Dr Targalski i Lisio wystąpili w materiale dla programu Nieuwsuur holenderskiej publicznej telewizji NTR.

Pan Rudy Bouma [dziennikarz NRT] zadzwonił, czy możemy się spotkać na krótko. Więc przyjechał, spotkaliśmy się, rozmawialiśmy najpierw po angielsku, potem po polsku. Generalnie rozmowa dotyczyła sytuacji w Polsce, konfliktu w Sądzie Najwyższym

- relacjonuje spotkanie z holenderską prasą dr Targalski.

Natomiast drugi dziennikarz, który towarzyszył panu Boumie, zaskoczył mnie, gdyż myślał, że na przełomie lat 80-tych i 90-tych 80 proc. sędziów zostało w Polsce wymienionych. I „dlaczego teraz wymieniamy, skoro wymieniliśmy już wtedy”? Więc mu odpowiedziałem, że, niestety, ale żadni sędziowie nie zostali wymienieni, oprócz kilku z Wiesławą Bardonową na czele. I generalnie mówiliśmy o sytuacji w sądownictwie. Ale nie mogli zrozumieć, dlaczego nie chcemy, żeby ci sędziowie, którzy są, pozostali dalej. I tego, tudzież roli służb specjalnych, dotyczyła dyskusja

- opowiada publicysta.

Program, w którym wystąpili pan i jego kot został w większości nagrany w podwarszawskim Radzyminie jako „bastionie PiS-u”. Mieszkańców pytano o tym, co myślą o sytuacji z SN.

Po wyemitowaniu materiału dziennikarz Bouma podzielił się na jednym z portali społecznościowych tym, co zostało poza kadrem. I właśnie to nagranie, jak Lisio wspina się na głowę naukowca, w kilka godzin podbiło internet.

„Polski historyk i politolog dr Targalski pozostaje niewzruszony”

- skomentował nagranie sam Bouma. Dodał, że sam doktor określa siebie jako „krytycznego zwolennika PiS”.

Lisio jest jednym z pięciu kotów. Reszta uciekła do ogródka, bo jest ostrożniejsza. One wszystkie występują w Telewizji Republika. A to jest ten, który na ogół śpi na oparciu fotela

- opowiada o zwierzaku naukowiec.

W ciągu jednego dnia nagranie z Lisiem wyświetlono już ponad 45 tys. razy.