TOTALNIE ją poniosło! Zobaczcie, komu Gersdorf chce stawiać pomnik

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Takiego pomysłu może jej pozazdrościć cała opozycja. Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf udzieliła "Frankfurter Allgemeine Zeitung" wywiadu, w którym skarży się na swój własny kraj. Ale nie tylko. W ramach utyskiwań postanowiła bowiem wystawić laurkę wiceszefowi Komisji Europejskiej Fransowi Timmermansowi. I to jaką! Internauci nie pozostawiają na niej suchej nitki.

W opublikowanym dzisiaj wywiadzie dla "Frankfurter Allgemeine Zeitung" prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf nie powiedziała w sumie nic nowego. Dostało się rządowi Prawa i Sprawiedliwości, samej partii, z rękawa posypały się standardowe hasła o łamaniu praworządności, rzekomym występowaniu państwa prezesa Kaczyńskiego przeciwko sędziom.

Było długo i buńczucznie o stosowaniu "kampanii plakatowych i oszczerstwach" mających "niszczyć autorytet sędziów", o młodych sędziach, "którzy za parę lat być może będą nową elitą", a nie cieszą się "szacunkiem w kraju".

Gersorf wspomniała również, iż stwierdzenie przez Sąd Najwyższy, że to ona dalej jest jego prezesem ma "moralną moc" i zaznaczyła: ustawa o Sądzie Najwyższym weszła w życie w trakcie jej kadencji i "nie może jej skrócić".

Elegancko skrytykowała powołanie nowej izby dyscyplinarnej SN, uznając całą rzecz za "niebezpieczną" i podkreślając, że oznacza to "utratę trójpodziału władzy".Co więcej: może przecież dojść do zastraszania sędziów.

Ale wisienkę zostawiła czytelnikom na sam koniec. Zaraz po pytaniu, czy Polska jest państwem prawa, prezes SN powiedziała:

Najgorsze, że obywatel, który sprzeciwi się PiS, musi liczyć się z sankcjami. To sprawia, że nie można czuć się w pełni obywatelem.

Po czym od razu w samych superlatywach wypowiedziała się o roli UE w sporze dotyczącym praworządności z rządem w Warszawie.

Frans Timmermans pracuje wspaniale dla Polski (...) za kilka lat stanie tutaj jego pomnik

- oznajmiła.

Na tak piramidalną bzdurę zareagowali internauci:

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pracownik UJ oskarżany o nadużycia

/ By Mach240390 - Praca własna, CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=46953552

  

Studentki i studenci Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie oskarżyli wykładowcę Macieja M., związanego także z telewizją, o nadużycia, w tym dyskryminację i molestowanie. Mężczyzna został odsunięty od prowadzenia zajęć ze studentami.

Informacje medialne na ten temat potwierdził PAP rzecznik prasowy UJ Adrian Ochalik. Według przekazanych przez niego informacji, w najbliższych dniach rzecznik dyscyplinarny prof. Iwona Niżnik-Dobosz przedstawi konkluzje z przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego. Później władze uczelni zdecydują o dalszym losie Macieja M. (w zależności od wyników postępowania może to być kara np. nagany czy rozwiązanie umowy).

Postępowanie ws. pracownika rzecznik dyscyplinarny UJ wszczął w czerwcu ub.r. po tym, jak grupa 20 studentek i studentów Instytutu Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych złożyła oficjalną skargę do pełnomocnika rektora UJ ds. bezpieczeństwa studentów i doktorantów. Pismo dotyczyło – jak podała uczelnia – "naruszenia godności zawodu nauczyciela akademickiego przez dopuszczenie się czynów posiadających atrybuty dyskryminacji i molestowania, a w konsekwencji naruszenia godności osobistej i czci osób dotkniętych tymi zachowaniami".

Decyzją rzecznika M. został zawieszony w wykonywaniu obowiązków od 1 sierpnia 2019 r. do 31 stycznia, kiedy rzecznik w oficjalnym piśmie postawił zarzuty M.

Od 1 lutego do 30 czerwca ze względu na toczące się postępowanie, rektor UJ zwolnił dr. M. z wykonywania obowiązków dydaktycznych i organizacyjnych, co w praktyce oznaczało, że został odsunięty od prowadzenia zajęć ze studentami.

W latach 2013-2015 M. był także związany z krakowskim Uniwersytetem Papieskim. Jak wynika z informacji przekazanych PAP przez tę uczelnię, do jej władz nigdy nie dotarły żadne niepokojące sygnały o nadużyciach. Mężczyzna pracował także jako reporter telewizyjny.

W poniedziałek do południa PAP nie udało się skontaktować z Maciejem M. Sprawę opisała "Gazeta Wyborcza".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts