Cykl edukacyjny „Finanse na co dzień”

fot.fotolia

  

W piątkowej „Gazecie Polskiej Codziennie” 23. odsłona cyklu, dotycząca oferty PKO Banku Polskiego dla klientów indywidualnych. Materiał o szerokim walorze edukacyjnym został przygotowany przez redakcję we współpracy z PKO Bankiem Polskim.

W kolejnym odcinku cyklu omawiamy zasady bezpiecznego bankowania. IKO została stworzona zgodnie z najwyższymi standardami bezpieczeństwa, jednak warto pamiętać o podstawowych zasadach korzystania z narzędzi do mobilnej bankowości, by przez popełniane błędy nie narazić się na straty, mimo systemowych zabezpieczeń. Wiemy, że w internecie pojawiają się kolejne wersje złośliwego oprogramowania, które – zainstalowane na komputerze logującego się do bankowego serwisu internetowego  klienta – może zostać wykorzystane przez przestępców do kradzieży poufnych danych, a nawet realizacji nieuprawnionych transakcji z rachunku bankowego. Informujemy, jakie najczęstsze metody wykradzenia danych do logowania do konta bankowego stosują cyberprzestępcy i zwracamy uwagę, jakie maile i smsy powinny się wydać podejrzane.

Pamiętajmy, że ochrona danych osobowych, loginów i haseł jest dzisiaj równie ważna, jak ochrona plastikowych dokumentów, które nosimy w portfelu!

 

Zapraszamy do lektury tekstu pt. „Jak bezpiecznie komunikować się z bankiem”

 

Jak bezpiecznie używać aplikacji mobilnej IKO?

Pobierz aplikację IKO wyłącznie z dedykowanych sklepów z aplikacjami: Google Play, App Store i Windows Store, lub zamów SMS-a z linkiem do aplikacji ze strony Banku.

Ustal limity

Aplikacja mobilna IKO jest instrumentem płatniczym jak karta bankowa. Wszystkie operacje finansowe wykonane aplikacją (przelewy, płatności w sklepach i internecie, wypłaty z bankomatów) są ograniczone limitami.

Dla operacji aplikacją IKO można wybrać jeden z trzech gotowych profili limitów (Domyślny, Komfortowy, Zawsze z kodem PIN). W profilu Domyślnym dzienne limity dla danego typu operacji wynoszą 1000 zł, przy czym operacje o wartości powyżej 100 zł wymagają potwierdzenia PIN-em do aplikacji

Blokuj ekran

Jeśli się zdarzy, że zostawisz przez przypadek telefon bez opieki (wypadnie Ci z kieszeni lub torby albo zostanie skradziony), w takiej sytuacji, gdy telefon nie będzie miał blokady ekranu, obca osoba będzie miała dostęp do Twoich prywatnych danych: listy kontaktów, wiadomości od bliskich Ci osób, zdjęć i filmów zrobionych aparatem.

Aktualizuj

Twórcy systemów operacyjnych i aplikacji rozwijają swoje produkty i dodają ulepszenia oraz poprawiają ich zabezpieczenia. Dlatego nie unikaj ich aktualizowania – to nie tylko chwyt marketingowy, ale i poprawa jakości.

Chroń PIN

Tak jak w przypadku PIN-u do karty płatniczej, ustalany w trakcie aktywacji aplikacji 4-cyfrowy PIN jest kluczem do aplikacji IKO, który nie tylko pozwala się do niej dostać, ale i zatwierdzić operacje zlecane przez aplikację. Warto zadbać o jego bezpieczeństwo: nie podawaj PIN-u nikomu i nie zapisuj go w dostępnym dla innych miejscu; utrudnij rozszyfrowanie PIN-u: unikaj oczywistych kombinacji, jak Twoja data urodzenia; jeżeli masz podejrzenie, że ktoś poznał PIN, zmień go jak najszybciej.

Wyrejestruj aplikację IKO

Oddając swój telefon do punktu serwisowego nie wiesz, kto będzie miał dostęp do Twoich danych. Jeśli już naprawa jest konieczna, odłącz aplikację IKO od swojego konta.

 

Partnerem wydania cyklu „Finanse na co dzień” jest PKO Bank Polski.

Patronem medialnym cyklu jest niezalezna.pl oraz „Gazeta Polska”.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze


Wczytuję komentarze...

"Mamy obowiązki polskie". Kuźmiuk argumentuje, na kogo oddać głos 26 maja

Zbigniew Kuźmiuk / fot. Marcin Pegaz/Gazeta Polska

Lidia Lemaniak

Dziennikarka portalu Niezalezna.pl

Kontakt z autorem

  

- Jesteśmy Polakami i mamy obowiązki polskie. Tak powinno też być, jeśli chodzi o naszych przeciwników politycznych, ale z obserwacji ostatnich pięciu lat wynika, że w ważnych dla Polski sprawach, tak nie było. Przede wszystkim nasi oponenci polityczni wynosili polskie sprawy zagranicę. To była realizacja hasła "ulica i zagranica" i to było niesłychanie niszczące dla naszego autorytetu - tak w rozmowie z Niezalezna.pl do głosowania na PiS przekonuje europoseł tej partii, "trójka" na Mazowszu w wyborach do Parlamentu Europejskiego, Zbigniew Kuźmiuk.

Lidia Lemaniak, Niezalezna.pl: Dlaczego ubiega się Pan o reelekcję do europarlamentu?

Zbigniew Kuźmiuk: Przede wszystkim nabyłem doświadczenia. Pracuję w komisji finansów (mówiąc precyzyjniej - budżetu), ale także w komisji rolnictwa i rozwoju wsi. Jestem tam nawet wiceprzewodniczącym, więc dobrze byłoby to doświadczenie wykorzystać w nowej kadencji europarlamentu. Zwłaszcza, że jest duża szansa na pewną przebudowę PE. Myślę, że będzie on miał charakter bardziej centrowy, a po prawej stronie będą przynajmniej dwie silne, duże grupy polityczne o zbieżnych poglądach na wiele spraw, szczególnie ważnych dla naszego kraju. 
Jest więc większa szansa na bronienie polskich interesów w nowym europarlamencie, niż do tej pory, gdzie europarlament miał charakter zdecydowanie lewicowy. Nasze podejście, niestety w wielu sprawach przegrywało.

W czym Prawo i Sprawiedliwość jest lepsze od Koalicji Europejskiej? Dlaczego warto głosować na PIS w tych wyborach?

Jesteśmy Polakami i mamy obowiązki polskie. Tak powinno też być, jeśli chodzi o naszych przeciwników politycznych, ale z obserwacji ostatnich pięciu lat wynika, że w ważnych dla Polski sprawach, tak nie było. Przede wszystkim nasi oponenci polityczni wynosili polskie sprawy zagranicę. To była realizacja hasła "ulica i zagranica" i to było niesłychanie niszczące dla naszego autorytetu, ale również blokowanie wielu, wielu polskich spraw, było to kilka rezolucji piętnujących Polskę, niesłychanie absurdalnych. Procedura rozpoczęcia art. 7 to też "zasługa" europosłów opozycji i - jak wiemy z zakulisowych rozmów - Donalda Tuska.
Były też głosowania niekorzystne dla Polski, choćby ws. ACTA 2 czy produktów podwójnej jakości. Zestawienie tego, co robili, a wymieniłem tylko kilka spraw, pokazuje, że polskie sprawy nie leżą im na sercu.

Wybory do europarlamentu nie cieszą się w Polsce szczególnym powodzeniem. Jak przekonałby Pan wyborców, że jednak warto wziąć w nich udział?

Tak się już utarło, że sprawy europejskie są jakieś odległe od tego, czym zajmuje się zwykły człowiek, ale to nieprawda. Polacy powinni wziąć pod uwagę, że ok. 70 proc. prawa, które wprost implementuje się do polskiego prawa, powstaje właśnie w trójkącie KE - RE - PE. Dorze byłoby, żeby do europarlamentu wysłać ludzi, którzy myślą po polsku i polskie interesy będą dla nich absolutnym priorytetem.

Tak, jak już mówiłem - są duże szanse na przebudowę europarlamentu, żeby był on centrowy. Pewnie nie uda się, żeby był to PE, w którym rządzi prawica, ale będzie to i tak duży krok. Wszystko wskazuje na to, że ta nieformalna koalicja chadecji i lewicy, straci ok. stu mandatów, więc zabraknie im większości. Rozpoczną się zatem poszukiwania frakcji, które mogłyby tworzyć większość. Myślę, że jeśli po prawej stronie powstaną dwie duże frakcje, to jest szansa, żeby ta instytucja wyglądała inaczej niż do tej pory.

Nie ukrywamy też tego, że wygrana w wyborach do europarlamentu, stworzy warunki do tego, żeby obóz Zjednoczonej Prawicy wygrał wybory do parlamentu jesienią. Jeśli Polacy chcą kontynuacji dobrej zmiany, a przecież dla większości Polaków jest to dobra zmiana, to powinni iść do tych wyborów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl