Popatrz na autyzm odwrotnie

/ 5712495

  

Rusza kampania uświadamiająca o autyzmie. Za nic nie skorzysta z publicznej toalety, wystraszy się nagłego hałasu i zacznie krzyczeć albo położy się na podłodze w tramwaju – takie zachowania narażają nieraz dziecko z autyzmem i jego opiekunów na głośną krytykę.

Zwiększenie społecznej wiedzy o tzw. spektrum autyzmu, a w efekcie większego społecznego zrozumienia i akceptacji to cel kampanii społecznej pod hasłem "Popatrz na autyzm odwrotnie – od Z jak Zrozum do A jak Akceptuj". Rozpoczyna się ona tego lata w woj. śląskim przy wsparciu regionalnego samorządu.

"Weszłam z dzieckiem ze spektrum autyzmu do toalety w centrum handlowym w momencie, gdy znajdująca się tam kobieta uruchomiła suszarkę do rąk. Dziewczynka rzuciła się na podłogę, zaczęła krzyczeć. +Pani zabierze to niewychowane dziecko+ - powiedziała kobieta. To jedna z wielu sytuacji, jakie spotkałam na drodze, kiedy zwiedzałam świat z dziećmi ze spektrum autyzmu" – powiedziała podczas środowej konferencji prasowej w Katowicach koordynatorka kampanii Anita Wieloch z Regionalnego Ośrodka Metodyczno-Edukacyjnego Metis.

Innym razem wsiadła z dzieckiem do tramwaju, a towarzyszący jej chłopiec położył się pod siedzeniami. "Wiem, że nie można go stamtąd wyrywać, że odtwarza jakiś schemat, kładę się obok i słyszę: +Głupia baba, tu jest brudno, czy ona tego nie widzi, co to za dziecko+. Mówię chłopcu: +Jak się otworzą drzwi, wysiadamy+. Wysiadł. Po rozmowie z mamą okazało się, że kiedy odbiera go zmęczonego z zajęć, on kładzie się zawsze na siedzeniu w samochodzie. Gdybym zaczęła go podnosić, byłby problem, agresja, bo przecież on robi to, co trzeba, a ja to zmieniam" – tłumaczyła Wieloch.

"Kiedy idzie się z dziećmi z zespołem Downa czy porażeniem mózgowym, otwierają się wszystkie drzwi, bo to widać. Autyzmu na pierwszy rzut oka nie widać - to piękne dzieci, mądrze się wypowiadające. Brakuje im jednak schematów społecznych, bo ich mózg pracuje w zupełnie inny sposób" – dodała.

Organizowana przez Metis i zaplanowana na dwa lata kampania obejmie różnorodne działania: film edukacyjno-informacyjny i spot prezentowane w mediach społecznościowych, komiks, materiały informacyjne, które trafią do placówek służby zdrowia i szkół, warsztaty, a także bezpłatne szkolenia dla firm i instytucji, np. policjantów i kierowców komunikacji miejskiej.

"Rodzic dziecka ze spektrum autyzmu najczęściej na świecie stawia sobie pytanie: +Co będzie z moim dzieckiem, jak ono sobie w życiu poradzi?+ Odbiorcami naszej kampanii będą też ci ludzie, którzy stanowią najbliższe tło społeczne rodzica małego dziecka, które nie zostało jeszcze zdiagnozowane, są w szoku emocjonalnym, nie potrafią sobie odpowiedzieć na wiele pytań i wątpliwości" – powiedziała konsultantka Metis Aleksandra Kruszyńska.

Podkreśliła, że rodzice dzieci ze spektrum autyzmu są pod silną presją – 24 godziny na dobę zajmują się swoim dzieckiem, często bez żadnej pomocy. W takiej sytuacji krytyka czy głośna ocena są odbierane tym bardziej boleśnie. "Jedna z mam usłyszała od własnej mamy: +Ja ci się dzieckiem nie zajmę, bo ja się go boję+. Inna robi zakupy tylko w jednym sklepie, w określone dni tygodnia i o określonych godzinach, kiedy na zmianie jest ochroniarz, który nie przegania jej syna, kiedy on kiwa się przed drzwiami na fotokomórkę, które go fascynują, a nawet zabiera do pomieszczenia z monitoringiem, gdzie wspólnie oglądają, jak mama robi zakupy" – relacjonowała Kruszyńska.

Autyzm to zaburzenie rozwoju o charakterze neurologicznym. U każdej osoby objawia się inaczej, dlatego specjaliści mówią o spektrum autyzmu. To nie jest choroba, ale inny sposób odbierania świata i myślenia. Osoby ze spektrum autyzmu np. o wiele mocniej niż inne odbierają bodźce słuchowe, wzrokowe, zapachowe czy czuciowe. Autyzm może nie być widoczny w pierwszym momencie, a związane z nim nietypowe zachowania mogą być odbierane jako bezczelne czy niegrzeczne. Dzieci, młodzież i dorośli ze spektrum autyzmu często doświadczają nietolerancji. Wiedza o ich zaburzeniu pozwala reagować we właściwy sposób - nie oceniać, lecz pomagać tym osobom bezkonfliktowo funkcjonować w otoczeniu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Czworonożny funkcjonariusz zasilił szeregi gorlickiej Policji

Policja / malopolska.policja.gov.pl

  

Liczący sobie półtora roku owczarek niemiecki zasilił szeregi gorlickiej Policji. Przewodnikiem psa jest sierż. Ireneusz Jędrzejowski, na co dzień pełniący służbę w Komisariacie Policji w Bieczu.

Zaledwie kilka dni temu owczarek wraz ze swoim opiekunem wrócili z kilkumiesięcznego szkolenia, które odbyli w Zakładzie Kynologii Policji w Sułkowicach. "Motor" – bo tak wabi się nowy nabytek gorlickich stróżów prawa - wykorzystywany będzie do różnych zadań interwencyjnych i tropiących. Będzie pomagał funkcjonariuszom w działaniach prewencyjnych, jest też przygotowany do służby podczas imprez masowych, zgromadzeń oraz pościgów. W razie potrzeby czworonożny funkcjonariusz pomoże także w akcjach poszukiwawczych, bo potrafi tropić ludzkie ślady.

Owczarek przyzwyczaja się obecnie do nowego otoczenia i nowych ludzi. Zaprzyjaźnił się już z kilkoma policjantami, którzy pełnią służbę w tym komisariacie. Jest energiczny i pełen zapału do pracy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl