Walka z Polską zaszkodzi Brukseli

  

Spór Brukseli z Polską przerodził się w walkę o dominację Komisji Europejskiej nad krajem członkowskim. I tak należy traktować wizytę Fransa Timmermansa w naszym kraju. Powiedział, że przyleci, by „przywrócić praworządność”, i tak się zachowywał.

Nie przywiózł żadnej propozycji, tylko żądania. Pomyłka, że się wybiera do Moskwy, żeby rozmawiać o polskim sądownictwie, miała znaczenie. Wiceszef KE traktuje Rosję jako partnera, a Polskę jako niesforny kraj, który trzeba sobie podporządkować. Nie pierwszy to raz, gdy brukselscy urzędnicy starają się wymusić uległość państwa członkowskiego UE wobec instytucji, którą przecież powołano, by zarządzała, a nie rządziła. Te próby ponawiane są zwłaszcza w stosunku do naszego regionu, który zamiast wspierać politykę Niemiec i Francji prowadzi własną. Tylko że przez brukselską arogancję wzrasta sceptycyzm w Europie. Doszło już do brexitu, eurosceptycy wygrali wybory we Włoszech, współrządzą w Austrii, rosną w siłę w innych krajach. Komisja musi sobie przypomnieć, jak powinny wyglądać jej właściwe relacje z krajem członkowskim, i to szybko. Jeśli nie, przypomną jej o tym obywatele UE w przyszłorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl