Pielgrzymka wyruszyła w sobotę z Łagiewnik w Krakowie, gdzie mszę św. posłania odprawił abp Marek Jędraszewski. Motocykliści, jadący na prawie 250 maszynach, udadzą się z Budapesztu do Zadaru, a w czwartek dotrą do swego celu - znanego z objawień maryjnych Medjugorje w Bośni i Hercegowinie.

- Intencją pielgrzymki jest przede wszystkim niesienie przesłania miłosierdzia Bożego

 – powiedział PAP komandor pielgrzymki ks. Marek Parszywka, który przewodniczył mszy w bazylice koncelebrowanej przez ośmiu polskich księży jadących w pielgrzymce oraz dwóch węgierskich paulinów.

Po odśpiewaniu polskiego hymnu pod pomnikiem katyńskim w Budzie wieniec złożył oprócz motocyklistów także polski konsul Marcin Sokołowski, który podkreślił wagę wydarzenia.

- Myślę, że to jest bardzo dobry przykład dla Węgrów, którzy są duchowo bardzo z nami powiązani

 – oznajmił.

Jak mówił komandor, który jest salezjaninem, pomysł motocyklowej pielgrzymki zrodził się oddolnie z okazji Światowych Dni Młodzieży w Krakowie w 2016 roku.

Motocykliści zaproponowali mi, żeby uczestniczyć w przejeździe przy Ojcu Świętym. Wiedząc, że nie ma takiej możliwości, zaproponowałem coś więcej

 – powiedział.

Za pierwszym razem motocykliści pojechali do papieża Franciszka półtora miesiąca przed Światowymi Dniami Młodzieży 2016 roku z przesłaniem Bożego miłosierdzia, bo przesłanie Światowych Dni Młodzieży brzmiało "Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią".

- Widząc dobre owoce tej pielgrzymki, postanowiliśmy, że będziemy to kontynuować. W ubiegłym roku byliśmy w Fatimie, w tym roku jedziemy do Medjugorje. A jadąc do Medjugorje, nie sposób ominąć Węgrów, naszych kochanych braci

 – powiedział ks. Parszywka.

Jak podkreślił, w pielgrzymce uczestniczą osoby z całej Polski: od Śląska, przez Wielkopolskę, po Pomorze.

W Medjugorje uczestnicy pielgrzymki będą do niedzieli. "Chcemy się nacieszyć wiarą i tym miejscem" – zaznaczył komandor.