„W ubiegłym roku sprzedaliśmy do USA żywność za prawie 600 mln. dolarów. Był kilkudziesięcioprocentowy wzrost (liczony) rok do roku. Już pierwszy kwartał tego roku pokazuje, że wzrost może trwać nadal. (…) Jesteśmy największym w Europie, jednym z większych na świecie producentów zarówno drobiu, jak jabłek. Amerykański rynek jest dla nas w tym zakresie niedostępny. Gdyby się otworzył, wtedy wydaje się, że w krótkim czasie moglibyśmy podwoić nasz eksport” – ocenił wiceminister.

Zwrócił też uwagę na fakt, że polska żywność odznacza się wysoką jakością. Zauważył, że także przy podstawowej produkcji nie stosuje się tylu środków ochrony roślin, nawozów sztucznych co w innych krajach Europy i świata.

„Jedocześnie standardy, które spełniają polskie zakłady przetwórcze, są najwyższe na świecie. Ponieważ były budowane w ostatnich latach, najwyżej w ostatnich 20-30 latach, sięgaliśmy po najnowocześniejsze technologie, modernizowaliśmy przemysł rolno-spożywczy. A więc z jednej strony tradycyjna produkcja rolnicza w warunkach ekologicznych (...), a z drugiej wysoko wyspecjalizowane zakłady wytwórcze, które potrafią tak żywność tak przetworzyć, aby nie tracąc swoich walorów dotarła na tak odległe nawet rynki jak amerykański” – uzasadniał Bogucki.

Zdaniem polskiego wiceministra rolnictwa z jakości produktów zdają sobie na pewno ci Amerykanie, którzy mają swe korzenie w Polsce. Wyraził nadzieję, że będą ambasadorami polskich produktów, będą wprowadzać je rynek w USA, jak też promować je wśród znajomych.

„Każdy Amerykanin, który spróbuje polskiej żywności, na pewno będzie jej szukał i do niej wracał” – przekonywał.

Największym wystawcą polskim na targach będzie region podkarpacki. Katarzyna Stachowicz z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podkarpackiego powiedziała PAP, że przywiezione stamtąd produkty, mogą przyciągnąć Amerykanów szczególnie autentycznością i naturalnością.

„Dzisiaj na rynku wszystko jest. Wydaje się, że siła w tym, co jest prawdziwe, autentyczne. Jesteśmy po to, żeby promować naszą podkarpacką, zdrową ekologiczną żywność. Ma podstawy, żeby być wysokiej jakości, bo bazuje na terenach faktycznie najczystszych w Polsce” – argumentowała.

Tłumaczyła, że popularyzowaniu walorów żywności służy np. zapraszanie rokrocznie przedstawicieli Polonii. W minionym roku po raz pierwszy swe posiedzenie za granicą odbył Kongres Polonii Amerykańskiej właśnie na Podkarpaciu, w Rzeszowie.

Niezależnie od tego, dodała, region, mający walory, które nie wszędzie można znaleźć, promuje swe produkty żywnościowe w środowisku amerykańskim. Nie tylko na targach w Nowym Jorku, lecz także m.in. w Chicago i Miami.

Konsul generalny RP w Nowym Jorku Maciej Golubiewski zaznaczył, że polscy producenci od wielu lat wystawiają swe produkty na Summer Fancy Foods Show. Za najważniejszy wyróżnik polskiego rolnictwa uznał żywność relatywnie nieprzetworzoną, pochodzącą z ekologicznych płodów.

Przypominając tradycyjne hity polskiej żywności, jak pierogi i kiełbasa, wskazał też na oryginalne potrawy z regionu podkarpackiego, znanego z mieszanki lokalnych kultur na obszarach, gdzie mieszkali Łemkowie, Rusini, Lasowiacy. Wymieniał tamtejsze potrawy, jak kacopoły, fuczki, krężałki.

„Chciałbym zobaczyć pełne spektrum polskiej żywności w lokalnych polsko-amerykańskich restauracjach” – postulował konsul.