Nawałka nie straci posady?

/ Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Choć wielu polskich kibiców po porażce biało-czerwonych na Mundialu domaga się zwolnienia trenera reprezentacji, były selekcjonej polskich piłkarzy Antoni Piechniczek przyznaje, że jego zdaniem Nawałka nie powinien zostać odwołany. „Decyzja należy do zarządu związku, ale gdyby to ode mnie zależało, to ja bym zatrzymał Adama Nawałkę na stanowisku selekcjonera i pozwolił mu pracować dalej” - powiedział Piechniczek.

Podopieczni Nawałki po porażkach z Senegalem 1:2 i Kolumbią 0:3 stracili szanse na wyjście z grupy rozgrywanych w Rosji mistrzostw świata.

- Jestem patriotą, zawsze jestem za polskimi trenerami i to się już nie zmieni. Adam przez te lata pokazał, że wie, na czym polega praca z reprezentacją. Odnosił sukcesy, pewnie, że mistrzostwa świata nam nie wyszły, on też doskonale zdaje sobie z tego sprawę – dodał szkoleniowiec, który dwukrotnie wprowadził polską reprezentację do mundialu, a w 1982 roku w Hiszpanii zajął z nią trzecie miejsce.

Antoni Piechniczek przyznał jednak, że też szuka przyczyn takiego występu Polaków w Rosji.

- Ale proszę popatrzeć na inne reprezentacje. Jeżeli chodzi o federację niemiecką, wszyscy podkreślają, że decyzja należy do trenera – stwierdził Piechniczek.

Jego zdaniem Nawałka znalazł się w niełatwej sytuacji.

- Dlatego warunkiem jego pozostania jest jakaś tam gwarancja sukcesu. To znaczy, że musi wygrać eliminacje mistrzostw Europy. Jeśli je wygra – chwała mu i cześć, jeśli przegra – to wtedy ilość ataków na niego będzie nieporównywalnie większa niż obecnie. I stąd musi sobie sam odpowiedzieć na pytanie, czy stać go na to, by takiemu wyzwaniu podołać. Nikt nie będzie się bawił w Wersal, tylko wszyscy będą się mu starali dokuczyć – ocenił były selekcjoner.

Zauważył, że choć decyzję o dalszej pracy Nawałki z kadrą podejmie zarząd PZPN, to zależy ona w pewnym stopniu od samego trenera.

- Musi sobie odpowiedzieć na pytanie, czy nie jest wypalony, czy ma ochotę dalej to ciągnąć – podsumował Antoni Piechniczek.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kajakarze utonęli w Jeziorze Ełckim

zdjęcie ilustracyjne / vonpics CC0

  

Dwóch mężczyzn pływających kajakiem utonęło w niedzielę w Jeziorze Ełckim - poinformowała policja. W ten weekend na Warmii i Mazurach utonęło już pięć osób, a jedna osoba zaginiona na jeziorze koło Giżycka jest nadal poszukiwana.

Według policji do tragicznego wypadku doszło dziś po południu na Jeziorze Ełckim. Ciała dwóch zaginionych kajakarzy odnaleziono w wodzie, po kilku godzinach poszukiwań prowadzonych przez straż pożarną.

- Wywrócił się kajak, dwóch mężczyzn wpadło do wody i niestety nie uratowali się. Nie mieli założonych kapoków

- powiedział podkom. Andrzej Szymialis z ełckiej policji.

Policja ustala jeszcze tożsamość obu mężczyzn, którzy utonęli. Okoliczności wypadku ma wyjaśnić śledztwo pod nadzorem prokuratury w Ełku.

Jak powiedział mł. asp. Rafał Jackowski z komendy wojewódzkiej policji w Olsztynie, ten weekend był wyjątkowo tragiczny nad wodą w woj. warmińsko-mazurskim. 

- Od piątku utonęło pięć osób, a jedna zaginiona jest nadal poszukiwana

- dodał.[polecam:https://niezalezna.pl/284126-mezczyzna-wypadl-z-motorowki]

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl