To on strzelił samobója w meczu z Senegalem. Thiago Cionek: „Przytrafiło mi się najgorsze”

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

„Najgorsze, co może stać się piłkarzowi na mistrzostwach świata, to kontuzja lub samobójczy gol” - tak obrońca reprezentacji Polski Thiago Cionek skomentował samobója, którym przyczynił się do porażki biało-czerwonych z Senegalem 1:2 w Moskwie. Po jego pechowej interwencji rywale zdobyli pierwszą bramkę.

- Jeszcze nie analizowałem tej sytuacji z pierwszej połowy. Nie widziałem dokładnie, jak ta bramka padła. Wiem, że stało się najgorsze, co może się stać na mistrzostwach świata – czyli kontuzja albo samobój. Niestety, przytrafiło mi się to drugie. Starałem się asekurować Wojtka Szczęsnego. Rywal nie uderzył dokładnie, nie zdążyłem położyć nogi idealnie. No i stało się… Później starałem się szybko wrócić do gry i pomagać. Drużyna walczyła do końca. Wiem, że nie mamy teraz dużo czasu, aby patrzeć do tyłu. Oczywiście musimy wyciągnąć wnioski z dzisiejszych błędów. Na pewno stać na dużo więcej – powiedział Cionek.

Obrońca przyznał, że mecz z Senegalem był ciężki. Rywal zaskoczył biało-czerwonych.

- Nie potrafiliśmy zaprezentować się z naszej najlepszej strony. Wiadomo, że umiemy o wiele więcej niż pokazaliśmy dzisiaj. To był ciężki mecz. Dwie bramki przypadkowe, jeżeli mogę tak powiedzieć. Oczywiście mogliśmy lepiej się zachować w tych sytuacjach. Potrafiliśmy zdobyć bramkę kontaktową, ale nie udało się doprowadzić do remisu. Włożyliśmy w ten mecz dużo energii, ale wiadomo, że w pierwszym spotkaniu zawsze jest trudniej. Mam nadzieję, że ten stres, presja już z nas zejdą. Teraz postaramy się odzyskać energię i nie popełnić tych samych błędów, aby w meczu z Kolumbią zupełnie inaczej się zaprezentować – mówi Thiago Cionek.

Jednocześnie zawodnik podkreśla, że biało-czerwonym trudno było się przebić przez szeregi Senegalczyków.

- Oni czekali na nas, a my na nich. Takie było podejście obu stron na początku meczu. Podania, którymi staraliśmy się omijać ich linie, pozwalały im na kontrataki. To agresywna, silna drużyna. Wiadomo, że jak się przegrywa 0:1, trzeba coś więcej robić, wymusić. Niestety, tak się dzisiaj to ułożyło, ale na tym meczu nie kończą się dla nas mistrzostwa. Będziemy starać się odbudować psychicznie – mówił Thiago Cionek.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Czy Budka słucha tego, co mówi? Wierzy, że Koalicja Obywatelską będzie... jedyną koalicją

Borys Budka i Grzegorz Schetyna / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Nie mamy wrogów po stronie opozycji, wybraliśmy formułę, która w naszej ocenie pozwoli na skuteczną rywalizację z obozem władzy - zaznaczył wiceszef PO Borys Budka. Wyraził też przekonanie, że Koalicja Obywatelska będzie jedyną koalicją w nadchodzących wyborach parlamentarnych.

Szef PO Grzegorz Schetyna zapowiedział w czwartek, że Platforma wystartuje w jesiennych wyborach parlamentarnych w formule Koalicji Obywatelskiej wraz z Nowoczesną i Inicjatywą Polska. 20 proc. miejsc na listach KO mieliby otrzymać kandydaci "obywatelscy", czyli przedstawiciele organizacji pozarządowych, eksperci oraz samorządowcy. PSL zapowiedział samodzielny start pod szyldem "PSL - Koalicja Polska".

Tymczasem liderzy Wiosny Robert Biedroń i SLD Włodzimierz Czarzasty ogłosili w czwartek zamiar budowy bloku lewicowego z udziałem Lewicy Razem. O formule startu w wyborach mają poinformować w piątek o godz. 13:00.

Tymczasem Borys Budka na antenie Polskiego Radia 24 przekonywał, że Koalicja Obywatelska... będzie „jedyną koalicją w tych wyborach”.

Na uwagę, że zapowiedziana jest przecież również koalicja lewicy, Budka szedł w zaparte.

Będzie jedna lista lewicowa pod szyldem Sojuszu Lewicy Demokratycznej i druga lista pod szyldem PSL. Z oczywistego względu, chodzi o próg wyborczy.
- podkreślił, dodając, że w przypadku koalicyjnego komitetu wyborczego próg wyborczy wzrasta z 5 proc. do 8 proc.

Po chwili zaczął przekonywać, że Platforma nie ma wrogów w szeregach opozycji i zaczął przekonywać, że nie było innej koalicji poza Koalicją Obywatelską. On tak serio? Wygląda na to, że tak:

Wyciągamy wnioski z przeszłości, my absolutnie nie mamy wrogów po stronie opozycji. Być może uda się stworzyć jedną listę lewicy, być może PSL przekroczy próg wyborczy, to nie są nasi rywale, to nie są nasi przeciwnicy, natomiast wybraliśmy formułę, która w naszej ocenie pozwoli na skuteczną rywalizację z obozem władzy.[...]  PSL, wychodząc z Koalicji Europejskiej, de facto ten projekt zakończyło. Nie było innej koalicji aniżeli Koalicja Obywatelska
- zaznaczył.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl