Problemów przedsiębiorców doświadczył na własnej skórze. WYJĄTKOWY gość Telewizji Republika

/ PrtSc/ Republika

  

Przechodziłem wszystkie etapy, od małej firmy do większej, różne branże w różnych dziedzinach. Te wszystkie problemy, które dotykają małych i średnich przedsiębiorców, dotykają także i mnie - zdradził na antenie Telewizji Republika nowy i pierwszy w historii Polski rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorstw Adam Abramowicz.

Premier Mateusz Morawiecki, przy jednoczesnym poparciu ze strony Rady Gospodarczej Strefy Wolnego Słowa, powołał w randze ministerialnej na stanowisko rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorstw Adama Abramowicza.

Dzisiaj pan premier Mateusz Morawiecki powołał mnie na stanowisko rzecznika, a to stanowisko wynika z konstytucji biznesu - bardzo ważnej ustawy dla wszystkich przedsiębiorców, ale szczególnie dla małych i średnich

- powiedział na antenie Telewizji Republika, udzielając pierwszego wywiadu w tej nowej (nie tylko dla niego) funkcji.

Jak wykazywał, rzecznik ma za zadanie wprowadzenie Konstytucji dla Biznesu w życie, konstytucja zaś wprowadza na poziom ustawy cztery kardynalne zasady: 

  • co nie jest zabronione, jest dozwolone,
  • domniemanie niewinności przedsiębiorcy,
  • rozstrzyganie wszystkich sprzeczności, których nie da się usunąć na korzyść przedsiębiorcy,
  • klauzulę pewności prawa.

Te zasady były już w konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej ale w polskiej klasie urzędniczej słabo się przyjmowały. Teraz mamy poziom ustawy i rzecznika, który ma pilnować, aby tymi zasadami kierowała się administracja. Dodatkowo rzecznik może zgłaszać projekty ustaw poprzez pana prezydenta, poprzez posłów, opiniuje projekty ustaw, które dotyczą małych i średnich przedsiębiorców oraz - bardzo ważna funkcja - będzie brał udział w mediacjach, bo nie wszystkie sprawy muszą kończyć się w sądzie, czy urzędzie, a można je zakończyć na poziomie niższym i nie obciążać tych instytucji

- poinformował Abramowicz.

Zdaniem Abramowicza, ktoś, kto nie prowadził działalności gospodarczej, nie ma pojęcia, jak trudno w Polsce taką działalność prowadzić.

Przechodziłem wszystkie etapy, od małej firmy do większej, różne branże w różnych dziedzinach. Te wszystkie problemy, które dotykają małych i średnich przedsiębiorców, dotykają także i mnie. Pracowałem także jako szef zespołu w Sejmie na rzecz wspierania małych i średnich przedsiębiorstw i cieszę się, że to poparcie przedsiębiorców jest takie duże

- mówił, dodając jednocześnie, że kiedy została uchwalona Konstytucja Biznesu, "zaczęły się do mnie zgłaszać te organizacje, z którymi w Sejmie pracowaliśmy nad tym, żebym aplikował na rzecznika".

Mam poparcie ponad 40 organizacji przedsiębiorców. Czuję się powołany także przez to środowisko i będę je prezentował

- zaznaczył. 

Ustawa - wykazywał Abramowicz - mówi, że rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorstw może i ma obowiązek, także w ramach uprawnień prokuratorskich, uczestniczyć w postępowaniach, które urzędy prowadzą przeciwko przedsiębiorcom, czy też gdy przedsiębiorcy domagają się realizacji swoich praw, a nie mają działów prawnych i nie radzą sobie "z tym gąszczem przepisów, z tym bardzo skomplikowanym prawem".

Rzecznik ma im pomagać i działać na rzecz upraszczania tego prawa, co zresztą deklaruje rząd. Ta wola polityczna jest

- dodał.

Nowej funkcji Adamowi Abramowiczowi pogratulował na antenie Telewizji Republika prezes Rady Gospodarczej Strefy Wolnego Słowa Piotr Hofman.

My się bardzo cieszymy, od początku popieraliśmy kandydaturę pana ministra. Bardzo cieszymy się, że pan, który od początków swojej działalności w tej ostatniej kadencji był tak zaangażowany we współpracę z małymi i średnimi przedsiębiorstwami, w końcu to stanowisko objął. Jeszcze raz gratuluję. Liczymy na szeroką współpracę

- powiedział.


Przypomnijmy: Rada Gospodarcza od początku swojego istnienia ściśle współpracuje z Parlamentarnym Zespołem na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego, którego minister Abramowicz był przewodniczącym. 
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Na Macronie nie zostawiono suchej nitki, a może być jeszcze gorzej. Kim są "ultra żółci"?

Zdjęcie ilustracyjne / By Thomon - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=76507318

  

Media i politycy mówią o fiasku polityki rządu i nieadekwatnych działaniach policji po sobotnich zamieszkach i aktach wandalizmu, do których doszło w Paryżu podczas marszu "żółtych kamizelek". Część komentatorów zwraca uwagę] na radykalizację „żółtych kamizelek”, wśród których pojawili się „ultra żółci”, gotowi do użycia przemocy.

Zniszczenia, podpalenia i obrabowanie około stu placówek handlowych na Polach Elizejskich przy okazji 18. sobotniej manifestacji „żółtych kamizelek” uznane zostały przez komentatorów za „fiasko taktyki politycznej i taktyki policyjnej” władz.

Zgodnie z przewidywaniami mediów i polityków usunięto ze stanowiska prefekta policji paryskiej. Jego miejsce zajmie prefekt regionu Nowej Akwitanii.

Wkrótce po ogłoszeniu tych decyzji przez premiera były deputowany Philippe Goujon, specjalista od spraw bezpieczeństwa wewnętrznego w partii Republikanie stwierdził, że rząd „nie ma naprawdę nowej strategii” zapewnienia porządku publicznego.

W wypowiedzi dla radia „France Info” za przemoc podczas manifestacji „żółtych kamizelek” prawicowy polityk obwinił „niezdecydowaną i niewyraźną politykę rządu”. Doprowadziło to do tego, że - jak mówił - "cotygodniowe zgromadzenia to już nie manifestacje, ale partyzantka miejska”.

Goujon wezwał do zmobilizowania wojska „nie w celu utrzymywania porządku, ale do ochrony budynków państwowych”, co odciąży policję. „Żółte kamizelki” i chuligani biorący udział w manifestacjach próbowali już dostać się do Pałacu Elizejskiego.

Komentator prywatnej telewizji BFMTV Laurent Neumann ocenił dotychczasowe postępowanie władz wobec manifestantów jako „fiasko”.

- To katastrofa dla (międzynarodowego) wizerunku Francji 

– dodał.

Były redaktor naczelny tygodnika „L’Express” Christophe Barbier uznał, że władze miały nadzieję, iż kres ruchowi „żółtych kamizelek” położy zakończona właśnie, zwołana przez prezydenta Emmanuela Macrona „wielka debata narodowa”, w której Francuzi pokazywać mieli swe bolączki i proponować rozwiązania.

[polecam:https://niezalezna.pl/263473-posiedzenie-kryzysowe-we-francji]

Według komentatora prezydent, nadzwyczaj obecny w tej debacie, przecenia własne siły i „łudził się, że jego spektakl wystarczy, by zagasić pożar 'żółtych kamizelek'”.

Podczas gdy wielu komentatorów i polityków za zniszczenia i odejście od pokojowych manifestacji obarcza odpowiedzialnością lewackich zadymiarzy, inni zwracają uwagę na radykalizację „żółtych kamizelek”, wśród których pojawili się „ultra żółci”, gotowi do użycia przemocy.

- Wygląda na to, że przemoc to jedyna rzecz, która powoduje, że rząd coś robi

 - powiedział jeden z bardziej znanych przedstawicieli „kamizelek” Eric Drouet.

„Stratami ubocznymi” nazwała zniszczenia na Polach Elizejskich znana aktywistka ruchu „żółtych kamizelek” Sophie Tissier. Oskarżyła prezydenta Macrona o to, że winien jest śmierci niemowląt, gdyż zamyka oddziały położnicze i szpitale.

- Pan Macron jest nieodpowiedzialny, pan Macron jest niekompetentny, zasługuje na więzienie (…), jest w trakcie likwidowania kraju

 – powiedziała. Zarzuciła też mediom, że pokazują wciąż te same sceny przemocy.

[polecam:https://niezalezna.pl/263359-szokujace-sceny-we-francji-paryz-w-ogniu-omal-nie-doszlo-do-tragedii-wideo]

Na portalu „Opinion Internationale” komentator Philippe Monturet zastanawiał się, „czy rząd nie zdecydował się na taktykę polityczną mającą zmarginalizować ten ruch, który jest wyrazem prawdziwych, głębokich problemów, po to, by nie zmieniać polityki gospodarczej i finansowej”.

[polecam:https://niezalezna.pl/263636-francja-przedwyborczy-krajobraz-po-bitwie]

Komentator – podobnie jak wielu polityków i socjologów – przewiduje, że niezależnie od represji ruch „żółtych kamizelek” może długo trwać w różnych formach, gdyż kolejne rządy postrzegane są jako bezsilne i niekompetentne.

- Nie można nie zauważyć rozczarowania polityką. I nie jest to odrzucenie elit, ale odrzucenie braku prawdziwych elit, prawdziwych mężów stanu

 - podkreślił.

- Jeśli nic się nie zmieni, to zakwestionowana będzie nie prawowitość ruchu, ale mandat prezydenta. Przez tych wszystkich, którzy już mają dosyć ustępowania, jak i tych, którzy dosyć mają rabunków

– konkluduje Monturet.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl