Jarosław Kaczyński na gorąco, w rozmowie z Katarzyną Gójską wskazał, że „dzięki temu porozumieniu uzyskujemy więcej, niż byśmy byli w stanie osiągnąć dzięki zapisom nowelizacji ustawy o IPN”. To „więcej” to fakt, że władze Izraela „w całości potwierdzają polskie stanowisko” w sprawie zbrodni w czasie II wojny światowej.

Jeśli którychś z hollywoodzkich reżyserów, pisarzy, czy antypolskich publicystów głosił będzie teraz historyczną nieprawdę, będzie tym samym sprzeciwiał się stanowisku Polski i Izraela, wyłożonemu jasno i przejrzyście w deklaracji obu premierów.

Sytuacja ta pokazała, że gdy rozmawiamy ze sobą bezpośrednio i o faktach, a nie kierujemy się prowokacjami i propagandą mediów Polsce bądź Izraelowi niechętnych, różnice stanowisk maleją.

"Gazeta Wyborcza" i prorosyjski odłam narodowców jednym głosem

„PiS pokazało dziś słabość. Tupnął nogą amerykański brat i jego izraelski brat mniejszy…” – kto to powiedział? Robert Winnicki w czasie konferencji prasowej w sejmowych kuluarach? Nie, to akurat publicysta "Gazety Wyborczej" „Galopujący Major”. Niewiele brakowało, by "Gazeta Wyborcza" wezwała PiS do bardziej stanowczej polityki wobec Izraela…

Ta zbieżność poglądów pomiędzy "Gazetą Wyborczą" i działającym na korzyść Rosji odłamem narodowców (nie wszystkimi narodowcami, np. Adam Andruszkiewicz, były szef Młodzieży Wszechpolskiej, widzi to inaczej) nie jest przypadkowa. Dla wszystkich sił, które Polsce źle życzą i tych, które z innych powodów działają wbrew polskiej racji stanu, jest to bardzo zły dzień.

Trafna identyfikacja sojuszników i przeciwników

Dlaczego uważam, że dzisiejszy dzień to duży sukces? Niepodległościowa polityka dojrzałego państwa polega na trafnym zdefiniowaniu, komu trzeba się przeciwstawiać, a z kim chcemy zawrzeć sojusz. Kto flitruje z naszymi wrogami, a jednocześnie licytuje się w radykalnej krytyce naszych sojuszników (lub sojuszników potencjalnych, z którymi opłaca nam się sojusz zawrzeć), mimo całego patriotycznego opakowania tej krytyki, działa przeciwko Polsce.

W interesie Polski jest jak najtwardsza polityka wobec Rosji, zero ustępstw i odmowa dialogu z państwem, którego celem jest zniszczenie państw z nim sąsiadujących. W tym w pierwszym rzędzie likwidacja niepodległości Polski. 

Racją stanu Polski jest przeciwstawianie się interesom Niemiec zawsze wtedy, gdy są one sprzeczne z naszymi interesami. Gdy Niemcy łamią europejską solidarność dogadując się z bandyckim państwem Putina. Gdy za pomocą swoich fundacji chcą ingerować w naszą politykę wewnętrzną. Gdy u używając instrumentów UE chcą przeszkadzać w budowie silnego polskiego państwa.

Porażka moskiewskich trolli

By skutecznie przeciwstawiać się bandyckim planom Moskwy i  walce z polskim interesami przez Niemcy, Polska powinna tworzyć sojusz krajów regionu oraz wiązać go z interesami amerykańskimi. Sojusznikiem Stanów Zjednoczonych od czasów zimnej wojny jest Izrael.

Dlatego zaprzeczeniem racji stanu Polski są konflikty z Izraelem i Ukrainą. Kto celowo je eskaluje, prowadzi działalność antypolską. One bywają nieuniknione. I są sytuacje, w których obóz niepodległościowy musi w nich uczestniczyć w polskim interesie. Tak było w czasie zakończonego właśnie sporu z Izraelem.

Tylko, że eskalowanie tych konfliktów jest zawsze porażką polityki niepodległościowej. Bo nawet w przypadku wygrywania tych drobnych konfliktów, szkodzi ono polskiej racji stanu, celom największym i dalekosiężnym.

Zlikwidowanie konfliktu z Izraelem jest wielkim sukcesem Polski, podobnie jak skończenie z polityką uległości wobec Moskwy czy Berlina.

Celowe wywoływanie konfliktów ze wszystkimi to nie jest żadna polityka zagraniczna, to polityka idioty, który dąży do upadku własnego narodu. Porażkę rosyjskiej propagandy w Internecie i armii rosyjskich trolli odnotowują z wielką radością. Zarówno tych anonimowych, jak i bardzo znanych. Setki pogadanek internetowych o Żydach i banderowcach i efekt ZEROWY. Nic nie osiągnęliście, nieudacznicy. Polska zawarła świetny kompromis z Izraelem.

Antysemityzm i antypolonizm

Skąd wziął się ten świetny kompromis? Izrael jest państwem mocno zagrożonym przez wrogów, w przedwyborczej atmosferze każde okazywanie słabości przez rząd tego państwa, groziło mu wyborczą porażką. Trudno było mu wycofać się ze swoich żądań wobec Polski.

Potrzebny był więc jakiś inny kompromis i oba rządy taki znalazły. Polski rząd poszedł na pewne ustępstwa w ustawie, a Izrael uzyskując je, zaoferował Polsce to, czego w zamian oczekiwała. 

To, pod czym podpisali obaj premierzy, jest prawdą historyczną. Pozostaje tym samym zaprzeczeniem antypolskiej propagandy, której pełne są światowe media i hollywoodzkie czy powstające w III RP filmy.

Nasz sukces polega na tym, że twórcy ci będą musieli mieć świadomość, że fakty historyczne, ustalone przez Polskę i Izrael są takie jak poniżej i twierdząc, że było inaczej, kłamią. Oto niektóre z nich:

„Sformułowania >>polskie obozy koncentracyjne/polskie obozy śmierci<< są rażąco błędne i pomniejszają odpowiedzialność Niemców za tworzenie tych obozów”
„Holokaust był bezprecedensową zbrodnią, popełnioną przez nazistowskie Niemcy przeciwko narodowi żydowskiemu i wszystkim Polakom żydowskiego pochodzenia”
„Doceniamy fakt, że struktury Polskiego Państwa Podziemnego nadzorowane przez Rząd RP na uchodźstwie stworzyły mechanizm systemowej pomocy i wsparcia dla osób pochodzenia żydowskiego, a podziemne sądy wydawały wyroki skazujące Polaków za współpracę z niemieckimi władzami okupacyjnymi, w tym także za denuncjowanie Żydów”
„Działający w trakcie wojny Rząd RP na uchodźstwie starał się powstrzymać te nazistowskie działania, podejmując próby upowszechnienia wśród zachodnich sojuszników wiedzy na temat systematycznego mordu dokonywanego na polskich Żydach”
„Oba rządy z całą mocą potępiają wszelkie formy antysemityzmu oraz dają wyraz swemu zaangażowaniu w zwalczanie jakichkolwiek jego przejawów. Oba rządy odrzucają również antypolonizm”