System monitoringu dla oczyszczalni ścieków

/ SmartGeoPL

  

Politechnika Łódzka i Grupowa Oczyszczalnia Ścieków w Łodzi podpisały we wtorek umowę o współpracy. Jej efektem ma być opracowanie przez naukowców systemu monitoringu oraz wczesnego ostrzegania dla oczyszczalni ścieków.

Projekt o wartości blisko 3 mln zł realizowany zostanie z Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój 2014-2020.

Jak poinformowała PAP rzeczniczka prasowa PŁ Ewa Chojnacka system, który opracują naukowcy z Instytutu Inżynierii Środowiska i Instalacji Budowlanych PŁ oraz specjaliści z Grupowej Oczyszczalni Ścieków w Łodzi, będzie wykorzystywał dane pochodzące z istniejącego już opomiarowania przelewów burzowych i deszczomierzy. W ramach projektu powstaną jednak cztery nowe stanowiska pomiarowe z sondami on-line mierzącymi stężenia wybranych wskaźników zanieczyszczeń ścieków w sieci kanalizacyjnej.

"Dzięki temu sygnał ostrzegawczy pojawi się dużo wcześniej i pozwoli zoptymalizować pracę operatorów w oczyszczalni" – zaznaczyła dr inż. Chojnacka.

System ma prognozować na bieżąco ilość ścieków i skład zanieczyszczeń na wlocie do oczyszczalni. Dzięki temu możliwe będzie ostrzeganie przed zjawiskami (m.in. nagłym dopływem substancji toksycznych), które mogą mieć negatywny wpływ na proces oczyszczania ścieków.

"Do oczyszczalni trafi też z odpowiednim wyprzedzeniem sygnał o przeciążeniu, które może nastąpić w czasie opadów atmosferycznych, szczególnie w przypadku kanalizacji, w której ścieki i wody opadowe płyną wspólnym kanałem" – dodała rzeczniczka.

Jak podkreślili inicjatorzy współpracy, innowacyjny system pozwoli na optymalne sterowanie procesami oczyszczania. Umożliwi też m.in. archiwizację i raportowanie danych, które będą mogły być wykorzystane do dalszych analiz związanych z modernizacją lub rozbudową obiektu. Ma mieć także istotny wpływ na ochronę środowiska i optymalizację wydatków na ten cel.

Opracowana technologia będzie mogła być wykorzystywana również przez przedsiębiorstwa komunalne odpowiedzialne za zbieranie, transport i oczyszczanie ścieków miejskich.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wyrok ws. 5-latka, który utonął w studzience

/ Madalin Calita

  

Sąd Okręgowy w Koszalinie utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji wobec rodziców 5-latka, który utonął w studzience kanalizacji w Białogardzie. Uniewinnił matkę chłopca, wobec ojca warunkowo umorzył postępowanie, stosując przyjętą przez sąd zmianę kwalifikacji zarzucanego mu czynu.

 "Sąd utrzymał wyrok pierwszej instancji, który zapadł przed Sądem Rejonowym w Białogardzie. Uniewinnił matkę chłopca. Wobec ojca warunkowo na rok umorzył postępowanie, stosując przy tym zmienioną już przez sąd pierwszej instancji kwalifikację zarzucanego mu czynu z nieumyślnego spowodowania śmierci, na narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia. Wyrok jest prawomocny" – poinformował PAP rzecznik Sądu Okręgowego w Koszalinie sędzia Sławomir Przykucki.

Rozprawa była niejawna.

Przykucki poinformował, że od wyroku pierwszej instancji odwołały się obie strony. Obrona chciała uniewinnienia dla ojca 5-letniego Szymona, który utonął w niezabezpieczonej studzience nieczynnej kanalizacji w Białogardzie. Prokuratura chciała, jak w akcie oskarżania, kary dla obojga rodziców Magdaleny i Krzysztofa S. za nieumyślne spowodowanie śmierci syna.

Sąd Rejonowy w Białogardzie wydał wyrok 22 stycznia 2019 r. Mimo, że proces toczył się z wyłączeniem jawności, sędzia Sylwia Estkowska-Machula pozwoliła na obecność mediów podczas uzasadniania wyroku. W ocenie sądu nie było podstaw do skazania oskarżonej, "nie można jej przypisać żadnej odpowiedzialności, skoro pieczę nad małoletnim synem miał sprawować i faktycznie sprawował ojciec".

Według sądu oskarżony nie sprawował należytej opieki nad synem. Sędzia wskazała, że chłopiec bez nadzoru dorosłych przebywał na placu zabaw, a następnie na terenie poza nim. Był tylko z dziećmi w wieku 8-10 lat. Ojciec wyjaśniał, że obserwował syna przez okno i spuścił go z oka tylko na chwilę, ale w ocenie sądu "trwało to dłuższą chwilę".

Sąd uznał, że oskarżony nieumyślnie doprowadził do narażenia syna na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia. Natomiast nie było podstaw, by oskarżonemu w jakikolwiek sposób przypisać to, iż nieumyślnie doprowadził do śmierci syna.

Odrębne śledztwo w sprawie ustalenia osób odpowiedzialnych za niezabezpieczenie studzienek kanalizacyjnych prowadzone jest przez prokuraturę.

Szymon utonął 21 czerwca 2017 r. Według ustaleń zakończonego w czerwcu 2018 r. śledztwa, chłopiec bawił się z dziećmi przed swoim domem. Ojciec zerkał na niego przez okno. Na chwilę spuścił go z oczu. Gdy zobaczył uciekające dzieci, a wśród nich nie było jego syna, wybiegł z domu. Podczas poszukiwań chłopca przy niezabezpieczonej studzience kanalizacyjnej, położonej około 20 m od placu zabaw, ojciec znalazł jego but. Wszedł do studzienki wypełnionej wodą i wydostał syna na powierzchnię. Reanimował go do przyjazdu karetki pogotowia. Niestety, dziecka nie udało się uratować. Przyczyną śmierci, co wykazała sekcja zwłok, było utonięcie. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl