Prezydent Andrzej Duda w niedzielę na cmentarzu Ołyce na Wołyniu podczas obchodów rocznicy rzezi wołyńskiej stwierdził, że powinniśmy budować przyjaźń między Polską i Ukrainą, ale nasze relacje trzeba opierać na prawdzie historycznej. Zaapelował do władz Ukrainy, by przywróciły możliwość ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej.

Z kolei prezydent Ukrainy Petro Poroszenko w niedzielę w Sahryniu (woj. lubelskie) wziął udział w uroczystości upamiętnienia kilkuset Ukraińców pomordowanych podczas akcji przeprowadzonej w 1944 r. przez polskie podziemie zbrojne. Oświadczył wówczas, że Kijów liczy na zmiany w nowelizacji ustawy o IPN w części, która dotyczy Ukraińców. Potwierdził też ustalenia w sprawie gotowości do odblokowania prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych na terytorium Ukrainy.

Liczymy, że rząd ukraiński wywiąże się z kolejnych obietnic składanych na temat odblokowania ekshumacji Polaków na terenach Ukrainy

- powiedział Dworczyk.

Szef KPRM podkreślił, że takich deklaracji ze strony ukraińskiej było do tej pory już kilka.

Mam nadzieję, że ta sprawa zostanie zamknięta jak najszybciej, ponieważ w naszej cywilizacji łacińskiej każdy zmarły powinien mieć prawo do godnego pochówku i krzyża na swoim grobie, dlatego też uprawnianie polityki przy wykorzystaniu mogił i ofiar II wojny światowej jest całkowicie nieakceptowalne

- dodał Dworczyk.

Między Warszawą i Kijowem od wiosny 2017 r. trwa spór wokół zakazu poszukiwań i ekshumacji szczątków polskich ofiar wojen i konfliktów na terytorium Ukrainy, wprowadzonego przez ukraiński IPN. Zakaz został wydany po zdemontowaniu nielegalnego pomnika UPA w Hruszowicach, do czego doszło w kwietniu 2017 r.