Ryszard Terlecki podkreślił, że "nie bardzo wierzy, żeby UE się zdecydowała na jakieś takie kroki wobec Polski, które byłyby tu z pewnością źle odebrane".

Myślę, że to taka ambicjonalna przepychanka, ale zobaczymy

– dodał.

Wicemarszałek Sejmu zauważył, że "Instytucje europejskie nie mają uprawnień takich, żeby rozstrzygać o prawie wewnątrz państw członkowskich".

Więc to będzie wskazówka. Nie sądzę, żebyśmy mieli z tego powodu jakieś poważniejsze trudności

 – wskazał.

Podkreślił, że rząd nie zamierza już nic zmieniać w ustawach sądowych.

Wiceszef KE Frans Timmermans oświadczył wczoraj w Parlamencie Europejskim, że jest świadomy, iż "potrzebne są pilne działania w sprawie sędziów polskiego Sądu Najwyższego, którzy 3 lipca mają przejść w stan spoczynku".

KE tego nie zaniedba

– zapewnił podczas posiedzenia komisji prawnej PE.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: A on znowu swoje. Timmermans chce „pilnych działań w sprawie sędziów polskiego Sądu Najwyższego”