Telefon komórkowy jedną z głównych przyczyn wypadków

/ pixabay.com

  

Używanie telefonu komórkowego w czasie jazdy może być przyczyną nawet co czwartego wypadku na polskich drogach - alarmuje ITS. Z badań Instytutu wynika, że rozmawiający przez telefon kierowca reaguje kilkadziesiąt razy wolniej na sytuacje występujące na drodze.

Z badań, jakie Instytut Transportu Samochodowego przeprowadził w 2014 roku na grupie ponad 100 tys. kierowców, wynika, że z telefonów komórkowych w czasie jazdy korzystało 4,1 proc. badanych. Rok później ten odsetek spadł do 2,9 proc., ale, jak podkreślają eksperci, z policyjnych statystyk wynika, że problem nadal jest, a policjanci zatrzymują za takie wykroczenie prawie 100 tys. kierowców rocznie.

- Patrząc na ogólną liczbę mandatów, która opiewa na ponad 3 mln złotych, to nie jest to wykroczenie, które wychodzi na prowadzenie, jest to mniejsza liczba niż liczba kierowców pod wpływem alkoholu, ale problem i tak jest duży - mówi Radosław Kobryś z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.

ITS na podstawie m.in. informacji uzyskanych od policji ocenia, że nawet co czwarty wypadek na polskich drogach może być spowodowany przez to, że kierowca rozmawiał przez telefon komórkowy, nie używając zestawów głośnomówiących lub słuchawkowych. Właśnie w takich kierowców będzie wymierzona ogólnopolska akcja prowadzona przez KGP. Dziś na drogi w całej Polsce wyjedzie ponad 5 tys. policjantów, czyli o około tysiąca więcej niż normalnie. Akcja potrwa od godz. 6 do 22.

O tym, jak niebezpieczne może być korzystanie z telefonu komórkowego w czasie jazdy, mogą świadczyć badania prowadzone głównie przez naukowców z Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Jak podkreśla Mikołaj Krupiński z ITS, wskazują one, że osoba rozmawiająca przez telefon komórkowy w czasie jazdy stwarza takie samo zagrożenie jak osoba po spożyciu alkoholu dochodzącym nawet do 1 promila. Dodaje, że podobne zagrożenie stwarzają kierowcy prowadzący auta po nieprzespanych 18-20 godzinach.

- Zapamiętajmy, że jeśli prowadząc samochód, piszemy np. SMS, to przy prędkości 100 km/h w ciągu sekundy przejeżdżamy blisko 30 metrów. Jeżeli tego SMS-a piszemy przez 10 sekund, to przejeżdżamy 300 m bez zwracania uwagi na to, co się dzieje przed nami - powiedział Krupiński.

Podkreślił, że używanie telefonu komórkowego w czasie jazdy obniża zdolność prawidłowego prowadzenia pojazdu, a przede wszystkim negatywnie wpływa na czas reakcji podczas hamowania, utrzymywanie bezpiecznej odległości i właściwą reakcję na sytuację na drodze.

- Prowadząc rozmowę telefoniczna, kierowca reaguje nawet kilkadziesiąt razy wolniej na to, co się dzieje na drodze. Jego uwaga skupia się na rzeczach drugorzędnych z punktu widzenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Wyobrażenie o tej rozmowie staje się nadrzędne w stosunku do tego, na czym powinniśmy się skupiać, czyli na prowadzeniu samochodu - zaznaczył Krupiński.

Jak szacuje ITS, kierowca na każdy kilometr jazdy musi podjąć od 8 do 12 decyzji, mając na to nierzadko mniej niż pół sekundy. Podczas rozmowy telefonicznej, która może wprowadzać w stan stresu lub euforii, mózg otrzymuje zwiększoną liczbę informacji, co wpływa negatywnie na prowadzenie pojazdu.

Krupiński zaznaczył, że kierowca używający zestawów głośnomówiących lub słuchawkowych, które są prawnie dopuszczone, również jest uczestnikiem rozmowy i również jest tą rozmową zaaferowany.

- Pamiętajmy, że bezpieczny telefon to jest ten telefon, który jest w samochodzie, ale jest wyłączony. Na czas jazdy nie używamy, nie rozpraszamy się tym telefonem. Musimy pamiętać, że nasz umysł ma ograniczone możliwości przetwarzania informacji - podkreślił Krupiński.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Szczecin: a może by tak zajrzeć do Starej Rzeźni?

/ Hoa binh / CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)

  

Atrakcje na piąte urodziny, a także koncerty, wystawy, spektakle i cykliczne spotkania przygotowano na sezon wiosenny Centrum Kultury Euroregionu Stara Rzeźnia. W historycznym budynku na szczecińskiej wyspie Łasztownia wystąpią m.in. Julia Marcell, Kwiat Jabłoni czy Natalia Nykiel.

"Centrum Kultury Euroregionu nie istniałoby, gdyby nie widzowie. Razem tworzymy kulturę. Odbyły się tutaj setki wydarzeń, koncerty, projekcje filmowe, cały czas coś się dzieje i chcemy, aby to się rozwijało, i aby tutaj biło serce Szczecina"

– powiedziała kierownik CKE Stara Rzeźnia Iwona Nowakowska. Dodała, że atrakcje urodzinowe przygotowane będą dla mieszkańców 21 marca – w piątą rocznicę otwarcia.

W programie znalazł się m.in. spektakl Teatru Broadway, koncerty i niespodzianki dla dzieci, a także tort. "Pokażemy, jak kiedyś wyglądała Stara Rzeźnia, jak kiedyś wyglądała Łasztownia, a jak wspaniale jest teraz" – zaznaczyła Nowakowska.

Wśród wiosennych wydarzeń znalazły się przede wszystkim koncerty. Jeszcze przed imprezą urodzinową, 15 marca, w Starej Rzeźni wystąpi Julia Marcell z materiałem z najnowszej płyty Skull Echo. Pięć dni później na scenie na Łasztowni rodzeństwo Kasia i Jacek Sienkiewicz, czyli Kwiat Jabłoni zagra utwory z płyty "Niemożliwe". W maju wystąpi natomiast piosenkarka Natalia Nykiel.

Na scenie w Starej Rzeźni pojawi się też wokalista swingowy Jarek Wist z programem "Dolce VitaM" czy jazzowy zespół Philippe Lemm Trio. Miłośnicy stand-upu będą mogli natomiast dwukrotnie zobaczyć autorski program Grzegorza Dolniaka – 2 i 3 kwietnia.

Wiosną w Centrum Kultury Euroregionu pojawią się też spektakle współorganizowane z Fundacją Kultury West & Art.: "Morfina 0.05", "Wszystko o mężczyznach" oraz "Pół na Pół", a także nowe przedstawienia.

Zapowiedziany został także powrót cyklicznej "Szwajowej niedzieli" - wydarzenia poświęconego twórczości szczecińskiej pisarki Moniki Szwai. W harmonogramie wydarzeń znalazły się też m.in. wykłady pediatry, prof. Jacka Rudnickiego w ramach cyklu "Studium Sztuki, Filozofii i Medycyny" – pierwszy z nich zaplanowany został na 3 marca i poświęcony będzie ozdabianiu ciała.

Centrum Kultury Euroregionu Stara Rzeźnia otwarte zostało 21 marca 2015 r. na szczecińskiej wyspie miejskiej Łasztownia, w odrestaurowanym historycznym budynku dawnej rzeźni miejskiej, powstałej w końcu XIX w. Po II wojnie światowej budynek należał do zakładów mięsnych, w latach 80. XX w. urządzono tam magazyn. Odrestaurowała go firma CSL Internationale Spedition, urządzając tam pomieszczenia sali konferencyjno-kinowej, restauracji czy księgarni.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts