Nie zrealizujemy celu redukcji gazów cieplarnianych do 2020 roku

/ byrev

  

Niemcy nie zdołają do 2020 roku zredukować emisji gazów cieplarnianych o 40 proc. w porównaniu z rokiem 1990; obecnie możliwa wydaje się redukcja o 32 proc. - poinformowała w poniedziałek minister środowiska Svenja Schulze.

"Z przykrością muszę państwa poinformować, że nie dotrzymamy celów klimatycznych na 2020 rok, które sami sobie wyznaczyliśmy" - powiedziała Schulze na konferencji w Berlinie z udziałem przedstawicieli ponad 30 państw w ramach tzw. Petersberskiego Dialogu Klimatycznego.

Jak zaznaczyła, mimo przeprowadzonych zmian Niemcy pozostają krajem węgla brunatnego, a ruch na drogach jest obecnie większy i w związku z tym generuje więcej dwutlenku węgla niż w 1990 roku.

Jako znaczący sukces niemieckiej polityki energetycznej Schulze wskazała fakt, że 36 proc. prądu w tym kraju pochodzi z odnawialnych źródeł energii. Oceniła jednak, że władze nie zatroszczyły się o odchodzenie od węgla "w równym stopniu".

W związku ze stwierdzonymi błędami rząd Niemiec powołał w tym roku Komisję "Wzrost, Zmiana Strukturalna i Zatrudnienie", która do końca roku ma zaproponować drogę odchodzenia od generowania prądu z węgla, łącznie z przewidywanym terminem końcowym tego procesu.

Schulze powiedziała, że zgodnie z wcześniejszym zobowiązaniem Niemcy zamierzają do 2020 roku przeznaczyć 4 mld euro na wydatki związane z redukcją gazów cieplarnianych i dostosowaniem do skutków globalnego ocieplenia. Powtórzyła też, że kraje rozwinięte gospodarczo po 2020 roku przeznaczą łącznie 100 mld euro ze środków prywatnych i publicznych na działania klimatyczne w mniej zamożnych państwach.

Uczestnicy rozpoczętego w poniedziałek Petersberskiego Dialogu Klimatycznego omawiają realizację porozumienia klimatycznego z Paryża i przygotowania do grudniowego szczytu klimatycznego ONZ (COP24) w Katowicach.

Spotkanie potrwa do wtorku. Tego dnia mają wystąpić premier Mateusz Morawiecki i kanclerz Niemiec Angela Merkel. USA są reprezentowane tylko "na szczeblu roboczym" po zapowiedzi prezydenta Donald Trump, że wycofa swój kraj z paryskiego porozumienia klimatycznego.

Petersberski Dialog Klimatyczny (Petersberger Klimadialog) to organizowana co roku w Berlinie konferencja na szczeblu ministerialnym, która ma służyć jako impuls do przygotowań przed corocznymi szczytami klimatycznymi ONZ. Pierwszy Dialog odbył się w 2010 roku z inicjatywy Niemiec.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

„Swąd PRL zaczął się unosić”. Goście Tomasza Sakiewicza o decyzji Emipku

Tomasz Sakiewicz / screen z TV Republika

  

Empik chce otrzymać wizualizację naklejki, jaka ma być dołączona do najbliższego wydania "Gazety Polskiej". W "Politycznej Kawie" Tomasza Sakiewicza nie pozostawiono na tych działaniach suchej nitki. Goście programu Telewizji Republika przyznali, że jest to łamanie Konstytucji. Ryszard Czarnecki dodał: "Swąd PRL zaczął się unosić".

Po tym, jak "Gazeta Polska" ogłosiła, że dodatkiem do najbliższego numeru będzie naklejka, ale jej treść poznamy dopiero w momencie ukazania się gazety, sieć Empik zażądała od wydawcy pisma... wizualizacji naklejki. Może to wskazywać na chęć zablokowania sprzedaży, tak jak miało to miejsce w przypadku gazety z naklejką krytyczną wobec ideologii LGBT. Rozmawiano o tym dziś w "Politycznej Kawie" w Telewizji Republika.

"Tego typu prewencja to pójście nie jeden, nie dwa, ale kilka kroków za daleko. Trzeba było by chyba stworzyć jakiś specjalny organ do tego? Sytuacja jest dosyć dziwna, tym bardziej, że sprawa dotyczy podmiotów prywatnych. To też może pokazywać strach i obawę przed mocą oddziaływania. A co jeżeli byście państwo zamieścili na tej nalepce coś niekontrowersyjnego?"

- zapytał poseł Paweł Grabowski z Kukiz'15.

"Będzie to bardzo kontrowersyjne dla zła"

- oznajmił prowadzący program redaktor naczelny "Gazety Polskiej" Tomasz Sakiewicz.

Głos w tej sprawie zabrał również Ryszard Czarnecki z Prawa i Sprawiedliwości. Jak podkreślił, nie należy bagatelizować tego, jak postępuje Empik.

"Swąd PRL zaczął się unosić. To nie jest kwestia, którą bym lekceważył. To sprawa bardzo poważna. To badanie gruntu, na ile mogą się posunąć, na ile ten knebel politycznej poprawności można przesuwać. To de facto terroryzowanie wolnej opinii publicznej"

- powiedział Czarnecki.

Z kolei poseł Grabowski nazwał rzecz po imieniu, odwołując się do zakazu cenzury prewencyjnej (art. 54 Konstytucji RP).

"To jest łamanie Konstytucji"

- dodał wprost.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TV Republika, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl