Breivik cierpi na samotność

/ flickr.com/CC BY-SA 2.0/https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/thierry ehrmann

  

Anders Behring Breivik, sprawca masakry w Olso i na wyspie Utoya w lipcu 2011 roku, skazany w Norwegii na długoletnie więzienie, ostatecznie przegrał w czwartek przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, gdzie wniósł skargę na warunki odbywania kary.

Trybunał uznał, że skarga Breivika jest "w sposób oczywisty nieuzasadniona" i oddalił ją. Nie dopatrzono się żadnych naruszeń europejskiej konwencji praw człowieka z 1950 r. Decyzja Trybunału jest ostateczna.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Największa zbrodnia powojennej Norwegii

W zeszłym roku norweski Sąd Najwyższy odmówił rozpatrzenia odwołania Breivika od orzeczenia sądu odwoławczego niższej instancji oddalającego jego pozew o uznanie, iż odbywa karę więzienia w warunkach niehumanitarnych.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Breivik przegrał sprawę ws. nieludzkiego traktowania

Rząd Norwegii stoi na stanowisku, że Breivik jest traktowany humanitarnie, a odseparowanie go od innych więźniów jest podyktowane względami bezpieczeństwa. Według państwa norweskiego istnieje obawa kontaktu Breivika z innymi osobami o skrajnych poglądach. Wskazuje się, że skazany ma w więzieniu dostęp do gier wideo, może oglądać telewizję oraz ma zapewnione ćwiczenia fizyczne.

Breivik skarżył się nie tylko na izolację i kontrolę jego korespondencji. Narzekał też m.in. na jakość więziennego jedzenia i na to, że musi się posługiwać plastikowymi sztućcami. Przed sądem odwoławczym domagał się zgody na przyjmowanie gości. Argumentował to chęcią założenia rodziny.

Breivik, antymuzułmański, skrajnie prawicowy ekstremista, który w zeszłym roku zmienił imię i nazwisko i występuje jako Fjotolf Hansen, skarżył się zwłaszcza na izolację w więzieniu.

W zamachach, dokonanych przez Breivika w Oslo i na wyspie Utoya 22 lipca 2011 roku, zginęło 77 osób, w tym wiele dzieci i młodych ludzi. Zabójca został skazany na 21 lat pozbawienia wolności z możliwością jej przedłużania, dopóki będzie uznawany za groźnego dla społeczeństwa - co jest w Norwegii najwyższym wymiarem kary.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Piotrowski, Piłka i Hambura startują do PE

  

Mirosław Piotrowski, Bogusław Rogalski, Marian Piłka i Stefan Hambura są wśród kandydatów KW Ruch Prawdziwa Europa - Europa Christi w wyborach do PE. Komitet stworzyły partie: Ruch Prawdziwa Europa, Prawica Rzeczypospolitej i Zjednoczenie Chrześcijańskich Rodzin.

Komitet Wyborczy Ruch Prawdziwa Europa - Europa Christi został zrejestrowany w czwartek. O oficjalnym rozpoczęciu kampanii przedstawiciele komitetu poinformowali w poniedziałek na konferencji prasowej w Sejmie.

- Chcemy, żeby katolicy i chrześcijanie od tej pory nie byli traktowani w Unii Europejskiej jak obywatele drugiej, bądź trzeciej kategorii. Chcemy działać na rzecz społeczeństwa polskiego - wzmacniać nasz głos i nie pozwolić na to, aby Unia Europejska nas ogrywała, aby podnosiła nam ceny prądu, bądź wpływała na nasze życie w sposób niekorzystny - oświadczył lider Ruchu Prawdziwa Europa, europoseł Mirosław Piotrowski.

Z kolei prezes ZChR Bogusław Rogalski zwrócił uwagę, że „wartości chrześcijańskie są bardzo często ośmieszane, spychane na margines, ale też zwalczane”. Zapewnił, że sojusz trzech chrześcijańskich partii oprze swoje działania na czterech filarach: „bezkompromisowej obronie” życia od poczęcia do naturalnej śmierci, zdecydowanej obronie rodziny i małżeństwa „rozumianego jako związek kobiety i mężczyzny”, „bezkompromisowemu przeciwstawieniu się” ideologii gender oraz przeciwstawianiu się „nowej islamizacji Europy”.

Na listach wyborczych Komitetu będą m.in. Piotrowski na Lubelszczyźnie, Rogalski w Małopolsce i Świętokrzyskiem oraz wiceprezes Prawicy RP Marian Piłka na Mazowszu. Wystartują też poseł Jan Klawiter i wiceprezes Prawicy RP Bogusław Kiernicki. O głosy na Śląsku będzie zabiegał mec. Stefan Hambura.

Hambura zadeklarował, że jeżeli zostanie wybrany do PE, to nadal będzie zajmował się „sprawami polskich dzieci, które są odbierane polskim rodzicom” przez Jugendamty. Zaznaczył, że problem ten dotyczy nie tylko Niemiec, ale i innych państw, w tym Norwegii.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl