Chorwacki bramkarz wyrównał rekord Schumachera i Goycochei

Danijel Subasić / By Fanny Schertzer - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=26637710

  

Chorwat Danijel Subasic wyrównał rekord Niemca Haralda Schumachera i Argentyńczyka Sergio Goycochei w liczbie obronionych rzutów karnych w serii "jedenastek" podczas piłkarskich mistrzostw świata. Wszyscy zaliczyli po cztery skuteczne interwencje.

W sobotnim ćwierćfinale z Rosją (2:2 po dogrywce) Subasic obronił w pierwszej serii karnych uderzenie Fiodora Smołowa. Później jeszcze Fernandes w ogóle nie trafił w bramkę i ostatecznie Chorwaci wygrali 4-3. Z kolei w 1/8 finału z Danią Subasic nie dał się pokonać z 11 metrów aż trzem rywalom i wyrównał wówczas osiągnięcie Portugalczyka Ricardo; w 2006 roku w ćwierćfinale z Anglią obronił też trzy karne.

W rosyjskim mundialu 33-letni Subasic obronił już cztery karne w konkursach "jedenastek". Przed nim takim wyczynem mogli się pochwalić tylko Schumacher (1982 i 1986 rok) i Goycochea (1990).

Chorwat z AS Monaco (kolega klubowy Kamila Glika) mógł w ogóle nie wystąpić w sobotniej dogrywce w Soczi, bowiem w końcówce regulaminowego czasu gry doznał kontuzji mięśnia nogi i wydawało się, że będzie konieczna zmiana w chorwackiej bramce. W jego miejsce przygotowany był rezerwowy Dominik Livakovic.

Poprzednim zespołem, który rywalizował w karnych w dwóch kolejnych meczach fazy pucharowej MŚ była Argentyna, w bramce z Goycocheą. Miało to miejsce w 1990 roku, w 1/4 finału z Jugosławią i 1/2 finału z Włochami.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Premier podziękował policjantom z Krakowa. "Co powiedzieć - znakomita robota"

/ Twitter.com/@PremierRP

  

Premier Mateusz Morawiecki odwiedził dzisiaj policjantów komisariatu wodnego w Krakowie, którzy zapobiegli uderzeniu bezwładnie płynących tramwajów wodnych w most Dębnicki na Wiśle. Szef rządu pogratulował funkcjonariuszom udanej akcji.

- Co mogę powiedzieć, że to znakomita robota, bardzo dziękuję za taką dyspozycyjność (…). Patrząc na to drzewo, które unieruchomiliście, to można sobie wyobrazić, jakby ono całą siłą uderzyło w przęsła, które są tam budowane

 - mówił Morawiecki.

Odnosił się w ten sposób do usuwania przez policjantów niesionych przez Wisłę kłód drzew.

- Jesteśmy wam bardzo wdzięczni, gratuluję tego, co się udało zrobić. Gratuluję odwagi, bo staram się sobie wyobrazić, jaki to jest żywioł, na takich łódeczkach w porównaniu z płynącym drzewem, to ogromny profesjonalizm i odwaga, macie tutaj znakomite służby, na których można polegać

 - podkreślił premier.

Szef rządu w towarzystwie ministra spraw wewnętrznych Joachima Brudzińskiego spotkał się z funkcjonariuszami na pływającym podeście na przystani. Zwiedził też policyjną motorówkę, gdzie zaprezentowano mu zasady akcji ratowniczej.

Policjant biorący udział w czwartkowej akcji zatrzymania tramwajów wodnych ocenił, że zakończyła się ona sukcesem.

- Były tam dwie osoby, dwóch sterników - trzeba było ich ściągnąć na naszą motorówkę, potem barki musieliśmy documować od brzegu w bezpiecznym miejscu. Musieliśmy tak zrobić, żeby było bezpiecznie, nikomu nic się nie stało. Bardzo szybko płynie woda, musieliśmy dostosować się do warunków

 - powiedział PAP policjant.

[polecam:https://niezalezna.pl/272757-o-wlos-od-tragedii-w-krakowie-barki-bezwladnie-dryfowaly-mogly-uderzyc-w-most-na-wisle-film]

W czwartek po południu funkcjonariusze krakowskiego komisariatu wodnego zapobiegli uderzeniu bezwładnie płynących tramwajów wodnych w most Dębnicki na Wiśle. Patrolując Wisłę, zauważyli, że po rzece płynie bezwładnie jednostka złożona z czterech tramwajów wodnych złączonych burtami. Jednostki prawdopodobnie zerwały się z lin z przystani wodnej w okolicy dzielnicy Salwator, a następnie - z biegiem rzeki - szybko zmierzały w kierunku mostu Dębnickiego. Na pokładzie znajdowały się dwie osoby.

Patrolujący rzekę policjanci przystąpili do akcji ratunkowej. Jak podano, uderzenie tak ciężkiej konstrukcji w przęsło mostu mogło doprowadzić do jego uszkodzenia. Jeszcze przed mostem funkcjonariuszom udało się rozdzielić tramwaje na dwa zespoły i poprowadzić je z dwóch stron filaru. Następnie doholowali jednostki pływające do przystani na zakolu Wisły, gdzie zostały bezpiecznie zacumowane.

Również w czwartek policjanci z komisariatu wodnego zauważyli, że z przystani przy Salwatorze zerwały się trzy motorówki należące do klubu sportowego. Ponieważ pomost był całkowicie zalany, właściciele jednostek nie mogli się do nich dostać. Funkcjonariusze pomogli zatrzymać łódki, które odpływały już z prądem Wisły.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl