Ups... Środowisko tak łatwo nie wybacza! Hejtowanie Nosowskiej trwa. To kara za krytykę aborcji?

  

To było do przewidzenia - odważna deklaracja Katarzyny Nosowskiej w sprawie aborcji (wokalistka oznajmiła w jednym z wywiadów, że jest jej przeciwniczką) wywołała ostrą reakcję środowiska. Na pustym hejcie jednak się nie skończyło - teraz, "nagle", krytykowana jest wydana niedawno książka Nosowskiej. Co zarzuca piosenkarce jedna z recenzentek? Sprawdźmy.

Wydana niedawno książka "A ja żem jej powiedziała..." oparta w dużej mierze na internetowych satyrycznych wpisach Katarzyny Nosowskiej w mediach społecznościowych, spotkała się z pozytywnymi recenzjami i uznaniem fanów - książka sprzedaje się niczym świeże bułeczki, od niedawna można również kupić ją w formie audiobooka.

CZYTAJ WIĘCEJ: Nosowska "powiększyła usta". Jej żart pokochali internauci!

Niestety, odkąd kilka dni temu wokalistka Hey udzieliła "zbyt" szczerego wywiadu magazynowi "Uroda życia", gdzie m.in. krytykuje aborcję i wyznaje wiarę w coś tak archaicznego jak "dusza", stała się ruchomym celem środowisk feministycznych:

[...] nawet jeśli decyzja o aborcji była złą decyzją, to czy my jako dorosłe osoby nie możemy podejmować złych decyzji? Dlaczego akurat przed tą decyzją na siłę próbuje się nas ochronić? Katarzyno Nosowska - nie chcesz aborcji? To jej sobie nie rób, ale zaufaj decyzjom innych osób.

- apelował do piosenkarki Aborcyjny Dream Team, organizacja wspierająca kobiety dokonujące aborcji. 

Na pustym hejcie i nawoływaniu do "opamiętania" jednak się nie skończyło. Mimo początkowych zachwytów nad książką Nosowskiej, nagle tytuł stał się obiektem ostrej krytyki.

Nosowska rzeczywiście jest w tych krótkich notatkach dość okropna. Zbliżająca się do pięćdziesiątki autorka stara się podsumować i poukładać: trudne dzieciństwo, chroniczne poczucie niższości, niespodziewaną sławę, problemy ze związkami, w których partner pije, zdradza i bije (do wyboru albo wszystko na raz) oraz nadwagę i tendencję do maskowania jej brzydkimi ubraniami w ciemnych kolorach. A wszystko to na lekko, z ironią, dystansem i poczuciem humoru, w stylu; „Wiecie, mam to już za sobą, teraz jest dobrze, więc mogę wam powiedzieć, jak było źle”. I to mnie zupełnie nie przekonuje.

- pisze recenzentka popularnego bloga czytelniczego Kurzojady.

Ktoś, kto w innych kobietach widzi tylko konkurentki i serwuje do kompletu obiegową mądrość „gdyby suka nie dała, to by pies nie wziął”, nie wydaje się osobą, która przepracowała problemy (Nosowska deklaruje zresztą, że nie wierzy w psychoterapię, w farmakoterapię też nie, bo „radość w pastylce” to nic dobrego). Naprawdę mierzi mnie stwierdzenie, że kobiety są przyjaciółkami do momentu, aż pojawia się między nimi facet.  

- zżyma się autorka, którą najwyraźniej bardzo drażnią niektóre poglądy Nosowskiej, które śmiało można by nazwać "konserwatywnymi":

Dość obrzydliwy jest też rozdział, w którym autorka przekonuje, że dziewczyna idąca z facetem do łóżka po godzinnej znajomości marzy o kontynuacji wieczoru na ślubnym kobiercu i na porodówce. Nie, jest 2018 i seks bez zobowiązań bywa atrakcyjny także dla kobiet, nie każda chce od razu obarczać się mężem,

Dalej nie ma już wątpliwości, jak bardzo Nosowska rozgniewała niektóre środowiska, krytykując aborcję:

Podejrzanie wybrzmiewają oświadczenia, które autorka próbuje sprzedać jako nacechowane pozytywnie: od lat funkcjonuje na marginesie, pogodzona z wagą nie przejmuje się już kultem piękna (to stwierdzenie występuje w tylu odmianach! Trudno oprzeć się wrażeniu, że ktoś tu zaklina rzeczywistość), kopci jak komin, nie chodzi na żadne manifestacje, bo nie interesuje jej fałszywa wspólnota, wyrzut adrenaliny i „macice, które wstały z kolan”, jest zajęta własną duszą (tak! duszą! Tą samą, która nie pozwala jej akceptować aborcji – ale to stwierdzenie padło w wywiadzie, nie w książce).  

- emocjonuje się autorka wpisu.

CZYTAJ WIĘCEJ: Nosowska na celowniku feministek! Wszystko dlatego, że... odważyła się skrytykować aborcję 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, mat.pras., Next Film

Tagi

Wczytuję komentarze...


Próbny egzamin ósmoklasisty. Tym razem w formie zdalnej

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

Pobrano ponad 200 tys. arkuszy do próbnego egzaminu ósmoklasisty z języka polskiego – poinformowało ministerstwo edukacji. Tuż na starcie, ok. godz. 9.00 strona Centralnej Komisji Egzaminacyjnej nie działała. Jak podaje MEN, były to chwilowe problemy.

Poniedziałek był pierwszym dniem próbnego egzaminu ósmoklasisty, do którego uczniowie – po raz pierwszy, w związku z epidemią koronawirusa i zamknięciem szkół – podeszli w swoich domach, korzystając z zamieszczanych na stronie CKE i okręgowych komisji arkuszy. Miały być opublikowane ok. godz. 9.00, czyli wtedy, gdy zwyczajowo zaczynał się egzamin.

Rano pojawiły się problemy z działaniem strony CKE. Jak wyjaśniła rzecznik resortu Anna Ostrowska, "chwilowe problemy wynikały z chęci użytkowników do pobrania w tym samym czasie arkuszy z jednej strony CKE". Tymczasem, jak dodała, do dyspozycji były też strony okręgowych komisji i MEN.

Jednocześnie zachęciła, aby w kolejnych dwóch dniach próbnego egzaminu pobieranie arkuszy rozłożyć w czasie.

- Kluczowe nie jest to, o której godzinie pobierzemy arkusz, ale to, aby zmieścić się w czasie, czyli w 120 minutach na napisanie egzaminu próbnego. Należy też pamiętać, że ma to być samodzielna praca, moment na oszacowanie swoich sił, sprawdzenie swoich możliwości, tego, co jeszcze należy poprawić i powtórzyć

 – zauważyła.

Ostrowska podkreśliła też, że materiały do przeprowadzenia próbnych egzaminów przygotowały wspólnie: MEN, CKE i okręgowe komisje egzaminacyjne.

- Jest to wsparcie dla nauczycieli i dyrektorów, którzy co roku sami organizowali egzaminy. W tym roku chcieliśmy wesprzeć dyrektorów w bieżących zadaniach i przygotowaliśmy gotowe arkusze, które zarówno nauczyciel, dyrektor szkoły, jak i sam uczeń mogą ściągnąć ze strony CKE, okręgowych komisji i z ministerstwa edukacji

 – powiedziała.

Przeprowadzenie egzaminu próbnego jest dobrowolne. Jutro ok. godz. 9.00 będą publikowane arkusze egzaminacyjne z matematyki, a w środę z języków obcych.

Egzamin ósmoklasisty ma być przeprowadzony od 21 do 23 kwietnia. Z dotychczasowych wypowiedzi ministra edukacji Dariusza Piontkowskiego wynika, że na razie zaplanowane terminy egzaminu ósmoklasisty, a także maturalnego, nie są zagrożone. Od 12 marca do 10 kwietnia w związku z epidemią koronawirusa zajęcia stacjonarne w szkołach i w przedszkolach są zawieszone. Od środy 25 marca szkoły mają obowiązek nauczania na odległość.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts