscowej katedry, którą uznaje się za miejsce pochówku św. Jakuba. W pierwszej połowie tego roku cudzoziemcy stanowili już ponad 64 proc. wszystkich pątników.

Wśród pielgrzymów, którzy w pierwszej połowie tego roku znaleźli się w Santiago de Compostela, byli obywatele 193 państw świata. Wśród nich przeważali obywatele Włoch, Niemiec, USA, Francji i Portugalii.

Władze wspólnoty autonomicznej Galicii wskazują, że najwięcej pielgrzymów przybyło w tym roku do Santiago de Compostela tzw. szlakiem francuskim – blisko 72 tys. osób. Z kolei trasą z Portugalii dotarło do hiszpańskiego miejsca kultu prawie 27 tys. pątników.

- Znaczenie trasy z Portugalii do Santiago de Compostela zwiększyło się w ostatnich latach, m.in. dzięki większej liczbie tanich połączeń lotniczych do Lizbony i Porto. Miasta te stały się dla wielu cudzoziemców punktem wymarszu do grobu św. Jakuba. Nierzadko pielgrzymi ci odwiedzają przy okazji inne popularne miejsce kultu jak sanktuarium w Fatimie

 - powiedział PAP organizator pielgrzymek na Półwyspie Iberyjskim Ricardo Oliveira.

Liczba pątników przybywających do Santiago de Compostela rośnie nieprzerwanie od 1991 roku, kiedy dotarło tam pieszo 7,3 tys. pielgrzymów. Wyjątkiem były tzw. Lata Jakubowe, w czasie których pielgrzymi udający się do grobu świętego mogli liczyć na uzyskanie jubileuszowego odpustu, a grono ich wzrastało kilkakrotnie. Podczas ostatniego Roku Jakubowego w 2010 roku do hiszpańskiej katedry przybyło blisko 273 tys. osób, czyli prawie dwa razy więcej niż rok wcześniej.

Santiago de Compostela od średniowiecza jest jednym z najpopularniejszych miejsc pielgrzymkowych na świecie. W 1985 roku zespół zabytkowy jego starego miasta został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Na początku lipca br. w katedrze w Santiago de Compostela zakończono trwające 12 lat prace renowacyjne Portyku Chwały, jednej z głównych części świątyni. Jak poinformowały władze, wyremontowany element katedry będzie dostępny dla turystów od 27 lipca. Inwestycja pochłonęła łącznie 6,2 mln euro.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Szczęśliwy finał poszukiwań

/ malopolska.policja.gov.pl

  

Dzięki szybkiemu zawiadomieniu o zaginięciu osoby, jeszcze tego samego dnia służby pracujące w terenie odnalazły zaginionego.

Policjanci z Komisariatu Policji Tarnów-Zachód zostali powiadomieni przez mieszkankę Tarnowa, o zaginięciu jej 36-letniego syna. Z przekazanej przez kobietę informacji wynikało, że po rodzinnej kłótni syn opuścił mieszkanie, a pozostawiony w domu list wskazywał, że jest w kiepskiej kondycji psychicznej i może dojść do najgorszego.

Z zawiadomienia kobiety wynikało, że mężczyzna wyszedł z domu w poniedziałek około godziny 21.00 i od tej pory nie dał znaku życia. Istniało przypuszczenie, że może się udać pociągiem w nieznanym nikomu kierunku.
Po przyjęciu zgłoszenia policjanci rozpoczęli natychmiast poszukiwania
, sprawdzając m.in. teren tarnowskiego dworca, gdzie okazywali zdjęcie zaginionego pracownikom Polskich Kolei Państwowych.

Okazało się, że było to dobre posunięcie, bo kilka godzin później jeden z pracowników ochrony dworca zauważył na peronie mężczyznę, do złudzenia przypominającego osobę ze zdjęcia. Dzielnicowi z Komisariatu Policji Tarnów-Centrum potwierdzili, że jest to zaginiony 36-latek, o czym powiadomili zdenerwowaną matkę.

Tym razem pomoc przyszła na czas i miejmy nadzieję, że nieporozumienia zostaną szybko wyjaśnione.

"Pamiętajmy, kiedy istnieje zagrożenia życia lub zdrowia osoby, nie wahajmy się i czym prędzej zgłośmy ten fakt na policję. W takich przypadkach czas ma wielkie znaczenie" - przypomina policja.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl