Zawodnik Sampdorii Genua na konferencji prasowej odniósł się do meczu z Senegalem.

To był wypadek przy pracy wynikający z indywidualnych błędów. Uwierzyliśmy, że ten mecz można zremisować, ale nie udało się. Z Kolumbią wrócimy do grania w swoim stylu. Jednego czego możemy być pewni, to na pewno nie zabraknie nam serca i wiary w zwycięstwo. Na tym trzeba budować fundament

 - mówił Bereszyński na konferencji prasowej.

25-letni gracz przyznał też, że zawodnicy wiedzą już, w jakim składzie wyjdą na mecz z Kolumbią. Według nieoficjalnych informacji, może dojść do kilku zmian w składzie. Niewykluczone, że zyska na tym również sam "Bereś".

W sobotę przed południem biało-czerwoni wylecą do Kazania, gdzie dzień później zagrają z Kolumbią w drugim meczu grupy H.