Szydło ostro o konflikcie z KE

/ Twitter @PremierRP

  

– Polski rząd zrobił już naprawdę bardzo dużo ustępstw w stosunku do Komisji Europejskiej, ich granica się wyczerpała – poinformowała wicepremier Beata Szydło. Dodała, że polski rząd oczekuje teraz "dobrej woli" ze strony Komisji Europejskiej.

Wicepremier zapewniła w rozmowie z radiową Trójką, że od początku wprowadzanych reform ze strony polskiej była "pełna informacja" zarówno na piśmie, jak i odbywały się spotkania z kierownictwem Komisji. Podkreśliła, że osobiście spotykała się z wiceszefem KE Fransem Timmermansem, a potem z przewodniczącym Komisji Jeanem-Claudem Junckerem.

Tych rozmów, które prowadził (ówczesny szef MSZ) Witold Waszczykowski, jak i przedstawiciele Ministerstwa Sprawiedliwości, było bardzo dużo – podkreśliła.

Dodała, że obecny rząd również poczynił "pewne ustępstwa" w stosunku do KE. Jednak zdaniem wicepremier "granica ustępstw się wyczerpała".

Oczekiwalibyśmy w tej chwili dobrej woli ze strony Komisji Europejskiej, bo ja ciągle słyszę o zastrzeżeniach. Pan Timmermans przyjeżdża do Polski, uśmiecha się, po czym wychodzi i mówi, że musi nadal toczyć się procedura, bo nie ma wystarczających wyjaśnień, czy ustępstw. Moim zdaniem Polska zrobiła już wszystko, a przede wszystkim cały czas była nastawiona na szukanie kompromisu, na konsensus i na dialog, natomiast teraz dobra wola musi być ze strony Komisji Europejskiej – dodała wicepremier.

Wyraziła przy tym pogląd, że Frans Timmermans "ma problem, ponieważ wywołał niepotrzebną awanturę".

Trochę zapędził się w tych swoich oskarżeniach wobec Polski i dzisiaj trudno jest mu się cofnąć, tym bardziej, że przecież, co nie jest też tajemnicą, ma ambicje, żeby w kolejnej kadencji w Komisji Europejskiej pełnić ważne funkcje, więc robi wszystko, aby pokazać, że jest politykiem konsekwentnym – powiedziała Beata Szydło.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Australia walczy z pożarami. Wprowadzono stan wyjątkowy

Zdjęcie ilustracyjne / twitter.com/NewsSyd

  

W Nowej Południowej Walii, najbardziej zaludnionym stanie Australii, setki szkół zostały zamknięte a ludność wezwano do chronienia się w relatywnie bezpiecznych centrach miast, w oczekiwaniu na wtorkowy atak pożarów podsycanych przez suszę, wysoką temperaturę i silny wiatr.

Władze stanu ogłosiły stan wyjątkowy, który ma trwać przez najbliższy tydzień.

Służbie pożarniczej (Rural Fire Service) udzielono nadzwyczajnych uprawnień. Może ona dysponować dostępnymi środkami i wydawać polecenia innym agendom rządowym.

Dowódca tej służby, komisarz Shane Fitzsimmons, poinformował, że do walki z ponad 50 ogniskami pożarów lasów i zarośli skierowano ponad 3 tys. strażaków. We wtorek sytuacja ma się pogorszyć, bowiem oczekiwane jest zwiększenie siły wiatru.

Najpoważniejsza sytuacja panuje na północnym wschodzie stanu oraz w okolicach największego miasta Australii - Sydney. Zanotowano tam trzy ofiary śmiertelne; kilkaset domów mieszkalnych zostało zniszczonych.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl