Ciech rozda ogromne pieniądze. Najwięcej dostaną Kulczykowie - od 150 do 200 mln zł!

/ / fot. Nanuk/Gazeta Polska

Grzegorz Broński

Dziennikarz „Gazety Polskiej”, „Gazety Polskiej Codziennie” i portalu niezależna.pl.

Kontakt z autorem

  

Walne zgromadzenie Ciech SA zdecyduje dzisiaj, jakiej wielkości dywidendy otrzymają akcjonariusze spółki. Jedno jest pewne – najwięcej otrzyma rodzina Kulczyków. Będą to dziesiątki milionów złotych. Tymczasem trwa śledztwo katowickiej prokuratury dotyczące nieprawidłowości przy prywatyzacji Ciechu. Niektórzy ministerialni urzędnicy już usłyszeli zarzuty.

Informację o planowanych wypłatach dywidend w niektórych spółkach giełdowych (należących do najbogatszych Polaków) podało Money.pl, które podkreśliło, że najwięcej zyska rodzina Kulczyków. Chodzi o akcje chemicznego giganta Ciech.

„Zdecydowanym liderem zestawienia jest rodzina Kulczyków, która w dywidendzie wypłaci sobie 153 lub 202 mln zł” – czytamy na Money.pl.

Jest też wyjaśnienie, skąd tak duża różnica. Okazuje się, że zarząd spółki zarekomendował wypłatę ok. 300 mln zł z zysku, a rada nadzorcza – 395 mln zł. Przewodniczącym rady jest Sebastian Kulczyk, a najwięcej akcji należy do Kulczyk Investments.

Te ustalenia potwierdziliśmy u źródła, czyli w centrali Ciechu.

– Wynika to wprost z raportów bieżących – tłumaczył Mirosław Kuk, rzecznik spółki. – Ostateczna decyzja należy do walnego zgromadzenia akcjonariuszy – dodaje.

Odbędzie się ono 22 czerwca, czyli dzisiaj.


Warto przypomnieć, że przed czterema latami przeprowadzono prywatyzację Ciechu. Do dziś wzbudza ona wątpliwości, które obecnie są wyjaśniane w postępowaniu prokuratorskim – początkowo prowadzonym przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach, następnie przejętym przez Śląski Wydział Zamiejscowy Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej. Jego naczelnik Tomasz Tadla jest równocześnie referentem sprawy.

Z ostatniego komunikatu (z lutego br.) Prokuratury Krajowej wynika, że śledztwo dotyczy „niedopełnienia obowiązków przez osoby zobowiązane do zajmowania się sprawami majątkowymi skarbu państwa w związku ze zbyciem w maju 2014 r. akcji spółki Ciech SA na rzecz firmy KI Chemistry”. Ta ostatnia należała do grupy Kulczyk Investments.

Zarzuty usłyszeli m.in. ówcześni urzędnicy Ministerstwa Skarbu Państwa (wśród nich były podsekretarz stanu Paweł T.). „Dwóch byłych urzędników podejrzanych jest dodatkowo o poświadczenie nieprawdy w dokumentach” – brzmiał komunikat.

Skontaktowaliśmy się telefonicznie z prokuratorem Tadlą, ale nie chciał rozmawiać o planowanej wypłacie dywidendy w Ciechu. Odesłał nas do rzecznik Prokuratury Krajowej. Nieoficjalnie jednak ustaliliśmy, że taka sytuacja nie jest w zainteresowaniu śledczych, bo prowadzone postępowanie dotyczy jedynie podejrzenia popełnienia przestępstwa przez urzędników. Czyli badany jest okres do momentu przeprowadzenia procesu prywatyzacji.

Więcej na ten temat w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rejs Grety Thunberg obciąża klimat! Cała prawda o "ekologizmie" nowej ikony zielonych

/ European Parliament from EU [CC BY 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/2.0)]

  

Konserwatywny niemiecki tabloid "Bild" krytykuje nastoletnią klimatyczną aktywistkę Gretę Thunberg za rejs przez Atlantyk do Nowego Jorku. Bezemisyjna w założeniu podróż wcale taka nie jest. Obciąża klimat w dużo większym stopniu niż myślano - ujawnia gazeta.

"Żeglarska wyprawa szwedzkiej ikony klimatycznej Grety Thunberg (16 l.) obciąża atmosferę dużo bardziej, niż się spodziewano. Jacht oceaniczny Malizia II ma przetransportować aktywistkę z brytyjskiego Plymouth do Nowego Jorku, gdzie chce ona wziąć udział w konferencji klimatycznej ONZ. Bez prysznica na pokładzie. I nawet bez toalety. Ale przede wszystkim bez CO2. Okazuje się jednak, że podróż powrotna Grety zaburzy jej indywidualny bilans emisji dwutlenku węgla"

- drwi najpoczytniejszy niemiecki dziennik.

Rzecznik kapitana prowadzącego jacht Grety, zawodowego żeglarza Borisa Hermanna, poinformował, że łódź zostanie sprowadzona z powrotem do Europy przez pięć osób, które do Nowego Jorku... muszą się dostać samolotem. "Oczywiście, że tam polecimy. Przecież nie da się inaczej" - mówi rzecznik. Również Hermann w drodze powrotnej wybierze samolot.

"Dobrego lotu!" - życzy "Bild" i oblicza, że gdyby "klimatyczna Greta" i jej ojciec Svante, który jej towarzyszy na Atlantyku, po prostu kupili bilety lotnicze do Nowego Jorku i z powrotem, to obciążyliby klimat czterema podróżami w powietrzu. Pięciu żeglarzy i kapitan - to natomiast sześć podróży i odpowiednio wyższa emisja CO2 per capita.

Na tym jednak nie koniec. Jeszcze jedna okoliczność rzuca cień na bilans klimatyczny Grety Thunberg - podkreśla tabloid. Głównym sponsorem Malizii II jest Yacht Club de Monaco.

"Akurat Monako! Które nie ma nic wspólnego z ochrona klimatu. W księstwie odbywają się wyścigi Formuły 1, zanieczyszczając atmosferę ogromną ilością spalin. Jachtklub jest z kolei ojczyzną gigantycznych łodzi z silnikami diesla, które należą do największych klimatycznych złoczyńców"

- ironizuje tabloid. Przypomina też, że monarchia jest szczególnie dumna z oferowania przystani dla jednej czwartej ze stu najbardziej luksusowych jachtów na świecie.

"Greta zapewniła księstwu reklamę. Monako jest światowym symbolem beztroskiej konsumpcji i marnotrawstwa. Ludzie śledzący rejs Szwedki mogą pomyśleć, że mikroskopijna monarchia jest dla niej wzorcowym przykładem podejścia do ochrony klimatu"

- pisze "Bild".

Przed wyruszeniem w podróż Greta Thunberg alarmowała, że czasu na zatrzymanie globalnego wzrostu temperatur zostało bardzo mało. Z kolei jej kapitan - Boris Hermann, oświadczył, że rejs ma uświadamiać dwie rzeczy:

"Zastąpienie paliw kopalnych przez odnawialne źródła energii nie jest sprawą łatwą. Jednak opanowanie tego wyzwania może być świetną przygodą".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl