"Apele Schetyny są śmieszne". Wassermann zabrała głos na temat politycznej przyszłości

Małgorzata Wassermann / fot. Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

- Nie rozważam zrezygnowania z przewodzenia komisji ds. Amber Gold. Apele Grzegorza Schetyny o to uważam za śmieszne - mówi w rozmowie z "Do Rzeczy" kandydatka Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Krakowa, przewodnicząca komisji śledczej ds. Amber Gold Małgorzata Wassermann.

Zapytana, czy rozważa rezygnację z przewodzenia komisji śledczej ds. wyjaśnienia sprawy Amber Gold, o co apeluje Grzegorz Schetyna, odpowiedziała, że nie rozważa tego, a "takie apele uważa za "śmieszne".

- Rozpoczynając prace w komisji powiedziałam, że do zbadania sprawy Amber Gold potrzebujemy dwóch lat. Dwa lata mijają jesienią i ja ten plan zrealizuję

 - dodała Wassermann.

Na uwagę dziennikarki, że "planowane na jesień przesłuchanie Donalda Tuska wpisze się idealnie w kampanię wyborczą" i że nie ucieknie przed zarzutem, że to "celowe działanie", odparła, że wie, że tak to może wyglądać. Dodała, że dwa lata temu, rozpoczynając pracę w komisji, zapowiedziała, że Donalda Tuska będzie chciała przesłuchać na samym końcu.

Wassermann zapytana o to, czy przesłuchanie Tuska może okazać się przełomowe, odpowiedziała, że z punktu widzenia komisji śledczej każde przesłuchanie jest istotne.

- Opinia publiczna i media odbierają to inaczej, bo ich interesują głośne nazwiska. Dla nas najczęściej najbardziej interesujące są przesłuchania osób, których nazwiska mediom nic nie mówią

 - oceniła.

Małgorzata Wassermann zapytana o to, czy woli być marszałkiem Sejmu, czy prezydentem Krakowa, odpowiedziała, że chce być prezydentem Krakowa i że "zrobi wszystko, żeby tak było".

- Mam pomysł, mam wizję, i świadomie zdecydowałam się kandydować. Te i inne pojawiające się plotki o moich funkcjach w rządzie czy parlamencie są po prostu nieprawdziwe i nie ma sensu ich komentować

- zaznaczyła.

Na sugestię dziennikarki, że te plotki może biorą się stąd, że Wasserman dobrze sobie radzi w polityce i "z punktu widzenia PiS lepiej mieć ją w Warszawie", odpowiedziała, że decyzja o kandydowaniu na prezydenta Krakowa została i przez z nią, i przez władze Prawa i Sprawiedliwości "dobrze przemyślana", i jest już podjęta.

Kraków jest pięknym, dużym i bardzo ważnym, także politycznie, miastem. Nie tylko z punktu widzenia mieszkańców Krakowa ważne jest, by to miasto było dobrze zarządzane, lecz także z punktu widzenia całej Polski

 - powiedziała Wasserman.

Wassermann na uwagę dziennikarki, że "prezes Jarosław Kaczyński stawia na młodych" w kandydaturach na prezydentów dużych miast i że widać "chęć zawalczenia o duże miasta, z którymi PiS miał kłopot" odparła, że nie deprecjonuje i nie będzie nigdy deprecjonować wieku, bo, jak zaznaczyła, "wiek wiąże się z doświadczeniem życiowym, które jest w polityce niesamowicie istotne".

- W moim przypadku jest tak, że i mam swoje lata, swoje doświadczenie zawodowe, także ciężkie życiowe, ale jestem jeszcze na tyle młoda, że mam bardzo dużo energii i dużo mi się chce. Mam nadzieję, że to również przekonana krakowian, aby oddali na mnie swój głos

 - podkreśliła. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


153 nowe zakażenia na Ukrainie

/ pixabay.com

  

- O 153 - do 1225 - wzrosła w ciągu ostatniej doby liczba zakażonych koronawirusem na Ukrainie - poinformowało tamtejsze ministerstwo ochrony zdrowia. Bilans zmarłych chorych na Covid-19 zwiększył się o pięć - do 32. 25 osób wyzdrowiało.

"Według danych Centrum Zdrowia Publicznego z godz. 22 (godz. 21 w Polsce) 4 kwietnia na Ukrainie jest 1225 potwierdzonych laboratoryjnie - przy wykorzystaniu metody PCR - przypadków Covid-19. Ogółem odnotowano 32 zgony z powodu Covid-19. Łącznie 25 osób już wyzdrowiało (...)"

- napisał resort na Facebooku.

Wcześniej ministerstwo ogłosiło, że szczyt zachorowań na Covid-19 na Ukrainie jest prognozowany na 14-15 kwietnia.

Z przedstawionych w sobotę rano danych ministerstwa wynika, że najwięcej przypadków zakażeń odnotowano w Kijowie. W sobotę mer ukraińskiej stolicy Witalij Kliczko poinformował, że w mieście jest 214 przypadków Covid-19, w tym 25 infekcji wykryto w ciągu ostatniej doby.

W związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa Kijowska Miejska Administracja Państwowa kupiła 400 kamer, umożliwiających mierzenie temperatury i rozpoznawanie twarzy - poinformowały ukraińskie media, m.in. portal Dzerkało Tyżnia i agencja Unian. Media powołują się na dane z centralnego systemu zakupów państwowych Prozorro. Urządzenia mają być zainstalowane do 25 kwietnia.

Dziś kijowska administracja przekazała też na swoim portalu, że od poniedziałku wszystkie osoby wjeżdżające do miasta będą miały mierzoną temperaturę. Ludzie z podwyższoną temperaturą albo z objawami infekcji nie będą wpuszczani do stolicy. Wyjątek stanowią osoby jadące na obserwację lub hospitalizację.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts