Glik, pytany o występy kadry, nazywa rzeczy po imieniu. "O meczu z Japonią ostatnio nie myśleliśmy"

Kamil Glik / fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Kamil Glik przyznał, że reprezentacja Polski jest jak dotychczas jedną z najgorszych drużyn na mistrzostwach świata w Rosji. W czwartek biało-czerwoni zagrają w Wołgogradzie z Japonią w ostatnim meczu grupy H, a dzień później wrócą do kraju. - Dwa ostatnie dni były dla nas wyjątkowo ciężkie. Byliśmy mocno przygnębieni i nie myśleliśmy o meczu z Japonią - dodał.

- Do tej pory byliśmy jedną z najgorszych drużyn na tym mundialu, jeśli nie najgorszą. Trzeba sobie powiedzieć o tym otwarcie. W Rosji grała inna drużyna niż na Euro 2016. Doszło do kilku zmian personalnych i taktycznych. To nie była drużyna, w której zakochaliśmy się we Francji

 – przyznał Glik.

Przed turniejem nieoficjalnie mówiło się, że kilku piłkarzy zakończy reprezentacyjne kariery. Pod znakiem zapytania stoi przyszłość selekcjonera Adama Nawałki.

- Sami jesteśmy ciekawi, jaka jest przyszłość reprezentacji. Mundial jeszcze trwa i za wcześniej na jakiekolwiek deklaracje. Prezes PZPN Zbigniew Boniek powiedział, że po mundialu przyjdzie czas rozliczeń. Po mistrzostwach zostaną podjęte decyzje

 – podkreślił Glik.

W przegranym meczu z Kolumbią 0:3 wszedł na boisko w 80. minucie.

- Trener powiedział mi, że jeśli będzie potrzeba, to wejdę na boisko w meczu z Kolumbią. Kontuzji doznał Michał Pazdan i pojawiła się taka konieczność. Byłem jednak zaskoczony, bo do wejścia szykował się Artur Jędrzejczyk

 – przyznał Glik.

Od zgrupowania w Arłamowie obrońca AS Monaco zmagał się z kontuzją barku. Jego wyjazd na mistrzostwa świata do Rosji stał pod dużym znakiem zapytania.

- Dużo rzeczy wydarzyło się przez ten miesiąc. Dwa, trzy dni były bardzo ciężkie. Przez te kilka dni pokonałem 10 tys. km i to było sporym wyzwaniem logistycznym. Jedyną osobą, która wierzyła, że pojadę na ten mundial była moja żona. Miałem po cztery treningi dziennie. Przez całe życie będę pamiętał ten mundial. Wróciłem do żywych, choć wyniki nie były takie, jak sobie wymarzyliśmy

 – przyznał.

Jego brak był widoczny w spotkaniu z Senegalem (1:2).

- Nie byłem gotowy na to spotkanie i miałem swój reżim treningowy. Nawet jeśli serce chciało, to nogi by nie pozwoliły. Gdybyśmy wiedzieli jak zagrać, żeby wygrać, to kilka punktów już byśmy mieli. Zrobimy wszystko, żeby wygrać z Japonią

– zapewnił.

W dzisiejszej prasie pojawiły się informacje o rzekomym braku dyscypliny w drużynie Nawałki.

„Absolutnie nie było braku dyscypliny. To ohydne kłamstwo. Nie było też podziału na grupy” – przekonywał obrońca AS Monaco.

W Wołgogradzie jest jeszcze cieplej niż w Soczi, które jest bazą biało-czerwonych podczas ich pobytu na mundialu. Temperatura sięga 38 stopni C.

- Wiemy, że ma być bardzo gorąco. We Włoszech zdarzyło mi się kilkakrotnie grać w takich warunkach. Na pewno będzie się ciężko biegało. Jednak temperatura będzie taka sama dla obydwu drużyn. Wieczorem trener przeprowadzi indywidualne rozmowy i być może dowiemy się, kto zagra. Dwa ostatnie dni były dla nas wyjątkowo ciężkie. Byliśmy mocno przygnębieni i nie myśleliśmy o meczu z Japonią

 – zakończył Glik.

Do Wołgogradu biało-czerwoni wylecą w środę o godz. 11.40 polskiego czasu. Tam o 18 odbędzie się konferencja prasowa, a pół godziny później trening. Dzień później reprezentacja Polski zagra z Japonią w trzecim i ostatnim meczu w grupie H.

W piątek o 11.40 piłkarze wylecą z Soczi do Warszawy, gdzie spodziewani są o godz. 15.05.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Czy Kaczyński spotka się ze Schetyną? Poseł odpowiada piłkarskim porównaniem i mówi: "źle by się to skończyło"

/ zdjęcie w tle: fot. Mateusz Kudła - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=27090180; Grzegorz Schetyna - fot. Filip Błażejowski/Gazeta Polska; Jarosław Kaczyński - fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Wczoraj Grzegorz Schetyna, lider Platformy Obywatelskiej, wezwał do debaty prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego. Dzisiaj zapytano posła PiS, Marcina Horałę, czy dojdzie do spotkania między szefami obu partii. Parlamentarzysta posłużył się piłkarskim porównaniem i stwierdził: "to by się po prostu źle skończyło".

W sobotę przewodniczący PO Grzegorz Schetyna podczas wizyty w Małopolsce wezwał prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego do debaty.

Poseł PiS, Marcin Horała pytany dzisiaj w Polsat News, czy Kaczyński odpowie pozytywnie na zaproszenie lidera PO, odparł: "To jest oczywiście pytanie do Jarosława Kaczyńskiego, a nie do mnie".

Jednocześnie podkreślił, że nie spodziewałby się takiej debaty.

- Nie urządza się meczów zespołów ekstraklasy z okręgówką - to by się po prostu źle skończyło

 - stwierdził Horała.

Dopytywany, kto w tym przypadku jest ekstraklasą, a kto okręgówką, poseł PiS powiedział:

- Myślę, że to jest dość oczywiste - różnica formatów jest tak oczywista. Nie muszę tutaj mówić, kto jest kim.

[polecam:https://niezalezna.pl/280764-koalicja-obywatelska-odwiedzila-podkarpacie-bylo-dosc-nerwowo-i-skonczylo-sie-ucieczka]

Horała ocenił również, że przedstawiony przez Schetynę tzw. sześciopak, czyli pakiet kilkunastu propozycji Koalicji Obywatelskiej, ujętych w sześciu hasłach - jest "niewiarygodny".

- Dlatego nie ma z czym za bardzo dyskutować. To (program KO) jest niewykonalne i wewnętrznie sprzeczne

 - dodał.

[polecam:https://niezalezna.pl/280735-to-byla-ciekawa-dyskusja-co-dziewczynka-powiedziala-jaroslawowi-kaczynskiemu]

Szef Platformy Obywatelskiej w ubiegły weekend, w wystąpieniu podczas forum programowego Koalicji Obywatelskiej, przedstawił sześć głównych zmian, których Polska "pilnie potrzebuje, a Polacy się ich domagają". Na tzw. "szóstkę Schetyny" składają się propozycje zmian w obszarach: "wolności i demokracji", "przyjaznej szkoły", "czystego powietrza i wody", programy "wyższa płaca" oraz "europejska ochrona zdrowia", a także program dla seniorów. Schetyna opowiedział się ponadto za zniesieniem zakazu handlu w niedziele oraz związkami partnerskimi. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl