Kolejni żołnierze WOT złożyli przysięgę

/ twitter.com/MON_GOV_PL

  

"Wierni złożonej przysiędze i doskonale znający najbliższe środowisko stanowicie istotne wzmocnienie siły obronnej Polski" – napisał w liście do żołnierzy 4 Warmińsko-Mazurskiej Brygady Obrony Terytorialnej minister obrony narodowej, Mariusz Błaszczak.

Dziś w Olsztynie żołnierze 4. Warmińsko-Mazurskiej Brygady Obrony Terytorialnej złożyli przysięgę.

Podejmując dojrzałą decyzję o wstąpieniu do Wojsk Obrony Terytorialnej staliście się częścią formacji wojskowej nadającej szczególny lokalny wymiar służbie na rzecz bezpieczeństwa kraju – napisał szef MON w liście odczytanym przez wiceministra obrony narodowej Tomasza Zdzikota.

Swoim zaangażowaniem i poświęceniem wykazanym podczas intensywnego szkolenia dowiedliście, że prawo do noszenia żołnierskiego munduru traktujcie jako osobisty obowiązek, przywilej i zaszczyt – zwrócił się do żołnierzy minister Błaszczak.

Podkreślił, że uroczystość jest szczególnie podniosła, gdyż odbywa się w roku jubileuszu 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. 

Wiceminister Zdzikot stwierdził, że "różne drogi doprowadziły żołnierzy do miejsca i do tej chwili".

Gdy nie nosicie munduru realizujecie się w różnych obowiązkach, w różnych rolach. Połączyła was wszystkich jedna wspólna myśl i pragnienie oraz chęć służenia sprawie większej niż indywidualne losy każdego z nas. Służba ojczyźnie. Od dziś w sposób realny i namacalny nasze wspólne bezpieczeństwo, bezpieczeństwa naszego kraju spoczywa na waszych barkach. To ogromna odpowiedzialności i powód do dumy – powiedział wiceminister.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wreszcie bez gróźb i z wysłuchaniem argumentów? Intrygująca zapowiedź von der Leyen

zdjęcie ilustracyjne / Marcin Pegaz/Gazeta Polska

  

Czy jest to znak, że uda się nawiązać dialog z Komisją Europejską? - Uważam, że należy dobrze słuchać argumentów. Na przykład ze strony Polaków – stwierdziła dziś przyszła przewodnicząca KE Ursula von der Leyen, komentując kwestie unijnej polityki migracyjnej. - Ważne jest, by debata stała się bardziej rzeczowa. Dlatego w kwestii praworządności chcemy monitoringu wobec wszystkich krajów – dodała, odnosząc się do drugiej palącej kwestii w relacjach na linii Warszawa-Bruksela.

- Uważam, że należy dobrze słuchać argumentów. Na przykład ze strony Polaków mamy argument, że przyjęli oni u siebie 1,5 mln Ukraińców - z kraju, w którym od lat toczy się wojna hybrydowa i w którym wciąż giną ludzie - oświadczyła Ursula von der Leyen w wywiadzie opublikowanym dziś na stronie internetowej dziennika „Sueddeutsche Zeitung”.

- Kraje członkowskie, które chcą pójść w tej kwestii dalej, zajmują się właśnie szukaniem rozwiązań. Pozostajemy jednak przy tym, że każdy kraj członkowski na rozmaitych płaszczyznach potrzebuje solidarności innych. Potrzebujemy sprawiedliwego podziału obciążeń - być może na różnych polach przez różne kraje - przekonywała była minister obrony Niemiec wywodząca się z chadeckiej partii CDU.

Jej zdaniem, nie da się rozwiązać problemu migracji bez „dojrzałej, zrównoważonej koncepcji”, która skupi się na Afryce. Ursula von der Leyen uważa, że należy zwiększyć inwestycje na tym kontynencie. Ma temu towarzyszyć walka z zorganizowaną przestępczością - przemytnikami ludzi. - Potrzebujemy zabezpieczonych granic zewnętrznych i jednorodnej wykładni (zasad) systemu dublińskiego, żeby Schengen mogło działać i żeby granice wewnętrzne mogły pozostać otwarte - zaznaczyła.

[polecam:https://niezalezna.pl/279237-co-von-der-leyen-mowila-o-praworzadnosci-i-ociepleniu-klimatu-bielan-to-uklon-w-strone-polski]

Polityk jest też przeciwna obcinaniu środków unijnych za brak zaangażowania w przyjmowanie migrantów.

- Nie jestem zwolenniczką wyizolowanych gróźb (jako odpowiedzi) na cząstkowe problemy. Chodzi przecież o wspólną odpowiedzialność w kwestii, która będzie nas dotyczyć przez dziesiątki lat. Jeśli potniemy zagadnienie migracji na małe kawałeczki i będziemy sobie nawzajem czynić wyrzuty, doprowadzi to do blokady. Tymczasem ludzie słusznie oczekują od nas rozwiązań

- podkreśliła von der Leyen.

- Potrzebujemy bardziej rzeczowej debaty. Przede wszystkim należy najpierw szukać dialogu. Potem jest krok do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS). To ukazuje piękno Europy, że ta neutralna instytucja jest szanowana przez wszystkie kraje członkowskie. Kiedy szuka się rozmowy, to nie rozpoczyna się od groźby

- przekonuje przyszła przewodnicząca Komisji Europejskiej.

- W Europie istnieją podziały. Między Północą a Południem - z powodów gospodarczych, ale też między Wschodem a Zachodem, gdzie mamy do czynienia z elementem emocjonalnym. W krajach Europy Środkowo-Wschodniej wielu ma poczucie, że nie są do końca akceptowani. Jeśli będziemy prowadzić debatę tak ostro, jak to robimy, to w konsekwencji całe kraje i narody będą odczuwać, że są krytykowane jako całość. Tymczasem mamy na myśli jednostkowe niedociągnięcia

- uważa von der Leyen.

- Ważne jest, by debata stała się bardziej rzeczowa. Dlatego w kwestii praworządności chcemy monitoringu wobec wszystkich krajów, tak by nie powstało wrażenie, że jedna część Europy z definicji traktuje drugą krytycznie. Musimy wszyscy się nauczyć, że pełna praworządność jest naszym celem, ale nikt nie jest doskonały. Na tej podstawie łatwiej znajdziemy rozwiązania

- zaproponowała była szefowa ministerstwa obrony RFN.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl