Szefowa MEN odwiedziła Szprotawę w ramach trwającego od kilku miesięcy objazdu polityków Prawa i Sprawiedliwości po Polsce.

Jesteśmy pierwszym rządem, który po 89. roku po prostu nie oszukał. Poszedł z programem i go systematycznie realizuje. Czasami musi się cofnąć, czasami musi powiedzieć: "nie, to nie jest dobry moment", bo przecież też reagujemy na reakcje naszych wyborców czy obywateli. Musimy przecież być bardzo ostrożni we wdrażaniu różnego rodzaju działań – powiedziała Zalewska, dodając, że w niektórych sprawach rząd jest "bezwzględnie zdeterminowany".

Szefowa MEN mówiła o sukcesie programu Rodzina 500+, który opozycja skazywała na niepowodzenie, wspomniała także o obniżeniu wieku emerytalnego, wprowadzeniu bezpłatnych leków dla seniorów, uszczelnieniu luki VAT, spadku bezrobocia oraz wzroście wpływów z podatków PIT i CIT.

Jednocześnie pokazaliśmy, że można realizować i cele społeczne, i cele gospodarcze, stąd powyżej 5 proc. wzrost PKB – powiedziała Zalewska.

Wskazywała jednocześnie, że aż 48 proc. pracodawców nie może znaleźć pracowników.

To efekt ostatnich kilkudziesięciu lat lekceważenia szkolnictwa technicznego i branżowego. My je już odbudowaliśmy dziękując samorządowcom i dyrektorom, że w ogóle utrzymali te szkoły – podkreśliła minister oświaty.

Przypomniała też, że niedawno zostały ogłoszone kolejne rządowe projekty w ramach tzw. piątki Morawieckiego. Według niej większość z ujętych w tej "piątce" zapowiedzi jest właśnie realizowana. W tym kontekście wymieniła "wyprawkę" dla uczniów, czyli Program Dobry Start, realizację programu modernizacji dróg lokalnych, niższe składki ZUS dla małych firm czy kroki zmierzające do obniżki CIT dla małych przedsiębiorstw. Mówiła także o programie, którego celem jest likwidacja barier dla osób niepełnosprawnych i seniorów.

Dużą część swego wystąpienia Anna Zalewska poświęciła jednak sprawom związanym z edukacją. Oceniła, że reforma szkolnictwa została wprowadzona w "optymalnym" momencie, a wszystko było zaplanowane i przemyślane.

Ze wszystkim zdążyliśmy (...). Uwolniliśmy podstawy programowe od jakiejkolwiek ideologii, bo sporo jej tam było. Nauczyciel jest wolny, musi realizować tylko podstawy programowe. Jak chce realizuje te podstawy programowe. Podręcznik jest tylko elementem edukacyjnym (...) Jednocześnie pokazaliśmy, tak jak deklarowaliśmy, że pojawią się nowe miejsca pracy – prawie 18 tys. dodatkowych etatów – podkreślała Zalewska.