Realne wzmocnienie obronności Polski

/ CO MON / WOT

  

Jestem przekonany, że z honorem sprostacie wszystkim niełatwym wyzwaniom, do czego w najwyższym stopniu zobowiązuje żołnierska przysięga – napisał Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej w liście do żołnierzy, którzy w niedzielę złożyli przysięgę wojskową i wstąpili do Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT).

120 ochotników w Sokółce i w Bielsku Podlaskim, wypowiedziało słowa przysięgi wojskowej i tym samym złożyło zobowiązanie wobec Ojczyzny. W Sokółce byli to żołnierze z 11 batalionu lekkiej piechoty oraz 12 batalionu lekkiej piechoty z Suwałk, natomiast w Bielsku Podlaskim z 14 batalionu lekkiej piechoty oraz 13 batalionu lekkiej piechoty z Łomży. Podczas niedzielnych uroczystości ministra obrony narodowej reprezentował Tomasz Szatkowski, podsekretarz stanu w MON. 

Przysięgi wojskowe w Sokółce i Bielsku Podlaskim były ostatnim etapem szkolenia podstawowego, które w brygadzie rozpoczęło się 23 czerwca br. Przyszli żołnierze lekkiej piechoty uczyli się podstaw m.in. taktyki, strzelania, topografii, łączności czy udzielania pierwszej pomocy.

Po ostatnim naborze liczba podlaskich Terytorialsów wzrosła do blisko 2 000 żołnierzy.

To dopiero początek Waszej drogi wojskowej. Przed Wami kolejne wymagające etapy służby. Mogę Was zapewnić, że nie będzie łatwo, na pewno będą to wymagające szkolenia, ale bardzo ciekawe. Będziecie mieli możliwość posługiwania się jednym z najnowocześniejszych rodzajów uzbrojenia

— powiedział w trakcie uroczystości zastępca dowódcy WOT płk Artur Dębczak.

Przysięgi były także okazją do zaprezentowania sprzętu WOT oraz poziomu wyszkolenia suwalskich Terytorialsów, którzy wykonali pokaz walki wręcz.  W uroczystościach brali udział przedstawiciele instytucji współpracujących z 1. PBOT m.in. Policji, Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej, Wojskowej Komendy Uzupełnień oraz Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych. 

1. Podlaska Brygada Obrony Terytorialnej im. gen. bryg. Władysława Liniarskiego ps. „Mścisław” została powołana w pierwszym etapie tworzenia Wojsk Obrony Terytorialnej. Jej stałym rejonem odpowiedzialności jest województwo podlaskie. W czwartym kwartale tego roku brygada będzie realizować projekt „PARASOL”, czyli cykl warsztatów, które mają przygotować samorządy oraz służby i instytucje im podległe do współpracy z Wojskami Obrony Terytorialnej i skutecznego wykorzystania potencjału wojska w procesie zarządzania kryzysowego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: CO MON / WOT
Tagi

Wczytuję komentarze...

Z chuliganów zrobił rugbystów. Podbili Europę! Posłuchajcie legendarnego Zbyszka Rybaka (FILM)

/ Fot. Kamil Tokarski/RC Arka Gdynia

  

- Historia Zbyszka Rybaka to najbardziej niesamowita opowieść o III RP. Niby-państwo we wczesnych latach 90. olało swoją trudną młodzież. Skazało ją na patologię, używało do szemranych interesów. I oto najgroźniejszy z ówczesnych kibiców-chuliganów zaczyna rozumieć, że coś jest nie tak. Najpierw wyznacza zasady honorowe tego świata, potem tworzy z nich drużynę rugby. I oto charakterni ludzie skazani na upadek, podnoszą się i wygrywają – tak o historii Zbyszka Rybaka opowiada Piotr Lisiewicz, który legendarnego chuligana i rugbystę zaprosił do „Wywiadu z chuliganem”. Całą rozmowę obejrzą Państwo poniżej (FILM)

- Myślę, że mamy w społeczeństwie ogólny kryzys męskości. Rugbyści są tego zaprzeczeniem. To faceci twardzi tak na boisku, jak i w życiu

– tak o chłopakach grających w drużynie Arki Gdynia mówił niedawno ich kapelan, ksiądz Tyberiusz Kroplewski.

Zbyszek Rybak w „Wywiadzie z chuliganem” bez autocenzury opowiada o największych chuligańskich bitwach lat 90. Wspomina m. in. wyjazd do Paryża na mecz Francja-Polska z 1995 roku:

- Akcja „Bagietka” to był mój pomysł. Kupiliśmy długie bagietki francuskie, a mieliśmy ze sobą pręty zbrojeniowe, które powkładaliśmy w te bagietki. Chrupaliśmy sobie te bagietki, kiedy nawinęło się kilkudziesięciu nieszczęśników z Paris Saint Germain, którzy postanowili nas zaatakować. No to poczęstowaliśmy ich tymi bagietkami. Po pierwszym uderzeniu bułka odpadała i na głowie lądował pręt.

Jak życie chłopaków z Gdyni zmieniło rugby?

- Sport nauczył mnie wiele pokory. Rugby jest tak ciężką dyscypliną, więc jak ciężko trenujesz, to nie masz potem pomysłów, żeby robić coś głupiego. Można powiedzieć, że rugby mnie wyedukowało

– mówi Zbigniew Rybak. A potem „zaraza” rozpoczęta od legendy Rybaka rozlała się po Polsce i  wielu drużynach rugby zmieniła życie setek młodych ludzi, którzy od dzieciństwa wychowywali się w trudnych rodzinach.

Jak podkreśla Lisiewicz, ta niesamowita historia pokazuje, czym III RP różniła się od Polski przedwojennej:

- Szkoły pełne zdziczałych chłopaków, którzy jako dumni weterani wojny polsko-bolszewickiej kładli pistolet na ławce w gimnazjum – taką rzeczywistość 1920 r. opisał przecież Ryszard Kiersnowski w książce „Młodość sercem pisana”. W internacie tłukli po ścianach butelki, a gdy wychowawczyni prosiła, by nie robili tego po północy, odpowiadali „Kto bił bolszewika, teraz może tłuc butelki”.

Jak zareagowało przedwojenne państwo?

– Ono miało elity, mądre i patriotyczne. I walka o to, żeby ocalić tę młodzież była jej troską. II RP zawadiakom odpuszczała w gimnazjum, a potem brała ich do szkół oficerskich, co było marzeniem i dumą każdego z nich. Odwagi nie musiała ich uczyć, ale wpajała im honor, dyscyplinę, szacunek dla kobiet. W efekcie Polska z tych dzikich chłopców zrobiła najlepszych kawalerzystów na świecie

– stwierdza Lisiewicz.

A III RP? – Miała trudną młodzież gdzieś. Mam wrażenie, że scenariusz, by setki tysięcy chłopaków żyły w patologii, był jej władcom na rękę. Dlatego legenda Zbyszka Rybaka jest piękną historią. W  III RP mamy cholernie mało pięknych legend. I trzeba koniecznie poznać tę – mówi Lisiewicz.

Całą rozmowę Piotra Lisiewicza ze Zbyszkiem Rybakiem obejrzą Państwo poniżej:

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl