Kryptowaluty to nie tylko bitcoin. Jak działa ten nowy rynek?

/ BenjaminNelan; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Coraz częściej słyszymy o kryptowalutach, transakcjach w bitcoinach i technologii blockchain, ale czy wiemy, co stoi za tymi pojęciami? Czy waluty cyfrowe są bezpieczne i można nimi płacić? Na temat kryptowalut krąży wiele mitów i niedomówień. Mimo to waluty cyfrowe, potocznie zwane kryptowalutami, stają się coraz popularniejszym instrumentem finansowym w Polsce.

Znajomość kryptowalut deklaruje już co drugi uczestnik badania SW Research zrealizowany na zlecenie Luno. Co więcej, spośród tych, którzy znają pojęcie kryptowalut, już 16,5 proc. deklaruje ich posiadanie. Oznacza to, że wśród generalnej populacji waluty cyfrowe kupił prawie co dziesiąty dorosły Polak. Najczęściej był to bitcoin.

- W Polsce sytuacja jest jasna – jest bitcoin i długo, długo nic. Monety BTC nabyło 85 proc. respondentów posiadających jakiekolwiek kryptowaluty. Na kolejnych stopniach podium znalazły się ethereum (40 proc.) i ripple (35 proc.). Oczywiście na giełdach dostępne są dziesiątki kryptowalut, ale na razie mogą tylko pomarzyć o popularności bitcoina, który w Polsce jest wręcz synonimem dla całego sektora walut cyfrowych – mówi Magdalena Gołębiewska, Country Manager w Luno.

Wśród ankietowanych, którzy nie są właścicielami kryptowalut, ponad 46 proc. jest zainteresowanych ich zakupem. Dla porównania, w tej samej grupie respondentów, 22 proc. interesowało się posiadaniem aplikacji Blik, a 17 proc. wirtualnych kart płatniczych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Newsrm.tv

Tagi

Wczytuję komentarze...

Anna Krupka o sytuacji z działaczami Konfederacji w Kielcach. "Zostałam zaatakowana w zastępstwie"

Anna Krupka / screen z TV Republika

  

Wiceminister sportu Anna Krupka była gościem programu "W Punkt" Katarzyny Gójskiej na antenie Telewizji Republika. Tematem rozmowy było żenujące zachowanie, jakiego dopuścił się wobec niej jeden z kandydatów Konfederacji podczas niedawnej debaty w Kielcach. "Pasuje do nich określenie, że zachowali się raczej jak chłopcy" - mówi Krupka, nazywając ich również "damskimi bokserami politycznymi".

Kilka dni temu w Kielcach odbyła się debata kandydatów do Parlamentu Europejskiego. Gdy głos zabrała wiceminister sportu Anna Krupka, za jej plecami stanął kandydat Konfederacji Konrad Berkowicz i przyłożył do jej głowy... jarmułkę. [polecam:https://niezalezna.pl/272075-prostacka-zagrywka-polityka-konfederacji-tylko-na-takie-pomysly-go-stac-wideo]

"Panowie szykowali się na zaatakowanie pana posła Tarczyńskiego, co zresztą sami przyznali. Pan Tarczyński nie przyszedł na tę debatę, więc w zastępstwie zostałam zaatakowana ja przez tych dwóch panów z Konfederacji, przez dwóch damskich bokserów politycznych, którzy przygotowali spektakl oparty na nieprawdziwych założeniach"

- powiedziała Anna Krupka w rozmowie z redaktor Katarzyną Gójską w Telewizji Republika.

Konfederacja często atakuje Prawo i Sprawiedliwość, szczególnie w kontekście tzw. ustawy 447.

"Nie mamy żadnych roszczeń z tytułu tych regulacji 447, natomiast panowie lecieli fake newsem, wciskali ludziom ciemnotę. Są środowiska, które chcą ugrać coś na rzekomym antypolonizmie w Izraelu i rzekomym antsemityzmie w Polsce. To karygodne"

- dodaje Krupka.

Kandydatka PiS do europarlamentu została zaatakowana tylko dlatego, że zwróciła uwagę na prorosyjskie wypowiedzi Janusza Korwin-Mikkego. Anna Krupka przyznaje, że ich zachowanie było "żenujące".

"To są osoby, które powołują się na konserwatywne wartości, a zostałam w sposób agresywnie zaatakowana. Pasuje do nich określenie, że zachowali się raczej jak chłopcy"

- mówi.

Czy działacze Konfederacji przeprosili za swoje postępowanie? Okazuje się, że słowo "przepraszam" nie padło.

"Żadnej reakcji nie było, nic takiego nie zostało powiedziane"

- podkreśla kandydatka PiS.

Redaktor Katarzyna Gójska zapytała również, jak to możliwe, że Konfederacja odnosi się do konserwatyzmu, a jej działacze pojawiają się w rosyjskich mediach, takich jak Sputnik - tuba propagandowa Kremla.

"To pokazuje ich absolutną niewiarygodność i niespójność w tym co mówią, w ich opiniach. Pokazuje, że oszukują swoich wyborców, bo na potrzeby przypodobania się elektoratowi patriotycznemu, mieszkańcom ziemi świętokrzyskiej, rzeczywiście składają kwiaty w miejscach, gdzie straceni byli żołnierze wyklęci, a z drugiej strony udzielają wywiadów Sputnikowi i wykazują bardzo prorosyjskie emocje"

- zaznacza Krupka.

"Kto stoi za tego typu ugrupowaniami, jak Konfederacja? Skoro mamy do czynienia z tak wielkim rozejściem się zapowiedzi dotyczących patriotyzmu, a z drugiej strony obserwujemy dążenia prorosyjskie. W czyim interesie oni tak naprawdę działają?"

- zadaje pytanie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TV Republika, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl