W Senacie poprawki do Ustawy 2.0

/ Arkadiusz Lawrywianiec/Gazeta Polska

  

Sześć poprawek zarekomendowała senacka Komisja Nauki, Edukacji i Sportu do ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym, tzw. Ustawy 2.0 i do przepisów ją wprowadzających. Sprawozdaniem komisji zajmie się Senat na rozpoczynającym się we wtorek dwudniowym posiedzeniu.

Po południu odbyło się posiedzenie senackiej Komisji Nauki, Edukacji i Sportu, w trakcie którego rozpatrywano dwie ustawy, przyjęte w ubiegłym tygodniu przez Sejm: Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (tzw. Ustawa 2.0) oraz Przepisy wprowadzające ustawę Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce.

Obecny na posiedzeniu wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin podkreślił, że przez ostatnie dwa lata trwały prace nad ustawą w szerokim dialogu ze społecznością akademicką.

Komisja zarekomendowała przyjęcie obu ustaw z sześcioma poprawkami.

Członkowie komisji poparli poprawkę do Ustawy 2.0, która przewiduje poszerzenia kompetencji rady uczelni o sygnalizowanie ministrowi nauki przypadków rażącego naruszenia prawa w działalności uczelni. Senatorowie opowiedzieli się też za zmianą w ustawie określenia „profesor uczelni” na „docent”.

Kolejna z przyjętych poprawek do Ustawy 2.0 przewiduje obniżenie wymagań wobec osób starających się o uzyskania stopnia doktora. Wedle obecnych zapisów należało mieć poświadczoną znajomość języka obcego na poziomie biegłości językowej co najmniej C1. W myśl poprawki - ma wystarczyć poziom „co najmniej B2”.

Komisja przychyliła się również do jednej z licznych poprawek senatora Marka Rockiego z PO do Ustawy 2.0. W jej myśl osoba pełniąca funkcję rektora w uczelni niepublicznej będzie musiała posiadać stopień naukowy doktora.

W przepisach wprowadzających ustawę Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce członkowie komisji poparli poprawkę – zaproponowaną przez senatorów PiS: Jana Żaryna i Aleksandra Bobko – wedle której od stycznia 2019 r. minimalne wynagrodzenia pracowników Polskiej Akademii Nauk byłyby zrównane z tymi, które otrzymują zatrudnieni na uczelniach.

Minister Gowin powiedział, że „zgadza się merytorycznie z treścią poprawki”, ale stwierdził, że nie jest upoważniony przez rząd do popierania rozwiązań, które niosą za sobą konsekwencje budżetowe.

- Podtrzymuję też moją wolę podjęcia takiej inicjatywy i to już dosłownie w najbliższym czasie - właśnie zostałem poproszony przez pana premiera na spotkanie – dodał Gowin.

Komisja zarekomendowała też poprawkę zapisu tej ustawy dotyczącego kosztów uzyskania przychodu przez nauczycieli akademickich. Senatorowie chcą, by przepis określający, że wykonywanie obowiązków nauczyciela akademickiego stanowi działalność twórczą o indywidualnym charakterze, obejmował też pracowników naukowych instytutów PAN.


Sprawozdaniem komisji zajmie się Senat na rozpoczynającym się we wtorek dwudniowym posiedzeniu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ambasador Rosji przy ONZ wpadł w furię! Ależ dostało się Moskwie na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa

Rada Bezpieczeństwa ONZ / United Nations Photo/Flickr

  

Ambasador Rosji przy ONZ Wasilij Niebienzia zarzucił członkom Rady Bezpieczeństwa, że zwołane z inicjatywy Rosji posiedzenie Rady Bezpieczeństwa poświęcone problemom języka, przerodziło się w atak na jego kraj. Moskwę krytykowano za agresywną politykę wobec Ukrainy. Podczas sesji Rady doszło do spięcia między przedstawicielami Rosji i Ukrainy w związku z wchodzącymi w środę w życie przepisami, na mocy których ukraiński będzie jedynym oficjalnym językiem w sektorze publicznym Ukrainy. Przepisy nie zabraniają używania innych języków w obrzędach religijnych i do celów prywatnych.

Niebienzia zarzucił ukraińskim władzom próbę wykorzenienia języka rosyjskiego z ukraińskiej sfery publicznej przy użyciu drakońskich metod.

Nie mówię nawet, że jest to sprzeczne z jakąkolwiek konwencją o ochronie mniejszości narodowych i podstawowymi prawami człowieka. Mówię, że jest to sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem i podstawowymi normami cywilizowanego zachowania.
- oznajmił.

Uznał też, że przyjęcie nowej ustawy jest naruszeniem porozumień mińskich i dlatego powinno być przedmiotem obrad Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Stały przedstawiciel Ukrainy przy ONZ Wołodymyr Jelczenko podkreślił, że kraj, który przez wieki tłumił język ukraiński i wymuszał zastąpienie go językiem rosyjskim we wszystkich sferach życia publicznego, nie powinien dyktować, w jakim języku mają Ukraińcy mówić i pisać. Ocenił, że przywołując temat na cztery dni przed wyborami parlamentarnymi na Ukrainie, Kreml usiłuje dostarczyć politycznego wsparcia prorosyjskim partiom, a jednocześnie odwraca uwagę od rzeczywiście ważnych problemów.

Mimo porozumienia (…) w sprawie zawieszenia broni począwszy od 8 marca 2019 roku rosyjskie wojska okupacyjne w Doniecku i Ługańsku pogwałciły je blisko 200 razy. Zakazanej porozumieniami mińskimi ciężkiej broni, w tym czołgów, ciężkiej artylerii i moździerzy użyto ponad 777 razy. W wyniku tych prowokacji zginęło 36 ukraińskich żołnierzy, a około 200 odniosło rany.
- podkreślił Jelczenko.

Zastępca sekretarza generalnego ONZ ds. politycznych i pokoju Rosemary DiCarlo przypomniała o zapewnieniu władz Ukrainy, że przepis dotyczący języka pozostaje w zgodzie z konstytucją tego kraju, choć w jej opinii budzi jednak pewne obawy.

Przypomniała, że Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka, które śledziło proces legislacyjny zaleciło rządowi opracowanie przepisów dotyczących mniejszości narodowych dla utrzymania równowagi między ochroną prawa mniejszości i zachowania języka państwowego jako narzędzia integracji społeczeństwa.

Członkowie Rady krytykowali Rosję za kontynuowanie agresywnych działań wobec Ukrainy. Przypomnieli, że na skutek konfliktu na wschodzie Ukrainy zginęło około 13 tys. osób.

Ambasador RP Joanna Wronecka powiedziała, że naruszanie suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy stanowi bezpośrednie zagrożenie dla międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa.

Nawiązała do raportów specjalnej misji monitorującej OBWE na Ukrainie, które wskazują na setki przypadków naruszania zawieszenia broni, a także przytaczają przykłady rozmieszczania broni zakazanej porozumieniami mińskimi. Przypisywała to w większości wspomaganym i kontrolowanym przez Rosję nielegalnym formacjom militarnym w Donbasie.

Przypominając o rosyjskiej agresji, aneksji Krymu, łamaniu zakazu użycia siły, fikcyjnym referendum na Krymie, ataku rosyjskiej marynarki wojennej na ukraińską jednostkę w Cieśninie Kerczeńskiej i zatrzymaniu załogi, Wronecka uzasadniała, że Kijów ma prawo do promocji swego języka.

Polityczny koordynator stałego przedstawicielstwa USA przy ONZ Rodney Hunter przekonywał, że w obliczu rosyjskiej agresji i działań zmierzających do osłabienia Ukrainy, kraj ten staje się coraz bardziej zjednoczony, spójny, odporny i w ostatecznym rachunku - silniejszy.

Nasze sankcje związane z Krymem będą obowiązywać do czasu, gdy Rosja zwróci kontrolę nad półwyspem Ukrainie, a nasze sankcje wobec Rosji za agresję we wschodniej Ukrainie pozostaną w mocy do czasu pełnego wdrożenia porozumień mińskich.
- zadeklarował.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl