Zginął syn przywódcy ISIS

/ FLICKR.COM/ DAY DONALDSON/CC BY 2.0

  

Jeden z synów przywódcy Państwa Islamskiego (IS), Abu Bakra al-Bagdadiego zginął podczas walk w muhafazie Hims w centralnej części Syrii - podała na swym kanale w komunikatorze internetowym Telegram powiązana z dżihadystami agencja Amak.

- Hudhahayaf al-Badri (Niech Pan przyjmie jego duszę!) zginął podczas ofensywy przeciw wojskom rosyjskim i alawickim kontrolującym jedną z elektrowni w muhafazie Hims - napisano w komunikacie.

Przywódca Państwa Islamskiego (IS) Abu Bakr al-Bagdadi stał na czele Państwa islamskiego do 4 lipca 2014 r., gdy w najstarszym z meczetów Mosulu wygłosił kazanie, w którym ogłosił się kalifem. Obszar jego panowania obejmował przejęte bez większych przeszkód przez dżihadystów terytoria w Iraku i w Syrii.

Al-Bagdadi, za którego pojmanie Stany Zjednoczone wyznaczyły nagrodę w wysokości 25 mln USD, zginął najprawdopodobniej w 2016 r. albo w 2017 r. Agencja informacyjna Amak podała w czerwcu 2016 r., że lider IS zginął podczas amerykańskiego nalotu w okolicach Mosulu. Pentagon nie potwierdził ostatecznie tej informacji.

W listopadzie 2016 r., podczas bitwy o Mosul, opublikowane zostało wezwanie al-Bagdadiego o kontynuację walki przeciwko niewiernym w prowincji Niniwa. Pojawiły się też informacje, że al-Bagdadi ocalił życie i przebywa na leczeniu, gdyż stracił władzę w nogach.

Według Iraqi News Abu Bakr ak-Bagdadi zginął w Rakce 10 czerwca 2017 r. Jego śmierć potwierdziły czynniki rosyjskie i irańskie.

W ocenie Amerykanów al-Bagdadi został tam ranny i z powodu poważnych obrażeń był zmuszony zrezygnować z przewodzenia IS na okres co najmniej pięciu miesięcy. Stacja CNN podała w lutym br., że nie jest wcale jasne, czy al-Bagdadi dalej przewodzi samozwańczemu kalifatowi.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zwolennicy vs przeciwnicy jedności kraju. Tygodniowe burdy kosztowały już miliony euro WIDEO

zdjęcie ilustracyjne / print screen @CataloniaHelp1

  

Kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców Katalonii wzięło dziś udział w Barcelonie w marszu na rzecz jedności Hiszpanii. Uczestnicy wydarzenia skandowali hasła przeciwko separatystycznym dążeniom regionu. Jednak wieczorem na ulicach miasta znów pojawili się zwolennicy oddzielenia się Katalonii. W efekcie trwających ponad sześć dni zamieszek, organizowanych przez katalońskich separatystów w Barcelonie, straty szacowane są na ponad 2,5 mln euro.

Marsz zgromadził wielu polityków ugrupowań centroprawicowych reprezentowanych w Kongresie Deputowanych, takich jak Partia Ludowa, Ciudadanos i Vox. Większość uczestników zgromadzenia pojawiło się z flagami Hiszpanii. Skandowano też hasła przeciwko separatystom oraz regionalnemu rządowi Quima Torry.

Przemawiający do tłumu szef Ciudadanos Albert Rivera wezwał socjalistyczny rząd Hiszpanii Pedra Sancheza do szybkich działań służących uspokojeniu sytuacji w Katalonii. Zaznaczył, że w efekcie rozpoczętych 14 października zamieszek w regionie panuje atmosfera lęku oraz niepewności.

- Ludzie boją się wyjść z domu, żeby odprowadzić dzieci do szkoły, czy iść otworzyć firmę (…). Potrzebujemy rządu, który chroni słabych

- powiedział pochodzący z Barcelony Rivera.

W efekcie trwających ponad sześć dni zamieszek w Barcelonie straty szacowane są na ponad 2,5 mln euro. W sobotę władze spółek transportowych poinformowały, że wartość zniszczonej infrastruktury metra, autobusów oraz przystanków autobusowych przekracza 210 tys. euro.

Dziś szef hiszpańskiego MSW Fernando Grande-Marlaska poinformował, że blisko połowę spośród około 600 rannych w zamieszkach w Katalonii stanowią policjanci. Stwierdził, że wszystkie policyjne formacje w Katalonii są zdeterminowane, by położyć kres przemocy i że będą działać stanowczo, aby zaprowadzić ład na ulicach miast regionu.

Z informacji MSW Hiszpanii wynika, że za zamieszkami w Katalonii stoi grupa około 400 aktywistów separatystycznych. Część z nich związana jest z radykalną organizacją pod nazwą Rada Obrony Republiki (CDR), która domaga się natychmiastowego ogłoszenia niepodległości Katalonii.

Dziś szef autonomicznego rządu Katalonii Torra wezwał po raz kolejny premiera Sancheza do rozmów na temat możliwości rozwiązania kryzysu w Katalonii. Odmówił jednak oczekiwanej przez Madryt deklaracji potępiającej sprawców zamieszek w regionie.

Protesty w Katalonii rozpoczęły się kilka godzin po poniedziałkowym skazaniu przez hiszpański Sąd Najwyższy dziewięciorga separatystycznych polityków z regionu na kary więzienia od 9 do 13 lat. Byli oni oskarżeni w trwającym od lutego procesie w związku z organizacją nielegalnego referendum niepodległościowego w Katalonii w 2017 roku.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl