– Osoby pielgrzymujące idą w dwójkach, przeznaczając pół dnia marszu na na modlitwę w ciszy i wysłuchanie konferencji z odtwarzaczy MP3, które są jedyną elektroniką, jaką posiadają. Wędrówka po mazurskim pojezierzu w ciszy i bez zabezpieczeń, w zdaniu się jedynie na Boga, to doskonała okazja do odnowienia relacji z Nim i przemyślenia zaległych spraw kołaczących w duszy

- powiedział KAI organizator pielgrzymki, jezuita br. Daniel Wojda.

Jak dodaje, rok temu w tej nietypowej pielgrzymce wzięło udział 35 mężczyzn: "od żołnierzy, przez analityków, po działaczy społecznych i rolników. Przeszliśmy po ok. 150 km, tworząc niezwykłą wspólnotę, w której doświadczaliśmy solidarności i wsparcia męskiej grupy. Takiej jedności z innymi osobami nie doświadczyłem nigdy wcześniej. Wielokrotnie urzekało mnie, jak dorośli mężczyźni potrafią dzielić się między sobą własnymi głębokimi przeżyciami i problemami, a jednocześnie stanowić wsparcie dla młodszych kolegów"

Droga Abrahama to także wyzwanie. Pielgrzymi nie posiadają własnego jedzenia, o wszystko muszą prosić napotykane na drodze osoby, co jest jednocześnie okazją do prowadzenia rozmów i dawania świadectwa o doświadczeniu Bożej Opatrzności. Zapisy na tegoroczną edycję wciąż są otwarte. Więcej informacji, relacje z poprzedniej edycji oraz film promocyjny znaleźć można na stronie: drogaabrahama.jezuici.pl.