Niektórzy znaleźli już pewnie w swoich skrzynkach tajemniczą kopertę z hasłem „Warszawska kranówka – Naturalnie TAK”, do innych list dotrze zapewne w ciągu najbliższych kilku dni.

O co właściwie chodzi? Hanna Gronkiewicz-Waltz informuje mieszkańców miasta, że po 12 latach zmieniają się ceny za wodę i odprowadzenie ścieków. Prezydent postanowiła odtrąbić swój „sukces” z wielkim hukiem informując o oszczędnościach rzędu 233-544 zł w skali roku dla rodzin odpowiednio 3-osobowych i 7-osobowych. Przy rozrachunku miesięcznym sumy te kształtują sie na poziomie 19,41-45,33 zł w zależności od liczby domowników i zużycia wody. Klienci MPWiK zapłacą za 1 m3 wody 3,89 zł i ścieków 5,96 zł.

- Po okresie niezbędnych inwestycji, dzięki którym warszawiacy nie muszą już kupować wody w plastikach, a mogą ją pić bezpośrednio z kranu, możemy śmiało powiedzieć, że dołączyliśmy do grona europejskich stolic szczycących się jakością wody. Znając nasze atuty podjęliśmy decyzję o obniżce cen wody i ścieków o ponad 14% - wyjaśnia Hanna Gronkiewicz-Waltz cytowana przez stronę stołecznego urzędu miasta.

Najwyraźniej prezydent Warszawy nie wystarczyło chwalenie się swoim „sukcesem” i brylowanie w świetle kamer i komunikaty zamieszczane na stronie internetowej miejskiego urzędu. Postanowiła napisać list do mieszkańców Warszawy.

[ABY POWIĘKSZYĆ - KLIKNIJ OBRAZEK]

To nie pierwszy przypadek, gdy Hanna Gronkiewicz-Waltz wybiera taką formę komunikacji. Podobnie rzecz wyglądała tuż przed referendum o jej odwołanie z funkcji prezydenta. Wówczas mieszkańcy Warszawy otrzymywali list, w którym Gronkiewicz-Waltz grzmiała: „Nic o Nas, bez Nas”. Dalej było jeszcze ciekawiej. Gronkiewicz-Waltz nawołuje do „walki o stolicę otwartą i przyjazną dla wszystkich” i żaliła się na rasizm i ksenofobię. Ile kosztowała ratusz cała akcja? Okazuje się, że wcale niemało.
 
Stowarzyszenie Interesu Społecznego „Wieczyste” wyliczyło, ile mogła kosztować cała akcja i wysyłka listów.

- Koszt przesłania druku bezadresowego przez Pocztę Polską to 10 gr, a drugie tyle to koszt druku. Przy liczbie 850 tys. skrzynek pocztowych, oznacza to wydatek ok. 150-170 tys. Złotych – informowało wówczas stowarzyszenie.

CZYTAJ WIĘCEJ: Gronkiewicz-Waltz listy pisze. W treści absurd goni absurd. Ile kosztowała cała akcja?

Przed publikacją tego artykułu próbowaliśmy się skontaktować z biurem prasowym Urzędu Miasta Warszawa. Przesłaliśmy nawet pytania drogą mailową. Chcieliśmy ustalić do ilu mieszkańców ostatecznie wysłano list i jaki jest zasięg całej akcji, a także ile stołeczny Ratusz wydał na druk i wysyłkę tej korespondencji. Niestety do chwili publikacji materiału nie otrzymaliśmy z Ratusza żadnej odpowiedzi.