To jego panicznie bała się Moskwa i komuniści! Historia gen. Kuklińskiego odkryta na nowo

/ fragment okładki "Gazety Polskiej" z lutego 2014 (numer 7/1071) r.

  

W weekend ponownie otwarta została Izba Pamięci Generała Ryszarda Kuklińskiego. Mieszczące się na warszawskiej Kanonii nietypowe muzeum zostało znacznie rozbudowane i zmodernizowane. „To kolejny ważny akt w przybliżaniu Polakom postaci jednego z największych bohaterów najnowszej historii. Prowadzący ją Filip Frąckowiak (syn śp. Józefa Szaniawskiego, który jako pierwszy domagał się w III Rzeczypospolitej rehabilitacji „pierwszego polskiego oficera w NATO”) dołożył wielu starań, aby założona przez jego ojca placówka muzealna przyciągała rodaków i rozsławiała imię jej patrona” - tłumaczy dr Jerzy Bukowski, były reprezentant prasowy gen. Ryszarda Kuklińskiego w kraju.

Co prawda w ostatnich latach o gen. Kuklińskim mówi się i pisze w Polsce znacznie więcej, jednak biorąc pod uwagę podejmowane wcześniej próby jego dyskredytowania i wymazywania z historii Polski, jego misja bez wątpienia nadal wymaga nagłośnienia. Kluczową rolę odgrywa właśnie Izba Pamięci Generała Kuklińskiego , która po 12 latach doczekała się odnowienia. Ekspozycja została dostosowana do nowszych technologii i form prezentacji. Pojawiły się nowe dokumenty mapy i filmy, a także pamiątki osobiste oraz niepublikowane zdjęcia.

Warto nadmienić, że dotychczasową ekspozycję odwiedziło ponad 100 000 ludzi.
 

 

Były reprezentant prasowy gen. Ryszarda Kuklińskiego w Kraju, dr Jerzy Bukowski przyznaje, że znaczącą rolę w popularyzacji jego dokonań odegrał film Władysława Pasikowskiego pt. „Jack Strong”, który przybliżył sylwetkę gen. Kuklińskiego przede wszystkim młodym Polakom. Pojawiają się już nawet pogłoski o zainteresowaniu Hollywood historią gen. Kuklińskiego. Na uwagę zasługują również pozycje książkowe: „Życie ściśle tajne” Benjamina Weisera oraz „Atomowego szpiega” profesora Sławomira Cenckiewicza.

- Rosnące zainteresowanie człowiekiem, o którym nie tylko w PRL, ale także przez długi czas w III RP (aż do drugiej połowy lat 90. ubiegłego wieku) nie mówiono albo nic, albo głównie źle, wystawia nam dobre świadectwo jako narodowi. Polacy zawsze byli zanurzeni w przeszłość i z niej czerpali natchnienie do przeżywania teraźniejszości oraz do budowania przyszłości. Historyczni bohaterowie stanowią dla nas istotne punkty odniesienia, chętnie zagłębiamy się więc w meandry ich działań, zwłaszcza jeżeli musieli funkcjonować w bardzo trudnych okolicznościach i podejmować ogromne wyzwania nie tylko w patriotycznej, ale także w moralnej sferze – tłumaczy portalowi niezalezna.pl były reprezentant prasowy gen. Ryszarda Kuklińskiego w kraju.

Ponadto dr Jerzy Bukowski przypomina, że w wielu miastach działają stowarzyszenia i kluby skupiające osoby, dla których gen. Kukliński jest wzorem poświęcenia w służbie słusznej sprawie. W ostatnim czasie pojawiło się na terenie kraju dość dużo pomników i popiersi bohatera epoki zimnej wojny, a także ulic oraz instytucji publicznych jego imienia, m.in. International School of Bydgoszcz, w której nauki pobierają uczniowie 19 narodowości, w tym dzieci stacjonującego tam personelu NATO. W tym roku pojawiła się inicjatywa uczynienia z niego patrona jednego z warszawskich liceów ogólnokształcących i chociaż nie zakończyła się ona sukcesem, były reprezentant prasowy gen. Ryszarda Kuklińskiego w kraju jest przekonany, że wkrótce pojawią się podobne.

- Cieszy mnie, że generał Ryszard Kukliński budzi ciekawość, a w jej konsekwencji podziw, zwłaszcza w młodych pokoleniach rodaków. Mam nadzieję, że jest to zjawisko trwałe i już za kilka lat nikt nie będzie miał żadnych wątpliwości, aby zaliczyć go w poczet największych bohaterów w najnowszych dziejach nie tylko Polski, ale całego świata – podkreśla dr Jerzy Bukowski.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, generalkuklinski.com

Tagi

Wczytuję komentarze...

To był najdłuższy lot pasażerski w historii. Linie zastanawiają się, czy na stałe wprowadzić go do oferty

/ By John Taggart from Claydon Banbury, Oxfordshire - VH-ZND 11042018LHR, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=68365114

  

19 godzin i 16 minut trwał najdłuższy w historii lot samolotu pasażerskiego. W tym czasie trasę 16 200 km między Nowym Jorkiem a Sydney pokonał- bez międzylądowania - Boeing 787-9 Dreamliner australijskich linii lotniczych Qantas.

Był to lot testowy.

Maszyna, na pokładzie której znajdowało się 40 pasażerów, głównie pracowników Qantas, lekarzy i naukowców, oraz dziesięciu członków załogi, wystartowała w piątek wieczorem (czasu lokalnego) z Nowego Jorku i wylądowała w niedzielę rano (czasu miejscowego) w Sydney.

Najważniejszym celem tego lotu było sprawdzenie pod kątem medycznym reakcji członków załogi i pasażerów na tak długą podróż powietrzną. Do końca roku Qantas chce przeprowadzić dwa kolejne tego rodzaju loty. Do tego czasu australijskie linie zamierzają podjąć decyzję, czy wprowadzą do swej oferty 20-godzinne loty.

Obecnie najdłuższe połączenie lotnicze, które trwa ponad 18 godzin, obsługują na trasie Singapur - Nowy Jork linie Singapore Airlines. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl