Tysiące dzieci gubią się na plażach. Jest na to sposób

/ pixabay.com

  

Przed każdym sezonem wakacyjnym władze nadmorskich miast i służby podnoszą temat krótkotrwałych zaginięć na plaży. Większe miasta mówią nawet o kilkunastu takich zaginięciach dziennie. Niestety to tylko szacunki - dokładnych danych brak, przede wszystkim dlatego, że ogromna cześć takich przypadków nie jest nigdzie zgłaszana. Dzieci na szczęście znajdują się dość szybko. Ogólnie policyjne statystyki z 2017 roku donoszą o około 1 400 zaginięć dzieci w wieku 7-13 lat rocznie.

Niewątpliwie zarówno dla dzieci jak i dla rodziców zgubienie się, nawet na chwilę, to niezmiernie stresująca sytuacja. Miasta wspólnie z WOPR-em, wspierane przez sponsorów, od lat próbują rozwiązywać problem rozdając na plażach opaski dla dzieci, na których można wpisać numer telefonu rodzica. To ułatwia szybkie odnalezienie się, ale nie wydaje się wystarczającym rozwiązaniem.

W sukurs dzieciom i rodzicom przychodzi technologia. Nowoczesne urządzenia w formie zegarka z GPS i funkcją telefonu komórkowego są sposobem na radykalne zminimalizowanie problemu. Odporność na wodę, możliwość wywołania przez dziecko alarmu SOS, dzwonienie zarówno przez dziecko z zegarka jak i przez rodzica na zegarek, oraz pozycja GPS widoczna w aplikacji na telefonie opiekunów sprawiają, że zgubienie się będzie prawie niemożliwe.

- Technologia niewątpliwie zmienia sposób w jaki żyjemy, na szczęście może też uczynić nasze życie bezpieczniejszym i pozbawionym niepotrzebnego stresu

- mówi Leszek Wolany, dyrektor marketingu Locon, producenta Zegarka z GPS dla dzieci.

- Świadomość, że zawsze jesteśmy w kontakcie z dzieckiem i możemy sprawdzić gdzie się ono znajduje, zapewnia poczucie bezpieczeństwa obu stronom - korzystajmy więc ze zdobyczy technologii tam gdzie mogą nam one ułatwić życie - dodaje.

Dzieci powinny wiedzieć jak się zachować.

Niezależnie od opasek i gadżetów nauczmy też dzieci jak się zachować, gdy na plaży stracą nas z oczu. Udanie się do wieży ratownika i poproszenie o pomoc to zawsze dobry pomysł.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

W Platformie kłótnia na całego. Kandydat na szefa partii zapowiada... rewolucję

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Filip Blazejowski/FORUM

  

Bogdan Zdrojewski, który jest jednym z kandydatów na szefa Platformy Obywatelskiej w ostrych słowach zdiagnozował sytuacje w swojej partii. - Ja uważam, że trzeba wręcz rewolucyjnych zmian i to dotyczących prawie wszystkich elementów - ocenił senator Zdrojewski. Jak dodał, "pacykowanie", ani "lifting" nic nie zmieni.

Bogdan Zdrojewski, był dzisiaj gościem Porannej Rozmowy RMF FM, gdzie był m.in. pytany o powody kandydowania na szefa PO oraz o to, czy nie wycofa swojej kandydatury tak, jak zrobił to Bartosz Arłukowicz.

"Nie wycofam się. Mam taką życiową zasadę, że jak podejmuję się jakiejś roli, to muszę ja wypełniać. Nie chcę nikogo zawieść"

- dodał.

Zaznaczył, że kandyduje m.in. dlatego, że ma "w pamięci ten zawód, który był zrealizowany 4 lata temu, kiedy z kandydowania wycofali się Ewa Kopacz, Borys Budka i Tomasz Siemoniak.

[polecam:https://niezalezna.pl/306928-wybory-na-szefa-po-za-pasem-doly-partii-daja-o-sobie-znac-zdumiewajaca-refleksja-prezydenta-sosnowca]

"Startuję chyba z dwóch powodów. Po pierwsze takiego przekonania w Platformie, że to co się zadziało w ostatnich kilkunastu miesiącach, dwóch latach, rzeczywiście nie zasługuje na wysoka ocenę, a wspomniani faworyci w wyborach na szefa PO (Budka i Siemoniak - PAP), byli jakby związani swoimi funkcjami z tym, co się działo w Platformie"

- powiedział.

Zdrojewski podkreślił, że jest zwolennikiem "nie pacykowania, nie liftingu, tylko pewnej rewolucji w Platformie". Na pytanie, kto byłby z liftingiem odpowiedział, że "chyba Tomasz Siemoniak".

"Bo jest on w największym stopniu wyznawcą tezy, że w PO działo się dużo bardzo dobrego i w związku z tym trzeba tylko korekt. Ja uważam, że trzeba wręcz rewolucyjnych zmian i to dotyczących prawie wszystkich elementów"

- zaznaczył senator.

[polecam:https://niezalezna.pl/306864-siemoniak-tlumaczy-sie-z-utajnienia-debaty-platformy-obywatelskiej-chodzilo-o-szczerosc]

Dodał, że rewolucja w PO jest potrzebna, bo partia straciła wiarygodność.

"Formacja, która utraciła wiarygodność nie będzie miała szans na sukces. Po drugie, mamy kłopoty z komunikacją, i to nie tylko tą wewnętrzną w partii, ale także tą zewnętrzna, czyli wyborcami, sympatykami. Po trzecie mylimy PiS z wyborcami PiS. Ja uważam, że naszym przeciwnikiem jest Prawo i Sprawiedliwość, ale w żadnym wypadku nie wyborcy PiS

- dodał.

Zdrojewski był również pytany o to czy fakt, że przyjął wybór na członka KRS oznacza, że PO uznała już, że KRS jest legalna.

"Podważamy - zgodnie z opinia Komisji Weneckiej, także innych instytucji europejskich - tę +15-tkę+. Nie podważa Komisja Wenecka, nie podważają inne instytucje, ani obecności w KRS pani prezes Sądu Najwyższego, ani też ministra Zbigniewa Ziobry, ani też delegata, czy przedstawiciela prezydenta. My podważamy tę +15-tkę+, która według nas została wybrana z naruszeniem prawa"

- podkreślił.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts