Wątek służb skarbowych przed komisją ds. Amber Gold. Krajewski zwraca uwagę na zaskakujące zeznania

/ fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Lidia Lemaniak

Dziennikarka portalu Niezalezna.pl

Kontakt z autorem

  

- My, oczywiście, po raz kolejny, mamy zeznania świadków, którzy mówią o tym, że doszło do dziwnego zbiegu okoliczności, że sprawa firmy Amber Gold to jedyny taki przypadek braku odpowiedniej współpracy między UKS w Gdańsku a ABW. Tutaj dochodzimy do bardzo istotnego wątku dotyczącego propozycji ze strony ABW – powiedział w rozmowie z Niezalezna.pl wiceszef komisji ds. Amber Gold, Jarosław Krajewski (PiS).

Sejmowa komisja śledcza ds. Amber Gold od wtorku kontynuuje przesłuchania świadków w wątku dotyczącym służb skarbowych.

CZYTAJ: Szokujące wyznanie przed komisją Amber Gold! "Dostałem dyspozycję, żebyśmy nie wchodzili"

O podsumowanie, co do tej pory mogliśmy usłyszeć od urzędników służb skarbowych, poprosiliśmy posła PiS, Jarosława Krajewskiego, wiceszefa komisji śledczej ds. Amber Gold.

Jesteśmy po przesłuchaniu już kilku świadków z całej grupy, którzy zeznają, jak wyglądało działanie Ministerstwa Finansów i całej administracji skarbowej wobec podmiotów z grupy Amber Gold. Wiemy o tym, że zabrakło prawidłowych działań ze strony administracji podatkowej, brakowało po pierwsze ustalenia dlaczego firma Amber Gold nie składa deklaracji podatkowych, nie płaci podatków. Należy pamiętać, że firma Amber Gold bardzo mocno się reklamowała, wydając na to ze środków klientów ponad 50 mln zł. To pokazuje, że przede wszystkim urzędy skarbowe w Gdańsku , jak i Urząd Kontroli Skarbowej w Gdańsku, powinny podjąć działania kontrolne, żeby ustalić zarówno źródło dochodów państwa P., jak również prawidłowość składanych lub braku składanych deklaracji podatkowych oraz należało ustalić, czy firma Amber Gold płaciła podatki, a wiemy, że takich podatków nie płaciła – mówił poseł Krajewski.

Rozmówca Niezalezna.pl zauważył, że "doszło nawet do takiej sytuacji, że kiedy została rozpoczęta kontrola skarbowa w firmie Amber Gold, wtedy pan Marcin P. postanowił wpłacić 11 mln zł na konta urzędu skarbowego, jednak trudno było powiedzieć za jaki okres czasu oraz z jakiego tytułu".

Mimo tego, że firma od 2009 r. do sierpnia 2012 r. prowadziła działalność gospodarczą bardzo mocno się reklamując, zabrakło powiedzenia "sprawdzam" i skuteczności ze strony administracji podatkowej. My, oczywiście, po raz kolejny, mamy zeznania świadków, którzy mówią o tym, że doszło do dziwnego zbiegu okoliczności, że sprawa firmy Amber Gold to jedyny taki przypadek braku odpowiedniej współpracy między UKS w Gdańsku a ABW. Tutaj dochodzimy do bardzo istotnego wątku dotyczącego propozycji ze strony ABW, żeby w momencie rozpoczęcia przeszukań, zarówno w siedzibie Amber Gold, jak i w pomieszczeniach zajmowanych przez państwa P., żeby urzędnicy z UKS uczestniczyli wspólnie z ABW w zabezpieczeniu dokumentacji finansowo-księgowej. Wiemy, że zapadła decyzja, a z dotychczasowych zeznań świadków wynika, że to pani dyrektor Małgorzata Bogumił – dyrektor UKS w Gdańsku miała podjąć decyzję, że pracownicy UKS nie będą uczestniczyli we wspólnych działaniach z ABW – wyjaśnił poseł PiS.

Jak zauważył "było to zaskakujące zarówno dla ABW w Gdańsku, jak i zastępcy dyrektora UKS w Gdańsku, który zeznał to dziś przed komisją".

Dzisiejszy świadek zeznał również, że wejście razem z ABW byłoby rozwiązaniem optymalnym i skutecznym oraz pozwoliłoby bez uprzedzenia Marcina P. zabezpieczyć całość dokumentów finansowo-księgowych w celu zweryfikowania czy firma Amber Gold prawidłowo rozliczała się z administracją skarbową. jeśli chodzi o Marcina P. zeznał, że w momencie, kiedy zobaczył, jak wyglądała kontrola firmy Amber Gold ze strony administracji podatkowej to doszedł do wniosku, że musi istnieć parasol ochronny nad jego firmą, jeżeli pracownicy urzędu skarbowego mieli nie być zainteresowani dokumentacją finansowo-skarbową, a jedynie ciasteczkami i herbatą oraz kawą. według Marcina P. wskazywało to na to, że nie było chęci normalnej kontroli ze strony urzędu skarbowego – powiedział.

Zdaniem Jarosława Krajewskiego "świadek, który jeszcze dziś będzie składała zeznania przed komisją, czyli była dyrektor UKS w Gdańsku będzie musiała odpowiedzieć na szereg trudnych pytań".

Szereg zdarzeń wskazuje, że chodziło o coś więcej niż tylko o zwykły bałagan i zaniedbania urzędów skarbowych – mówił.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Hiszpańska gmina bez koronawirusa. "Ostatni raz obwarowaliśmy się tak przed wojskami Napoleona"

/ Slowrider at German Wikipedia / CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)

  

Blisko 1600 mieszkańców gminy Zahara de la Sierra na południu Hiszpanii ma powody do zadowolenia - dotąd nie stwierdzono u nich żadnego przypadku zakażenia koronawirusem. Tamtejszy burmistrz Santiago Galvan podjął decyzję o zablokowaniu wjazdu do tej fortecy, położonej na jednym z andaluzyjskich wzgórz.

Lokalne władze przypominają, że ostatni raz ta średniowieczna miejscowość obwarowała się tak w 1812 roku przed wojskami Napoleona.

Z informacji publikowanych na Twitterze przez władze andaluzyjskiej gminy oraz jej mieszkańców wynika, że skuteczna obrona przez epidemią jest efektem zamknięcia w połowie marca czterech z pięciu prowadzących do Zahary de la Sierra dróg, a także ograniczenia do minimum poruszania się po miasteczku.

"Nie wychodź z domu po zakupy. Sami zrobimy je dla ciebie”

- apeluje za pośrednictwem mediów społecznościowych Galvan.

[polecam:https://niezalezna.pl/320789-ponad-900-zgonow-w-hiszpanii-w-ostatniej-dobie-przybylo-tez-7472-zakazonych]

Burmistrz wyjaśnił hiszpańskiej rozgłośni Onda Cero, że tylko dwie osoby w miasteczku są uprawnione do rozdzielania zakupionej żywności i leków, a jedyna otwarta droga jest stale poddawana kontroli wjeżdżających z towarami pojazdów, a także dezynfekowana przez wolontariuszy.

Dezynfekcja dotyczy też wewnętrznych uliczek średniowiecznej fortecy oraz elewacji budynków i drzwi. Prowadzona jest dwa razy w tygodniu.

- To, że jeszcze nikt u nas nie zachorował, jest najlepszym dowodem na to, że szybkie odcięcie miasteczka od świata było słuszną decyzją

- powiedział Galvan rozgłośni Onda Cero, wskazując, że lokalna społeczność, w której dominują seniorzy, jest “bardzo zjednoczona w walce z epidemią”.

[polecam:https://niezalezna.pl/320487-smutny-rekord-w-hiszpanii-wzrosla-liczba-zakazonych-i-zgonow-w-powodu-koronawirusa]

Światowe media intensywnie opisują przypadek gminy. W ostatnim wpisie na Twitterze burmistrz Galvan pisze: "po prostu chronię moją wioskę i ciężko pracuję".

W całym kraju stwierdzono ponad 117 tys. przypadków zakażenia koronawirusem, blisko 11 tys. osób zmarło.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts