Polska • 03.02.2012 18:33
Tusk wycofuje się z ACTA?
Premier Donald Tusk poinformował, że podjął definitywną decyzję o zawieszeniu procesu ratyfikacji umowy ACTA - co najmniej do końca 2012 roku.

Premier Donald Tusk poinformował, że podjął definitywną decyzję o zawieszeniu procesu ratyfikacji umowy ACTA - co najmniej do końca 2012 roku. Przyznał, że konsultacje w sprawie ACTA nie były pełne; nie wykluczył też braku akceptacji dla tej umowy.
Szef rządu poinformował, że w poniedziałek odbędzie się otwarte spotkanie w sprawie umowy ACTA, na którym będzie analizowane m.in. polskie prawo autorskie. Zapewnił, że nie będzie dymisji w rządzie w związku z ACTA.
Tusk poinformował na konferencji prasowej, że dokonał precyzyjnego przeglądu całej dokumentacji w tej sprawie, wysłuchał też ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego oraz ministra administracji i cyfryzacji Michała Boniego. "Podzielam opinie tych, którzy od początku twierdzili, że konsultacje nie były pełne" - oświadczył Tusk.
Jak dodał, konsultacje były niepełne, bo konsultowano się głównie z organizacjami związanymi z nadawcami i twórcami, a nie z użytkownikami internetu. "To jest w mojej ocenie wystarczający powód, aby powiedzieć, że ich argumenty domagające się ponownej rozmowy i zatrzymania procesu ratyfikacji są uzasadnione" - podkreślił. "Nie spadnie mi korona z głowy, jeśli przyznam rację tym, którzy mówili: doprowadzenie do podpisania ACTA nie było wystarczająco konsultowane ze wszystkimi stronami tego społecznego procesu" - powiedział premier.


Szef rządu poinformował, że w poniedziałek odbędzie się otwarte spotkanie w sprawie umowy ACTA, na którym będzie analizowane m.in. polskie prawo autorskie. Zapewnił, że nie będzie dymisji w rządzie w związku z ACTA.
Tusk poinformował na konferencji prasowej, że dokonał precyzyjnego przeglądu całej dokumentacji w tej sprawie, wysłuchał też ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego oraz ministra administracji i cyfryzacji Michała Boniego. "Podzielam opinie tych, którzy od początku twierdzili, że konsultacje nie były pełne" - oświadczył Tusk.
Jak dodał, konsultacje były niepełne, bo konsultowano się głównie z organizacjami związanymi z nadawcami i twórcami, a nie z użytkownikami internetu. "To jest w mojej ocenie wystarczający powód, aby powiedzieć, że ich argumenty domagające się ponownej rozmowy i zatrzymania procesu ratyfikacji są uzasadnione" - podkreślił. "Nie spadnie mi korona z głowy, jeśli przyznam rację tym, którzy mówili: doprowadzenie do podpisania ACTA nie było wystarczająco konsultowane ze wszystkimi stronami tego społecznego procesu" - powiedział premier.
Źródło:
















