Będzie afera z unijnym budżetem w tle? Może dojść do zaległości w płatnościach!

/ © European Union 2018 - European Parliament". (Attribution-NonCommercial-NoDerivatives CreativeCommons licenses creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/4.0/)

  

W Parlamencie Europejskim w Strasburgu odbyła się debata na temat projektu budżetu na 2019 rok. Jak dowiedział się portal niezalezna.pl zgłaszane propozycje w ich obecnym kształcie mogą doprowadzić do poważnego problemu. Występujący w imieniu delegacji PiS eurodeputowany Zbigniew Kuźmiuk, zwrócił uwagę na ryzyko kumulowania zaległości w płatnościach.

Europoseł zwrócił uwagę na propozycję w zakresie 3,1-procentowego wzrostu środków na zobowiązania oraz 2,7-procentowego wzrostu na płatności, który może okazać się niewystarczający.

Zbigniew Kuźmiuk podkreślił, że wzrost ten jest związany głównie z Funduszem Azylu, Migracji i Integracji, a także Funduszem Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

- Oznaczać to może powstanie znanego już Komisji z lat poprzednich problemu kumulowania się zaległości w płatnościach - mówił Zbigniew Kuźmiuk.

Europoseł PiS pozytywnie ocenił proponowane zwiększenie środków dla programów Horyzont 2020, Erasmus+ a także instrumentu Łącząc Europę, krytykując jednocześnie niewystarczający wzrost środków na wsparcie dla małych i średnich przedsiębiorstw czy programów wspomagających zatrudnienie ludzi młodych.

- Niepokojąco niski jest proponowany wzrost środków na płatności w dziale 1b (spójność gospodarcza, społeczna i terytorialna) tylko o 1,1%, co może stanowić zagrożenie dla realizacji projektów infrastrukturalnych. Wreszcie nie do przyjęcia jest propozycja zmniejszenia środków na rolnictwo aż o 550 mln euro, szczególnie w sytuacji trwających ciągle zawirowań na rynkach rolnych spowodowanych między innymi licznymi klęskami żywiołowymi i konsekwencjami rosyjskiego embarga - mówił europoseł PiS Zbigniew Kuźmiuk.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, EKR

Tagi

Wczytuję komentarze...

Trener Lecha: Piast niewiele się zmienił

/ Roger Gor [CC BY 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/3.0)]

  

- Piłkarze Piasta mają w nogach już trzy spotkania o stawkę, ale czy to będzie naszym atutem, trudno powiedzieć - uważa trener Lecha Poznań Dariusz Żuraw przed wyjazdowym spotkaniem pierwszej kolejki ekstraklasy z mistrzem Polski.

Lechici z nowymi i dużymi nadziejami przystępują do rozgrywek po wyjątkowo nieudanym poprzednim sezonie, w którym zajęli dopiero ósme miejsce. Poznaniacy nie grają też w europejskich pucharach, co w ostatnim czasie było rzadkością. Ich najbliższy rywal z kolei już zdążył odpaść w pierwszej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. W dość pechowych okolicznościach gliwiczanie przegrali w środę z BATE Borysów 1:2, choć na osiem minut przed końcem spotkania wygrywali 1:0. Ten wynik premiował ich do następnej rundy.

Żuraw oglądał w Gliwicach spotkanie mistrza kraju z Białorusinami. Jego zdaniem, trudno wyrokować, na ile ta porażka może przełożyć się postawę Piasta w sobotnim meczu.

"Nie wiem tego, ale to nie jest mój problem. My musimy się skupić nad tym, co my chcemy grać" - podkreślił na konferencji szkoleniowiec Lecha.

"Mecz z nami będzie dla Piasta czwartym w przeciągu 10 dni. Mają za sobą spotkania o stawkę, my dopiero zaczynamy. Trudno jednoznacznie odpowiedzieć, czy to może być naszym atutem. Myślę, że troszeczkę mogą czuć w nogach te mecze, niektórzy zagrali trzy razy po 90 minut. Dużą niewiadomą jest też, w jakim składzie Piast wystąpi przeciwko nam"

- ocenił.

Jego zdaniem Piast niewiele się zmienił w porównaniu do poprzedniego sezonu.

"To solidny zespół, dobrze zorganizowany, niewiele się zmieniło w porównaniu do tego, co grali wcześniej. Oczywiście są drobne korekty kadrowe. Jest to zespół przede wszystkim zdyscyplinowany, bardzo dobrze zorganizowany, szybko wracający po stracie piłki do średniego bądź niskiego pressingu. Mają swoje atuty w postaci Joela Valencii czy Piotra Parzyszka. Na pewno jest to zespół, z którym można powalczyć, a te dwa ostatnie mecze Piasta pokazały, że można wygrać na ich boisku"

- zaznaczył opiekun "Kolejorza".

Żuraw nie chciał zdradzić, w jakim składzie drużyna wystąpi przeciwko mistrzowi Polski. "Mam może jeszcze dwa znaki zapytania, ale nie mogę zdradzać szczegółów. Poza Julkiem Letniowskim, wszyscy zawodnicy są zdrowi i do mojej dyspozycji. Mam duży ból głowy nie tylko jeśli chodzi o podstawowy skład, ale także o osiemnastkę meczową" - powiedział.

Przed sobotnim pojedynkiem do poznańskiej drużyny dołączy słowacki obrońca Lubomir Satka. W czwartek w Krakowie rozegra on ostatnie spotkanie w barwach DAC Dunajska Streda przeciwko Cracovii w ramach pierwszej rundy eliminacji Ligi Europy.

"Lubomir w piątek do nas dołączy, a dzień później będzie uczestniczył w porannym rozruchu" - wyjaśnił szkoleniowiec. Jego udział w meczu w Gliwicach jest praktycznie nierealny.

Mecz Piasta z Lechem rozegrany zostanie w sobotę o godz. 20.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl