Czy możemy czuć się bezpiecznie w cyberprzestrzeni? Na gorąco po fali cyberataków!

/ methodshop; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

W zeszły wtorek przestały działać rządowe systemy zajmujące się przetwarzaniem danych osobowych: SRP, CEPiK, ePUAP, służące załatwianiu spraw urzędowych oraz serwisy m.in. Obywatel.gov.pl i Pz.gov.pl. Awaria informatyczna była poważna, a w praktyce spowodowała przestój w pracy urzędników, a także zablokowanie dostępu do usług dla wszystkich, którzy planowali załatwić sprawy w tych instytucjach. Liczba awarii w sieci oraz ataków hakerskich rośnie. Czy można temu przeciwdziałać?

Wydarzenia z zeszłego tygodnia pokazują jak bardzo ważne jest zapewnienie bezpieczeństwa systemów informatycznych. Niektórzy specjaliści w branży bezpieczeństwa twierdzą, że istnieją dwa typy organizacji na rynku, czyli takie, które zostały zaatakowane oraz takie, które nie odkryły śladów po wykonanych atakach. Przedsiębiorstwa są narażane na zagrożenia zewnętrzne przez hakerów m.in. z powodu źle zaprojektowanych systemów informatycznych, które łatwo ulegają awarii i tym samym ułatwiają dostęp niepowołanym osobom.

- Przyczyn ubiegłotygodniowego ataku może być wiele. Dwie potencjalne możliwości to awaria infrastruktury informatycznej, np. jednego routera, który wyłączył dostęp do wszystkich aplikacji rządowych lub atak hakerski DDOS, który miał za zadanie wyłączyć działanie systemów informatycznych. Nie jesteśmy w stanie określić, z którym przypadkiem co dokładnie stało się tym razem, ale efekty w obu przypadkach wyglądają tak samo: systemy informatyczne przestają funkcjonować – mówi Newsrm.tv Jakub Jagielak, Dyrektor ds. Rozwoju Sprzedaży Bezpieczeństwa w Atende SA.

Bardzo ważne z punktu widzenia bezpieczeństwa i ciągłości biznesu jest zaprojektowanie systemów informatycznych tak, aby uwzględniały dwa aspekty: bezpieczeństwo użytkowania tzw. safety, oraz bezpieczeństwo użytkownika czyli security. Dopiero te dwa elementy łącznie zapewniają zarówno ciągłość działania biznesu, jak i bezpieczeństwo danych użytkownika.

- Coraz więcej firm widzi potrzebę odpowiedniego zaprojektowania systemu informatycznego pod jednym i drugim względem, czyli zabezpieczenia infrastruktury i użytkowników. Pomaga w tym legislacja –  nowe akty prawne np. RODO, zakładają, że organizacja musi myśleć o bezpieczeństwie systemów informatycznych już na etapie projektowania – komentuje Jakub Jagielak.

Jedną z firm, która dostrzega skalę oraz nieprzewidywalność cyberzagrożeń jest firma LINK4. Realizując projekt modernizacji sieci, firma skoncentrowała się na działaniach mających na celu zapewnienie ciągłości procesów biznesowych firmy. Priorytetem było zapewnienie bezpieczeństwa danych poprzez rozpoznanie zagrożeń zewnętrznych, jak i wewnętrznych, opracowanie systemu zapobiegania im oraz dostosowanie systemu do ochrony przed zagrożeniami dotąd nieznanymi.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Atende, newsrm.tv

Tagi

Wczytuję komentarze...

Resort sprawiedliwości interweniuje. Chce zawieszenia mecenasa z zarzutami

zdjęcie ilustracyjne / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Ministerstwo Sprawiedliwości zaskarżyło dziś postanowienie adwokackiego sądu dyscyplinarnego ws. uchylenia zawieszenia i przywrócenia do zawodu mec. Roberta N., na którym ciążą prokuratorskie zarzuty związane z aferą reprywatyzacyjną - poinformował ten resort. „Całemu środowisku zawodowemu powinno zależeć na tym, aby na czas trwania postępowania karnego zawiesić adwokatowi możliwość wykonywania zawodu zaufania publicznego” – napisało ministerstwo.

„Pismo skierowane do Wyższego Sądu Dyscyplinarnego Adwokatury przypomina, że zarówno karne, jak i dyscyplinarne zarzuty, stawiane adwokatowi Robertowi N. należą do najcięższej kategorii przewinień dyscyplinarnych. Zawierają bowiem jednocześnie znamiona przestępstw umyślnych, niweczących publiczne zaufanie do profesji adwokata” - wskazano w komunikacie MS.

Resort dodał, iż Sąd Dyscyplinarny Izby Adwokackiej w Warszawie, uchylając w I instancji zawieszenie w czynnościach zawodowych mec. N. „nie zbadał aktualnego toku postępowania karnego, jak również zaniechał oceny zachowania mec. N. w trakcie posiedzeń komisji weryfikacyjnej”.

Według poniedziałkowej „Rzeczpospolitej”, mec. Robert N. - jedna z głównych postaci afery reprywatyzacyjnej - od niedawna jest ponownie pełnoprawnym członkiem palestry, a w krajowym rejestrze adwokatów przy jego nazwisku widnieje informacja „wykonujący zawód”.[polecam:https://niezalezna.pl/288293-mecenas-od-reprywatyzacji-wrocil-do-palestry-ministerstwo-nie-zostawi-tego-bez-reakcji]

Jak informował „Rz” mec. Michał Fertak, rzecznik prasowy Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie, 29 lipca 2019 r. do Sądu Dyscyplinarnego Izby Adwokackiej wpłynął wniosek obwinionego adwokata o uchylenie tymczasowego zawieszenia w związku z uchyleniem zastosowanego wobec niego tymczasowego aresztowania, a ponieważ zawieszenie miało związek z tym aresztem, sąd dyscyplinarny - zgodnie z przepisami - nie mógł wniosku nie uwzględnić.

Dziennik poinformował też, że rzecznik dyscyplinarny stołecznej adwokatury chce, aby „odwieszenie” N. trwało jak najkrócej. Jak dodała gazeta, w związku z tym rzecznik dyscyplinarny 9 sierpnia złożył wniosek o bezterminowe zawieszenie N. w czynnościach zawodowych - tym razem na podstawie innego przepisu. „W środę 11 września w stołecznym sądzie dyscyplinarnym rozpoczęło się posiedzenie w sprawie ponownego zawieszenia adwokata w czynnościach. Będzie kontynuowane 28 września” - napisała „Rz”.[polecam:https://niezalezna.pl/232479-robert-n-zaczal-sypac-mecenas-od-reprywatyzacji-opuszcza-areszt]

W poniedziałek odwołanie od uchylenia zawieszenia mec. N. zapowiedział wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik. Jak poinformowano dziś w imieniu ministra sprawiedliwości zaskarżenie do Wyższego Sądu Dyscyplinarnego Adwokatury skierował wiceminister Sebastian Kaleta.

„Całemu środowisku zawodowemu powinno zależeć na tym, aby na czas trwania postępowania karnego zawiesić adwokatowi możliwość wykonywania zawodu zaufania publicznego. Nie można dopuszczać do stanu, w którym w odbiorze społecznym adwokat może łamać zasady, a środowisko zawodowe daje mu na to przyzwolenie”

– powiedział cytowany w komunikacie wiceminister Kaleta.

Jak zaznaczył „tylko restrykcyjne przestrzeganie reguł wynikających ze zbioru zasad etyki adwokackiej i godności tego zawodu zapewni klientom pełne przekonanie, że ich pełnomocnik będzie wobec nich lojalny i nie będzie kierował się wyłącznie ich interesem”. „Bez takiego przekonania, klient nie obdarzy adwokata zaufaniem i nie powierzy mu żadnej sprawy, ponieważ będzie się obawiał, że powierzone informacje obrócą się przeciwko niemu” - dodał.

Niedawno warszawski sąd okręgowy wyznaczył na 22 listopada br. rozpoczęcie drugiego z tzw. dużych procesów w sprawie stołecznej reprywatyzacji, w którym oskarżeni są m.in. mec. Robert N., a także b. wicedyrektor Biura Gospodarki Nieruchomościami w stołecznym magistracie Jakub R., jego rodzice i b. dziekan stołecznej palestry mec. Grzegorz M.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl