Migracja ma być jednym z głównych tematów zaplanowanego na 28-29 czerwca szczytu szefów państw i rządów krajów unijnych. Z projektu dokumentu na to spotkanie, który wyciekł wczoraj do mediów, wynika, że przywódcy unijni mają uzgodnić utworzenie regionalnych platform m.in. w Afryce Północnej do wysadzania migrantów ze statków ratunkowych, żeby nie trafiali oni do UE.

CZYTAJ WIĘCEJ: W UE wreszcie oprzytomnieli? Nie chcą już więcej przyjmować imigrantów ze statków

We wtorek prezydent Francji Emmanuel Macron i kanclerz Niemiec Angela Merkel wezwali do wypracowania wspólnej i solidarnej odpowiedzi UE na kryzys migracyjny. Zadeklarowali jednocześnie, że ich kraje będą dążyły do wypracowania rozwiązania polegającego między innymi na odsyłaniu osób zabiegających o azyl w państwach UE do krajów, w których zostali zarejestrowani.

Temat migracji powrócił na agendę europejską także za sprawą zmiany postawy w tej kwestii niektórych polityków w Berlinie oraz nowego rządu we Włoszech. Rzym odmówił nieco ponad tydzień temu wpuszczenia statku organizacji pozarządowej "Aquarius" z ponad 600 migrantami na pokładzie, sygnalizując w ten sposób dużo ostrzejsze podejście do tego problemu niż poprzednie władze.

Z kolei szef niemieckiego MSW i lider CSU Horst Seehofer postawił kanclerz Angeli Merkel (CDU) ultimatum, dając jej dwa tygodnie na znalezienie europejskiego rozwiązania w sprawie migracji. W przeciwnym razie grozi on zamknięciem granic dla migrantów.

W rozmowie z PAP  wiceszef Ministerstwa Spraw Zagranicznych ds. europejskich Konrad Szymański podkreślił, że w sprawie kryzysu migracyjnego "Polska oferuje udział w niemal wszystkich europejskich działaniach".

Umocniliśmy Frontex, poparliśmy porozumienie z Turcją, angażujemy się finansowo i technicznie na granicach zewnętrznych. Jesteśmy gotowi poszerzać tego typu zaangażowanie, ponieważ nie negujemy potrzeby europejskich działań w tej sprawie

- mówił wiceminister. Zaznaczył zarazem, że Warszawa podtrzymuje swój sprzeciw wobec wszelkich ponadnarodowych form zarządzania ruchem migracyjnym.

Akceptacja tego stanowiska wytycza drogę do europejskiego kompromisu w tej sprawie. Doceniamy fakt, że Europa mówi w coraz większym stopniu językiem Warszawy w sprawie migracji, ale finalnie porozumienie wymaga potwierdzenia tego stanowiska w prawie azylowym UE

- dodał wiceminister. Według niego takie są też "zasadnicze linie stanowiska Polski na nadzwyczajne posiedzenie szefów rządów w niedzielę w Brukseli".

Szymański zapowiedział jednocześnie, że premier Mateusz Morawiecki poruszy kwestie związane z unijną polityką migracyjną "najpierw w gronie państw wyszehradzkich w Budapeszcie", a także w ramach spotkania z kanclerzem Austrii Sebastianem Kurzem, który ma gościć na czwartkowym spotkaniu szefów rządów V4.