- Istnieje zasada domniemania konstytucyjności. Skoro ustawa weszła w życie, to obowiązuje. Jeśli ktoś uważa, że nie jest zgodna z konstytucją, to składa wniosek do TK i pyta, czy w ustawie przepisy są zgodne z obowiązującą w Polsce konstytucją. Dopóki takiego pytania nie będzie, dopóki Trybunał się w tej sprawie nie wypowie, to nie można mówić "Nie będę stosować tych przepisów, bo uważam, ze są niekonstytucyjne". To prowadzi do anarchii - powiedziała prezes TK, zapytana w TVP INFO o to, czy jeśli Małgorzata Gersdorf zwróciłaby się z pytaniem, czy ustawa o Sądzie Najwyższym jest konstytucyjna, to Trybunał Konstytucyjny rozpatrzyłby tę sprawę.

Przyłębska mówiła również o wieku emerytalnym sędziów. Zaznaczyła, że nie można powoływać się jedynie na ustęp 1 art. 180 konstytucji, ponieważ ten artykuł ma więcej ustępów.

Zapytana, co stanowi konstytucja, jeśli chodzi o nieusuwalność sędziów i wiek emerytalny, Przyłębska odpowiedziała, że "zasada jest taka, że sędziowie są nieusuwalni, natomiast są pewne okoliczności, które powodują, że na przykład sędzia zakończy swoją pracę, bo osiąga wiek emerytalny, który określa ustawa".

"Kolejny ustęp, piąty, mówi też o szczególnej sytuacji, kiedy na przykład ustawodawca zmienia ustrój sądów i może poprzez ustawę spowodować, że wszyscy sędziowie przejdą w stan spoczynku przy zachowaniu dotychczasowego wynagrodzenia. Konstytucja idzie jeszcze dalej, bo w momencie, kiedy zmieniamy ustrój sądów, wtedy możemy przenieść sędziów w stan spoczynku" - dodała.

- Wyraźnie konstytucja mówi, że "jeśli sędzia osiągnie wiek emerytalny określony w ustawie", a ustawa jest uchwalana przez parlament. W związku z tym konstytucja mówi "to ustawodawca będzie decydował w tym obszarze" - powiedziała prezes TK.

"Oczywiście kwestia ustalenia wieku nie jest też kwestią do końca wolną. Ustawodawca musi się kierować różnymi innymi przepisami konstytucyjnymi. Stąd, w ostateczności, jeśli ktokolwiek uzna, że przepis wprowadzony jest niezgodny z konstytucją, ma prawo o to zapytać i wręcz powinien o to zapytać Trybunał Konstytucyjny" – podkreśliła prezes TK.

Zapytana o to, skąd mogły wziąć się niejasności i kontrowersje wokół ustawy o Sądzie Najwyższym, odpowiedziała, że „też się nad tym zastanawia".

"Jeśli pani Gersdorf chciała pozostać na swoim stanowisku, czyli nie przechodzić w stan spoczynku, to mogła złożyć taki wniosek zgodnie z obowiązującymi przepisami. Ja nie potrafię znaleźć uzasadnienia dla tego rodzaju zachowań. To są zachowania, które w mojej ocenie nie licują z powagą urzędów, które zajmujemy" – dodała.

"Uważam też, że jest źle rozumiane pojęcie niezawisłości sędziów, czyli tej niezależności. Niezawisłość sędziów, sądów dotyczy orzekania. Sędziowie w zakresie orzekania są niezawiśli. I w Polsce nie ma naruszenia niezawisłości sędziów, ponieważ nie ma żadnego podmiotu, który mógłby poza sądem, poza wymiarem sprawiedliwości, kontrolować orzeczenia sędziów. My przenosimy tą niezależność w obszarze orzekania (..) w kwestię administrowania sądami, czyli kwestię budowania sądów, wybierania sędziów itd." - powiedziała Przyłębska.

"Niezawisłość sędziów dotyczy orzekania i nie ma w tej chwili żadnych takich regulacji, ja przynajmniej nie dostrzegam regulacji, które powodowałyby że niezawisłość sądów jest kontrolowana przez inne nieuprawnione do tego podmioty" – podkreśliła.

Przyłębska była też pytana o uchwałę Zgromadzenia Ogólnego SN, w której podkreślono, że sędzia Małgorzata Gersdorf pozostaje zgodnie z Konstytucją RP pierwszym prezesem Sądu Najwyższego do dnia 30 kwietnia 2020 r.

"Nie znam takiego przepisu obowiązującego zarówno w Konstytucji, jak i w obowiązującym w Polsce prawie, który by dawał takie uprawienie Zgromadzeniu sędziów SN" - odparła.