Papież o "spokojnym planie w sprawie uchodźców". Zwraca uwagę na jeszcze jedną pilną sprawę

Franciszek / By La Cancillería de Ecuador https://www.flickr.com/people/10021639@N05 - This file has been extracted from another file: FRANCISCOECUADOR.png, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=59877855

  

Papież Franciszek powiedział dziennikarzom, że należy przyjmować tylu migrantów, ilu można - "z cnotą rozwagi". Papież mówił o tym dziennikarzom podczas konferencji prasowej w samolocie w drodze powrotnej z Genewy do Rzymu. - Oto jest spokojny plan w sprawie uchodźców - zaznaczył ojciec święty.

Papieża zapytano na pokładzie samolotu, czy jego zdaniem "niektóre rządy instrumentalnie wykorzystują dramat" migrantów. Franciszek przywołał swe wcześniejsze wypowiedzi na temat przyjmowania migrantów i uchodźców.

- Kryteria są takie, jakie wymieniałem: przyjmować, chronić, promować, integrować

 - wyjaśnił.

- Każdy kraj powinien to robić z cnotą właściwą rządzeniu, czyli z rozwagą. Powinien przyjąć tylu, ilu może, ilu można integrować, kształcić, dać pracę. Oto jest spokojny plan w sprawie uchodźców

 - dodał papież.

Następnie stwierdził: "Obserwujemy falę, która ucieka przed wojnami i przed głodem w Afryce, przed prześladowaniami na Bliskim Wschodzie".

- Włochy i Grecja były nadzwyczaj wielkoduszne w przyjmowaniu

 - dodał.

Franciszek wymienił też Turcję, Liban i Jordanię, które także przyjęły uchodźców.

Odnosząc się do procederu przemytu migrantów zaznaczył: "Widziałem fotografie więzień przemytników, którzy od razu oddzielają kobiety i dzieci od mężczyzn. Kobiety i dzieci idą jeden tylko Bóg wie dokąd. Znam przypadek, że przemytnicy zbliżyli się do statku i powiedzieli: dajcie nam kobiety i dzieci, a zabierzcie mężczyzn".

Podkreślił, że libijskie więzienia dla tych, którzy zostali zawróceni z wód libijskich są "straszliwe".

- Coś takiego widziało się w obozach w czasie drugiej wojny światowej

 - powiedział papież. Wspomniał o przypadkach "okaleczania" ludzi i wrzucania do zbiorowych mogił.

Sprawę obozów-więzień, które znajdują się w Libii, Franciszek uznał za pilnie wymagającą rozwiązania.

Zauważył, że wiele rządów europejskich pracuje nad planem "inteligentnych inwestycji" w krajach Afryki.

- Prawda jest taka, że w zbiorowej nieświadomości istnieje brzydkie motto: Afrykę należy wykorzystywać. Mówi się: "To są Afrykanie, to ziemia niewolników". To musi się zmienić za sprawę planu inwestycji, edukacji, by doprowadzić do rozwoju

 - oświadczył papież.

- Lud afrykański ma wiele bogactw kulturowych, wielką inteligencję, bardzo inteligentne dzieci

 - mówił.

Odnosząc się do polityki zerowej tolerancji prowadzonej przez administrację prezydenta Donalda Trumpa, w wyniku której dzieci oddzielano od rodziców zatrzymanych na granicy z Meksykiem, papież oznajmił, że zgadza się z tym, co mówią amerykańscy biskupi.

- Staję po ich stronie

- dodał nawiązując do słów przedstawicieli episkopatu USA, którzy nazwali to postępowanie "niemoralnym" i "sprzecznym z katolickimi wartościami".

Franciszek zauważył, że obecny kryzys praw człowieka "widać gołym okiem".

- Trochę mówi się o prawach człowieka, ale wiele grup czy niektóre kraje dystansują się od tego. Nie ma energii, entuzjazmu czy przekonania takiego, jak 20 lat temu

 - zauważył.

"Dzisiaj - ocenił - prawa człowieka są relatywizowane; także prawo do pokoju jest względne w kryzysie praw człowieka".

Zdaniem papieża wszystkie Kościoły, które "mają ducha pokoju", powinny działać razem.

Franciszek stwierdził, że jeśli wybuchnie trzecia wojna światowa, nie wiadomo, jaką bronią będzie się ją prowadzić. "Ale jeśli będzie i czwarta, to będzie toczyć się na kije, bo ludzkość zostanie zniszczona" - dodał cytując Alberta Einsteina.

- Jesteśmy w kryzysie mediacji, kryzysie nadziei, praw człowieka i kryzysie pokoju

 - powiedział.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rzecznik, publicysta, czy polityk? Bodnar radzi władzy co ma zrobić z „nadzwyczajną kastą”

Malgorzata Gersdorf, Irena Kaminska, Adam Bodnar / Fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

Rzecznik Praw Obywatelskich zabrał głos ws. projektowanej zmiany przepisów dotyczących sądów powszechnych oraz Sądu Najwyższego. Adam Bodnar, który z racji pełnionej funkcji powinien się kojarzyć z bezstronnością i apolitycznością, pozwolił sobie na publicystyczno-polityczne komentarze. Otwarcie przyznał, że w jego ocenie, działania obecnych polskich władz są "politycznym błędem" i wezwał do "lojalnego podejścia do naszego członkostwa w Unii Europejskiej".

Wczoraj posłowie PiS złożyli w sejmie obszerny projekt nowelizacji przepisów o ustroju sądów i Sądzie Najwyższym, a także o sądach administracyjnych, wojskowych i prokuraturze. Według Sebastiana Kalety ma on m.in. zabezpieczyć "ciągłość funkcjonowania Sądu Najwyższego na wypadek, gdyby w Sądzie Najwyższym nie wszyscy sędziowie tego sądu byli respektowani przez I Prezes SN jako sędziowie Sądu Najwyższego.

[polecam:https://niezalezna.pl/301774-znamy-szczegoly-projektu-dalszych-zmian-w-sadach-jednym-z-priorytetow-samorzady-sedziowskie]

Między innymi na ten właśnie temat wypowiedział się dziś w telewizji TVN24 rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. Problem w tym, że Bodnar, który powinien się kojarzyć z bezstronnością i apolitycznością, pozwolił sobie na publicystyczno-polityczne oceny. Jak można było przypuszczać, prezentował stanowisko zbliżone do przedstawicieli "nadzwyczajnej kasty" sędziowskiej.

- Moim zdaniem przede wszystkim to jest próba odwrócenia uwagi od tego, co jest najważniejsze i najbardziej fundamentalne w tym momencie, czyli od wykonania wyroku TSUE z 19 listopada

- ocenił Bodnar pytany w TVN24 o ten projekt.

Zaznaczył, że "sądy zaczęły ten wyrok wykonywać, sędziowie zaczęli odmawiać uczestnictwa w procedurach powoływania nowych sędziów przez Krajową Radą Sądownictwa, a skład trójkowy Sądu Najwyższego (5 grudnia - red.) wydał wyrok, w którym odpowiedział na wyrok TSUE".

W opinii rzecznika Bodnara poprzez ten projekt nowelizacji przepisów o ustroju sądów "partia rządząca przerzuca piłkę na inne boisko".

- W ten sposób pośrednio blokuje i powstrzymuje wykonanie wyroku, ale gra na czas powoduje, że zaczynamy zajmować się zupełnie czym innym i przestajemy się domagać wykonania wyroku TSUE

- powiedział RPO.

Adam Bodnar nie ukrywał swoich politycznych ocen i wyraźnie wskazywał co władza ustawodawcza, powinna jego zdaniem zrobić.

"Dotarliśmy do momentu otwartego konfliktu, który tylko i wyłącznie szkodzi nam wszystkim, ale wyjściem z tego konfliktu jest cofnięcie się przez tych, którzy mają władzę ustawodawczą"

- wskazał RPO, a następnie zaproponował weryfikację sędziów, którzy zostali w międzyczasie powołani i  "wyprostowanie tego w taki sposób, aby nie doprowadzać do podważania wszystkich wyroków, które w międzyczasie zostały wydane".

Adam Bodnar otwarcie przyznał, że w jego ocenie, działania obecnych polskich władz są "politycznym błędem" i wezwał do "lojalnego podejścia do naszego członkostwa w Unii Europejskiej".

Jak dodał na razie jest jednak "eskalacja, która ma odwrócić uwagę od konieczności wykonania wyroku TSUE".

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl