To on czuwał nad "Damą z gronostajem". Zmarł historyk sztuki Janusz Wałek

/ fot. mat.pras.

  

W wieku 77 lat zmarł historyk sztuki Janusz Wałek, emerytowany pracownik Muzeum Narodowego w Krakowie, wieloletni kierownik Działu Malarstwa Europejskiego Muzeum Czartoryskich, opiekun „Damy z gronostajem” Leonarda da Vinci.

Z głębokim smutkiem zawiadamiamy o śmierci Pana Janusza Wałka, wieloletniego kierownika, strażnika i opiekuna zbiorów Działu Malarstwa Europejskiego Muzeum Książąt Czartoryskich i MNK, autora licznych wystaw, znawcę malarstwa, poetę wrażliwego na piękno sztuki i świata. Dla wielu z nas był wspaniałym kolegą i przyjacielem, dla innych prawdziwym autorytetem

– napisał we wtorek dyrektor Muzeum Narodowego w Krakowie Andrzej Betlej. 

Janusz Wałek urodził się w 1941 r. w Bobowej, w rodzinie nauczycielskiej. Od 14 roku życia był związany z Krakowem. Był uczniem słynnego "Nowodworka". Chciał studiować architekturę, ale po lekturze "Wiadomości o stylach" Władysława Witwickiego wybrał historię sztuki na UJ.

Podczas studiów zetknął się m.in. z prof. Adamem Bochnakiem, prof. Karolem Estreicherem i prof. Jerzym Szablowskim ówczesnym dyrektorem Zamku Królewskiego na Wawelu. Jak wspominał w rozmowie zarejestrowanej w Mediatece Muzeum Narodowego w Krakowie, rodzice oraz profesorowie zainspirowali go do "traktowania historii sztuki nie tylko jako wąskiej i zamkniętej dyscypliny, ale jako jednego z działów bardzo szeroko pojętej humanistyki". 

Po studiach nie mógł znaleźć zatrudnienia jako historyk sztuki. Trafił do Zakładu Karnego w Ruszy pod Krakowem, gdzie pracował jako wychowawca ds. kulturalno-oświatowych.

W lutym 1968 r. zaczął pracę w Muzeum Narodowym – w oddziale Zbiory Czartoryskich. Początkowo był zatrudniony w dziale oświatowym i oprowadzał wycieczki. Wkrótce za namową Marka Rostworowskiego przeszedł do Działu Malarstwa Europejskiego, gdzie zajmował się malarstwem niemieckim. 

W latach 70. zaczął się opiekować najdroższym dziełem w polskich zbiorach - "Damą z gronostajem" Leonarda da Vinci. Towarzyszył jej w kilkunastu zagranicznych podróżach, m.in do USA, Japonii i Włoch. Potrafił ze swadą opowiadać o każdym z tych wyjazdów. 

Razem z Markiem Rostworowskim współtworzył wystawę "Polaków portret własny" (1979/80). Był także autorem scenariusza i kuratorem wystawy urządzonej w Muzeum Narodowym w 2007 r. w setną rocznicę śmierci Stanisława Wyspiańskiego "Stanisława Wyspiańskiego teatr ogromny". W latach 1986-1989 oraz 1994-1997 był wykładowcą historii sztuki na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. 

Ostatnią ekspozycją, w której przygotowaniu uczestniczył, była ekspozycja "Najcenniejsze", wiosną 2017. Zaprezentowano na niej w krakowskim Arsenale 350 obiektów wybranych z liczącej 336 tys. muzealiów kolekcji Książąt Czartoryskich. "Chcemy dać publiczności satysfakcję stanięcia przed obiektami, które są tego warte" – mówił wówczas dziennikarzom Janusz Wałek, pytany o kryteria, jakimi kierował się przy wyborze przedmiotów. Przypomniał, że Muzeum Czartoryskich było nazywane kiedyś "małym Luwrem" i jest to zasadne, bo w kolekcji znajdują się, podobnie jak w Paryżu, zabytki od starożytności po wiek XIX. 

W Muzeum Czartoryskich Janusz Wałek pracował ponad 40 lat, znakomicie znał jego kolekcję i zależało mu na tym, by także po remoncie siedziby muzeum była ona prezentowana, jak w najlepszych tego typu placówkach na świecie.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wizyta premiera w lokalnej piekarni. "Często słyszę: przydałby się niższy ZUS na rozkręcenie biznesu"

/ Twitter.com/Lidia Lemaniak (@LLemaniak)

  

Premier Mateusz Morawiecki podczas dzisiejszej serii spotkań z mieszkańcami Śląska, odwiedził piekarnię-cukiernię "Król" w Katowicach. - Bardzo często, gdy odwiedzałem np. warsztaty samochodowe, mniejsze piekarenki, słyszałem, że "przydałby się niższy ZUS na rozkręcenie biznesu". Mamy właśnie bardzo piękną ofertę skrojoną na potrzeby małego i średniego biznesu - mówił premier po niewielkich zakupach w cukierni.

Premier Mateusz Morawiecki odbywa dzisiaj serię spotkań z mieszkańcami śląskich miast. Szef rządu odwiedził także katowicką piekarnię-cukiernię "Król", gdzie zrobił małe zakupy.

- Kładziemy nacisk na zmiany dla małych i średniej wielkości firm. Szykujemy ulgi w ZUS-ie dla firm mających przychody do 10 tysięcy miesięcznie - mówił premier, przedstawiając pierwszy punkt z przedstawionej dzisiaj "Piątki Morawieckiego dla przedsiębiorców".

Bardzo często, gdy odwiedzałem np. warsztaty samochodowe, mniejsze piekarenki, słyszałem, że "przydałby się niższy ZUS na rozkręcenie biznesu". Mamy właśnie bardzo piękną ofertę skrojoną na potrzeby małego i średniego biznesu

- dodał w rozmowie z dziennikarzami szef rządu.

Następnie Morawiecki krótko wspomniał o innych postulatach z "piątki".

- Życzę wszystkim mikroprzedsiębiorstwom, by stawały się małymi, małym - żeby stawały się średnimi - mówił premier.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl