Najpoważniejszy problem polityczny w naszych czasach. Politolog wyjaśnia, co nim będzie

/ FLICKR/Andrew Gustar/CC BY-ND 2.0

  

– Kwestia migracji, tego, kto ma, a kto nie ma dołączyć do naszej wspólnoty narodowej, jak podejmować decyzje na ten temat, będzie zajmowała nas w Europie czy na świecie w kolejnych latach – stwierdził w rozmowie z PAP politolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego, dr Łukasz Fyderek. Jego zdaniem będzie to najważniejszy problem polityczny.

Zdaniem politologa z Instytutu Bliskiego i Dalekiego Wschodu UJ dr. Łukasza Fyderka nie ma jednej odpowiedzi na pytanie, jak prowadzić politykę migracyjną.

Mamy społeczeństwa, w szczególności australijskie, amerykańskie czy kanadyjskie, które są historycznie zbudowane przez emigrantów, które przyjęły ogromne fale zróżnicowanych kulturowo emigrantów, którzy się dobrze zintegrowali – powiedział.

Podkreślił jednak, że "mamy też doświadczenia Francji czy Wielkiej Brytanii, w których ta integracja przebiegała i przebiega w sposób kłopotliwy, rodzący napięcia".

Politolog zwrócił uwagę, że powodem migracji w mniejszym stopniu są konflikty.

Konflikty generują fale uchodźcze, ale większość muzułmanów czy ludzi, którzy się urodzili na kontynencie afrykańskim, którzy trafili do Francji, Niemiec czy Włoch, to są emigranci ekonomiczni. (...) Globalny kapitalizm działa w ten sposób, że wypycha ludzi z krajów peryferii i przerzuca ich do centrum. Z drugiej strony - ludzie w krajach centrum zaczynają do pewnego stopnia akceptować tę migrację, także z przyczyn ekonomicznych – mówił.

Według Fyderka ożywiona debata w Polsce na temat migracji "rozwinęła się w szczególnym kontekście, kiedy migracja została połączona z uchodźstwem, a to jeszcze ze strachem i obawą przed atakami terrorystycznymi, przed ludnością muzułmańską". Jego zdaniem to specyficzny kontekst polski, którego "nie było, kiedy docierała do nas fala Czeczenów w latach 90., gdzie ponad 20 tys. Czeczenów zostało przyjętych".

W ocenie politologa, jest potrzeba zastanawiania się nad tym, jak tworzyć politykę migracyjną.

Należy mieć świadomość, że żyjemy w czasach, w których zagadnienie migracji będzie najważniejszym problemem politycznym w nadchodzących dekadach. (...) W mojej ocenie, należy spodziewać się, że kwestia migracji, tego, kto ma dołączyć do naszej wspólnoty narodowej, a kogo nie chcemy dołączyć, jak podejmować decyzje na ten temat, będzie zajmowała nas w Europie czy na świecie w kolejnych latach – ocenił.

Jego zdaniem, dwie skrajne koncepcje: "odgrodzenia się" i "rezygnacji z granic" są nierealne.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: "To jedyna odpowiedź na kryzys migracji". Dostało się obojętnym na los uchodźców

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Członkowie Wisła Sharks za kratkami

zdjęcie ilustracyjne / / cbsp.policja.pl

  

Tymczasowy areszt dla 13 osób, związanych ze środowiskiem pseudokibiców Wisła Sharks, orzekł krakowski sąd rejonowy. Chodzi o grupę osób zatrzymanych przez CBŚP, wśród których może znajdować się b. wiceprezes Wisły Kraków.

Centralne Biuro Śledcze Policji zatrzymało we wtorek 16 osób, związanych ze środowiskiem pseudokibiców Wisła Sharks - poinformowała Prokuratura Krajowa.

Jak dowiedziała się PAP w biurze prasowym krakowskiego sądu okręgowego, sąd rejonowy orzekł w czwartek trzymiesięczny tymczasowy areszt dla 12 osób z tej grupy; wobec kolejnej osoby orzekł areszt na okres dwóch miesięcy.

PK informowała, że w toku postępowania prokurator Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie "ustalił, że członkowie zorganizowanej grupy przestępczej dopuścili się licznych przestępstw narkotykowych".

Z nieoficjalnych informacji mediów wynika, że wśród zatrzymanych znalazł się m.in. b. wiceprezes klubu Wisła Kraków, Damian D., który odpowiadać ma za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą.

We wtorkowej akcji, zorganizowanej przez policjantów z CBŚP i Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, uczestniczyło ponad 170 funkcjonariuszy; działania wsparli policjanci z Biura Operacji Antyterrorystycznych Komendy Głównej Policji, a także antyterroryści z komend wojewódzkich z Rzeszowa, Wrocławia, Katowic, Lublina, Białegostoku, Radomia, Olsztyna i Bydgoszczy.

W trakcie przeszukań kilkudziesięciu obiektów policjanci zabezpieczyli m.in. niebezpieczne narzędzia, takie jak maczety, gazy pieprzowe, noże czy pałkę teleskopową.

Jak donoszą media, zatrzymanie było możliwe dzięki temu, że na współpracę z policją zdecydował się uważany za lidera gangu pseudokibiców Wisły Kraków Paweł M. ps. "Misiek", zatrzymany pod koniec września we Włoszech.

M. usłyszał już m.in. zarzuty kierowania zorganizowaną grupą przestępczą oraz przestępstw narkotykowych, a także dokonania rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia w postaci pałki i maczet, oraz dwóch pobić z ciężkim uszkodzeniem ciała. "Misiek" nie przyznał się do winy; grozi mu do 15 lat więzienia. Obecnie przebywa w areszcie, który przedłużony został mu do połowy lipca. Media podają, że dzięki podjęciu współpracy z policją będzie mógł być może liczyć na nadzwyczajne złagodzenie kary.

Specjalną grupę do rozwiązania sprawy pseudokibiców powołał komendant główny policji. "W skład specgrupy wchodzą policjanci z Centralnego Biura Śledczego Policji i Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. To ci policjanci wspólnie z prokuratorami, specjalizującymi się w przestępczości zorganizowanej, zbierali wszelkie informacje, dokładnie je analizując" - podała PK.

Przypomniano również, że z dotychczasowych ustaleń śledczych wynika, iż członkowie grupy przestępczej mogli działać od 2007 do 2018 r., "dzieląc się przy tym korzyściami uzyskanymi z przestępstw według hierarchii ustalonej w gangu".

"W tym czasie prawdopodobnie wytwarzali amfetaminę, a następnie rozprowadzali ją, a także kokainę czy marihuanę na terenie niemal całego kraju. Pomimo hermetyczności grupy policjanci ustalili, że zatrzymani mogli wprowadzić na rynek ogromne ilości różnych narkotyków"

- dodano.

W efekcie działań nadzorowanych w maju 2018 r. przez policjantów z CBŚP Zarządu w Krakowie, zatrzymano 11 osób (dziesięć podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz jedną poszukiwaną do innej sprawy), a na terenie województwa małopolskiego przeszukano łącznie 13 miejsc, w tym także pomieszczenia jednego z klubów sportowych.

W środowym tekście opublikowanym przez portal Onet.pl, przypomniano dotychczasowe przestępstwa, których od początku lat 2000 mieli dopuścić się krakowscy pseudokibice. Jak ustalili dziennikarze, w wyniku tych porachunków życie straciło 15 osób, wśród których znaleźli się zarówno kibice Wisły, jak i Cracovii, a także zupełnie przypadkowe ofiary. Osoby te zginęły głównie od ciosów nożem lub siekierą, albo zostały zakatowane na śmierć.

Jedną z głośnych spraw było śmiertelne pobicie związanego środowiskiem kibiców Cracovii Tomasza C., ps. Człowiek. 30-latka zaatakowano w 2011 r. na jednym z krakowskich osiedli, gdzie czekało na niego kilkanaście osób, które przyjechały samochodami. Gdy ofiara nadjechała autem, napastnicy ruszyli za nią w pościg. Podczas ucieczki, Tomasz C. stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w budynek; zaczął uciekać pieszo, usiłował schronić się w kabinie śmieciarki. Tam dopadli go napastnicy i zadali ciosy nożem, maczetą, widłami i pałkami. W wyniku odniesionych ran mężczyzna zmarł wkrótce po przewiezieniu do szpitala. Wyroki w tej sprawie usłyszało kilkanaście osób.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl