Pogrzeb dziewięciu oficerów, podoficerów i marynarzy – ofiar zbrodni komunistycznych

/ gdansk.ipn.gov.pl

  

„Żegnamy ich tak, jak zwykliśmy żegnać bohaterów wolnej Polski” – napisał prezydent Andrzej Duda w liście odczytanym w czasie uroczystości. Państwowy pogrzeb odbył się w asyście Orkiestry i Kompanii Reprezentacyjnej Marynarki Wojennej. Uroczystości pogrzebowe prowadził biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek.

Wiceszef BBN Dariusz Gwizdała odczytał na cmentarzu list od prezydenta Andrzeja Dudy, który napisał m.in., że narodowe obchody setnej rocznicy odzyskania niepodległości Rzeczpospolitej Polskiej to czas świętowania i wspominania przełomowych wydarzeń historycznych. 

Jak zaznaczył Prezydent RP, pogrzeb dziewięciu marynarzy, jest kolejną okazją do oddania „należnych honorów żołnierzom Rzeczypospolitej, (…) którzy o niepodległą Polskę walczyli w roku 1920 i 1939, a którzy po II wojnie światowej padli ofiarą prześladowań, zbrodni ze strony reżimu komunistycznego”.

Na ręce rodzin, które przez lata przechowywały pamięć o losach swoich bliskich kieruję słowa uznania i wdzięczności za wytrwałość w przeciwnościach i wierność prawdzie. Żegnamy ich uroczyście, tak jak zwykliśmy żegnać bohaterów wolnej Polski. Żegnamy wiele lat po ich odejściu, przywracając należne miejsce w dziejach ojczystych, ale zarazem witamy ich w panteonie Rzeczpospolitej morskiej. Niechaj stąd, z tej nekropolii wybitnych ludzi polskiego wybrzeża, przykład ich odwagi, niezłomności, dociera do rodaków w całym kraju, niech będzie wzorem dla ich następców w służbie w szeregach Marynarki Wojennej, niech umacnia patriotycznego ducha młodzieży, upowszechnia i rozsławia ideę Polski morskiej.

Przed złożeniem trumien do grobów, zostały z nich zdjęte bandery wojenne. Przekazano je obecnym na uroczystości rodzinom marynarzy wraz z aktami nominowania na wyższe stopnie. Kmdr. porucznik Wacław Krzywiec został awansowany na komandora, porucznika mar. Zdzisława Ficka awansowano na kapitana marynarki, a porucznika marynarki Adama Dedio – na stopień kapitana.

Pochówek poprzedziła msza święta pogrzebowa odprawiona na pokładzie ORP „Błyskawica”. Trumny ze szczątkami marynarzy przewieziono z Portu Wojennego na teren cmentarza na armatnich lawetach. W czasie pogrzebu, z pokładu ORP „Błyskawica” oddany został salut armatni, a ze śmigłowca Marynarki Wojennej na wody Zatoki Puckiej spuszczony został wieniec.

W Kwaterze Pamięci na Cmentarzu Marynarki Wojennej na gdyńskim Oksywiu pochowani zostali kawalerowie orderu Virtuti Militari i obrońcy Helu:

kontradm. Adam Mohuczy (p.o. dowódcy Marynarki Wojennej zmarły w więzieniu w Sztumie 7 maja 1953 r.),

kmdr. pil. Kazimierz Kraszewski (szef Oddziału Operacyjnego Sztabu Generalnego MW zmarły 18 marca 1990 r.),

kmdr. Wacław Krzywiec (komendant Portu Wojennego Gdynia i dowódca ORP „Błyskawica" zmarły 12 marca 1956 r. w trakcie przerwy w odbywaniu kary więzienia),

kmdr. Marian Wojcieszek (zastępca dowódcy Głównego Portu Marynarki Wojennej w Gdyni, szef Sztabu Generalnego Marynarki Wojennej zmarły 23 grudnia 1974 r.)

kpt. mar. Zdzisław Ficek (dowódca 34. baterii artylerii nadbrzeżnej w 1939 r., niewinnie stracony 2 grudnia 1952 r.).

W Kwaterze Pamięci spoczęli także:

kmdr. porucznik Robert Kasperski (obrońca Helu, szef Sztabu Dowództwa Floty zmarły 23 stycznia 1974 r.),

kpt. mar. Adam Dedio (żołnierza SGO „Polesie", Armii Krajowej i Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, niewinnie stracony 14 kwietnia 1947 r.),

bosm. Edmund Sterna (członek polskiej organizacji podziemnej „Wolność" niewinnie stracony 21 listopada 1952 r.), 

st. mar. Jerzy Sulatycki (niewinnie stracony 11 lipca 1952 r.).

W czwartek wieczorem w Kwaterze Pamięci pochowano szczątki żon trzech oficerów marynarki – Michaliny Ficek, Janiny Kraszewskiej i Ireny Wojcieszek.

W Kwaterze spoczywają już szczątki trzech oficerów Marynarki Wojennej – komandorów Stanisława Mieszkowskiego, Jerzego Staniewicza i Zbigniewa Przybyszewskiego, którzy zostali zabici strzałami w głowę w grudniu 1952 r. w więzieniu na warszawskim Mokotowie. Na śmierć skazano ich w procesie dotyczącym tzw. spisku komandorów, w którym – za rzekome szpiegostwo i dywersję, na podstawie sfałszowanych dowodów – sądzonych było w sumie siedmiu komandorów. Wszyscy oficerowie jeszcze przez II wojną światową służyli w polskiej marynarce i w kampanii wrześniowej brali udział w obronie Helu.

Szczątki Mieszkowskiego, Staniewicza i Przybyszewskiego zostały zidentyfikowane na tzw. Łączce na warszawskich Powązkach, a w Kwaterze Pamięci na gdyńskim Cmentarzu Marynarki Wojennej pochowano je późną jesienią ub.r.

Zgodnie z planem, Kwatera Pamięci na Cmentarzu Marynarki Wojennej ma być miejscem pochówku i upamiętnienia wiceadmirała Józefa Unruga (dowódcy Marynarki Wojennej w okresie II RP i dowódcy Obrony Wybrzeża we wrześniu 1939 r.) i jego żony oraz 21 jego podwładnych, którzy wraz z nim w 1939 r. brali m.in. udział w obronie Helu.

Uroczysty pochówek prochów wiceadmirała Unruga, który zmarł w 1973 r. we Francji i tam został pochowany, planowany jest w tym miejscu na jesień br.

Przed dwoma laty starania o sprowadzenie do Polski prochów Unruga oraz jego żony podjęło Biuro Bezpieczeństwa Narodowego. BBN jest także, obok Instytutu Pamięci Narodowej, jednym z głównych organizatorów piątkowych uroczystości pogrzebowych.

W działającym pod patronatem Prezydenta RP Komitecie Organizacyjnym, obok BBN i IPN, zasiadają też przedstawiciele rodzin śp. marynarzy, Ministerstwa Obrony Narodowej (w tym Marynarki Wojennej), Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz miasta Gdyni.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: dzieje.pl, gdansk.ipn.gov.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Akt oskarżenia po tragicznym wypadku. Zginęło dwoje dzieci, przed sądem staną dwie osoby

Do wypadku doszło w marcu br. / fot. eOstroleka.pl

  

Do sądu trafił akt oskarżenia wobec dwojga osób kierujących pojazdami, które w marcu zderzyły się pod Ostrołęką. W wyniku zderzenia zginęły jadące w jednym z pojazdów dwie dziewczynki. Oskarżonym grozi do 8 lat więzienia. Do zderzenia samochodów osobowego i ciężarowego doszło rano 27 marca br. na dk 61 w Kordowie. Sześcioletnia dziewczynka i dwumiesięczne niemowlę zginęły na miejscu.

Samochodem osobowym kierowała 36-letnia Ewa B., matka obu dziewczynek.

"Została ona oskarżona o umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, w ten sposób, że kierując samochodem marki Opel zafira, niewłaściwie obserwowała jezdnię oraz nie dostosowała prędkości i techniki jazdy do warunków drogowych, w celu uniknięcia zderzenia z pojazdami znajdującymi się przed nią zjechała na łuku drogi na przeciwległy pas ruchu i doprowadziła do zderzenia z jadącym z przeciwka ciągnikiem siodłowym marki Renault wraz z naczepą kierowanym przez Przemysława K."

- przekazano w komunikacie prokuratury.

Jak dodano, oskarżonym w tej sprawie został również kierowca ciężarówki, mieszkaniec powiatu wyszkowskiego, 35-letni Przemysław K.

"Oskarżono go o umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym poprzez prowadzenie pojazdu z nadmierną prędkością i niedostosowanie techniki jazdy do warunków drogowych. Zachowaniem swoim przyczynił się do zderzenia z pojazdem marki Opel zafira, kierowanym przez Ewę B. i śmierci małoletnich pasażerek pojazdu Opel"

- oceniła prokuratura.

Jak przekazano, podstawą oskarżenia były przede wszystkim opinie biegłych z zakresu techniki samochodowej i ruchu drogowego oraz z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych.

"Ewa B. przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu i odmówiła składania wyjaśnień. Przemysław K. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i skorzystał z przysługującego mu prawa do odmowy składania wyjaśnień"

- przekazała prokuratura.

Śledztwo w tej sprawie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Ostrołęce.

Jak w dniu wypadku relacjonowała ostrołęcka policja, kobieta kierująca oplem, jadąc od strony Warszawy w kierunku Ostrołęki, dojechała do miejsca, w którym zatrzymały się przed nią dwa samochody.

"Kierujący tymi pojazdami wykonywali manewr skrętu w lewo w drogę prowadząca do centrum miejscowości Kordowo. Z nieznanych przyczyn kierująca oplem zjechała na lewy pas ruchu i wykonywała manewr ominięcia tych pojazdów. Z przeciwka jednak poruszał się samochód ciężarowy, który uderzył przodem w prawy bok opla"

- przekazywali policjanci.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl