Relikwie św. Klemensa trafiły do katedry ze... śmietniska. "W sondażu pytaliśmy, co z nimi zrobić"

Figura św. Klemensa; zdjęcie ilustracyjne / By Jwh - Own work, CC BY-SA 3.0 lu, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=25299223

  

Znalezione w ubiegłym roku na składowisku śmieci relikwie św. Klemensa zostały umieszczone w katedrze westminsterskiej – podaje agencja CNA. Odkryła je zajmująca się gospodarką odpadami brytyjska firma Enviro Waste.

Jej właściciel, James Rubin przekazał w miniony wtorek, 19 czerwca relikwie przewodniczącemu komisji episkopatu Anglii i Walii ds. dziedzictwa, abp. George'owi Stackowi z Cardiff. Została umieszczona w skarbcu londyńskiej katedry katolickiej. Zawiera ona fragment kości św. Klemensa i znajduje się w opieczętowanej woskiem szkatułce z napisem że pochodzi ona „z kości św. Klemensa, papieża i męczennika”.

Klemens I był trzecim następcą św. Piotra (po Linusie i Klecie), a więc czwartym papieżem. Kierował Kościołem w latach 88-97. Miał być ochrzczony i otrzymać święcenia kapłańskie z rąk Piotra Apostoła - prawdopodobnie znał także św. Pawła. Tradycja chrześcijańska podaje, że Klemens poniósł męczeńską śmierć w 97 lub 101 r. Prawdopodobnie został wygnany z Rzymu do Chersonezu Taurydzkiego (dzisiejszy Krym), gdzie w kopalniach wśród ok. 2000 chrześcijan-skazańców głosił naukę Chrystusową, za co został skazany przez cesarza na śmierć i wrzucony do Morza Czarnego z kotwicą u szyi. W 868 r. św. Cyryl w czasie pobytu w tamtych stronach miał odnaleźć relikwie św. Klemensa I i przywieźć je do Rzymu, gdzie zostały przyjęte z najwyższymi honorami przez papieża Hadriana II i złożone w bazylice S. Clemente. Imię św. Klemensa wymieniane jest w Kanonie Rzymskim.

Firma Enviro Waste przeprowadziła w kwietniu na swej stronie internetowej sondaż publiczny, zanim zdecydowano, co zrobić z relikwią. Otrzymała ponad 650 sugestii, a jej stronę odwiedzono ponad 9000 razy. Większość uczestników sondażu opowiedziało się za umieszczeniem relikwii w katedrze westminsterskiej w Londynie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: KAI, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zalewska skomentowała słowa Broniarza

/ Adrian Grycuk [CC BY-SA 3.0 pl (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/pl/deed.en)]

  

- Doszło do przekroczenia granicy nieprzekraczalnej – tak minister edukacji Anna Zalewska skomentowała wypowiedź prezesa ZNP Sławomira Broniarza.

Zdaniem Zalewskiej sobotnia wypowiedź Sławomira Broniarza, dotycząca protestu nauczycieli w trakcie egzaminów szkolnych, to "przekroczenie granicy nieprzekraczalnej".

"Dzwonili do mnie rodzice, uczniowie i nauczyciele, którzy powiedzieli, że nie ma zgody na taki język, nie ma zgody na takie emocje. Jednocześnie i nauczyciele, i rodzice mówią – tak, trzeba sukcesywnie zwiększać wynagrodzenie nauczycieli, dlatego to robimy"

– podkreśliła na konferencji prasowej w Wałbrzychu Zalewska.

Minister edukacji narodowej wyraziła nadzieję, że "razem ze związkami zawodowymi będziemy emocje absolutnie wyciszać i uspokajać, bo w systemie jesteśmy dla dziecka".

"Jestem przekonana, bo tak mnie przekonują nauczyciele, że egzaminy odbędą się bez zakłóceń, promocja również" – zaznaczyła. Jak dodała, zwracając się do uczniów i rodziców, "nie martwcie się, dorośli sobie na pewno poradzą i porozumieją się".

Zalewska powiedziała, że "na stole leży deklaracja na rzecz edukacji przyszłości". "Ona nie tylko została pokazana 11 lutego, tak ja się umówiłam ze związkami zawodowymi, ale 1 marca do uzgodnień poszły podpisane przeze mnie projekty, które konsumują te rozwiązania" – powiedziała.

Dodała, że nauczyciele otrzymali i otrzymają trzy podwyżki. "Pierwsza była 1 kwietnia 2018 r., druga – styczeń 2019 r., trzecia podwyżka będzie we wrześniu 2019 r. – to jest 16,1 proc., ale jeżeli policzymy fakt, że oddaliśmy dwie godziny nauczycielom, które poprzednicy nazwali godzinami karcianymi, to jest to 22 proc. w ciągu tak krótkiego czasu" – mówiła.

Szefowa MEN powiedziała też, że oprócz podwyżki 508 zł w zasadniczym wynagrodzeniu "setki milionów złotych zostanie przekazanych na dodatkowe zajęcia – każde z nich będzie płatne". "To również 1000 zł na start dla młodego nauczyciela i brak podatku PIT do 26. roku życia oraz setki milionów złotych na stałe dodatki – 200, 400 i 500 zł – dla nauczycieli wyróżniających się" – wyliczała.

Zalewska podkreśliła, że MEN cały czas rozmawia z nauczycielami. "19 marca spotykamy się z Solidarnością, a 25 na prezydium rady dialogu. Myślę, że (…) dzięki dialogowi nie tylko zrealizujemy przełomowe rozwiązania, które zaproponowaliśmy 11 lutego i już je realizujemy poprzez projekty ustaw, ale też znajdziemy sposób na dochodzenie do tego, by stale następował wzrost wynagrodzeń" – mówiła.

Od 5 marca trwa referendum strajkowe zorganizowane przez Związek Nauczycielstwa Polskiego w ramach prowadzonego sporu zbiorowego. Potrwa do 25 marca. Odbywa się we wszystkich szkołach i placówkach, z którymi w ramach sporu zbiorowego zakończono etap mediacji, nie osiągając porozumienia co do żądania podwyższenia wynagrodzeń zasadniczych o 1 tys. zł. Jeśli taka będzie wyrażona w referendum wola większości, strajk ma się rozpocząć 8 kwietnia.

Oznacza to, że jego termin może się zbiec z zaplanowanymi na kwiecień egzaminami zewnętrznymi: 10, 11 i 12 kwietnia ma się odbyć egzamin gimnazjalny, a 15, 16 i 17 kwietnia – egzamin ósmoklasistów. Matury mają się rozpocząć 6 maja.

Prezes ZNP Sławomir Broniarz w sobotę, w wywiadzie dla Radia Zet, mówiąc o zapowiedzianym strajku w oświacie, przypomniał m.in., że w kompetencji nauczycieli, rad pedagogicznych, leży klasyfikowanie, ocenianie i promowanie uczniów. "I to też jest potężny oręż w ręku nauczycieli, chcielibyśmy, żeby rząd miał tego świadomość. Jeżeli skorzystam także z tego oręża, to będziemy mieli w edukacji totalny kataklizm związany z rekrutacją albo zakończeniem kolejnych cykli edukacyjnych przez dzieci, uczniów polskich szkół" – powiedział.

Pytany zaś, co czeka uczniów, jeśli dojdzie do strajku i nie odbędą się wyznaczone na połowę kwietnia egzaminy: gimnazjalny i ósmoklasisty oraz wyznaczone na maj matury, odpowiedział:

"Albo egzaminy będą musiały odbyć się w późniejszym terminie, albo trzeba będzie szukać innego rozwiązania związanego z rekrutacją młodzieży do szkół wyższego szczebla".

W niedzielę w TVN24 Broniarz powiedział, że może przeprosić za swoje słowa. "Jeżeli jakikolwiek uczeń lub rodzic poczuł się tymi słowami zagrożony, to śmiało mogę powiedzieć, że nie było to moim celem, intencją, i za to mogę przeprosić, oczywiście" – powiedział szef ZNP.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl