Jesteśmy właśnie na patrolu w centrum Moskwy. Kibice z Polski już dotarli, jest ich bardzo dużo. Spacerują, siedzą w barach, atmosfera jest bardzo pozytywna. Na ulicach panuje spokój

- powiedział nadkom. Mariusz Potaczek. To policjant z Krakowa, który wraz z pięcioma kolegami wyjechał służbowo do Rosji.

Początkowo nadkom. Potaczek miał być jednym z dwóch oficerów łącznikowych w Policyjnym Centrum Współpracy Międzynarodowej w Moskwie. Ale dziś rano sytuacja się zmieniła.

Strona rosyjska zwróciła się do nas o dodatkową pomoc w patrolowaniu ulic, bo tych naszych kibiców jest bardzo dużo. Nie wiem, ilu dotarło już do Moskwy, ale wieczorem spodziewamy się ponad 10 tysięcy

– mówi policjant. Dodaje, że incydentów z udziałem polskich kibiców nie było. A wsparcie Rosjan było konieczne, by ewentualnie udzielać pomocy rodakom.

Z moich informacji wynika, że w Kaliningradzie ujawniono jedną osobę, która sprzedawała bilety na mecz, czyli była tzw. konikiem. A poza tym jest spokój, nie wydarzyło się nic poważnego – relacjonuje Potaczek.

Doświadczenie zdobywał m.in. podczas Euro 2008 w Austrii i Szwajcarii oraz Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie, gdzie pełnił rolę opiekuna brytyjskiej delegacji. Obsługiwał także większość wyjazdów zagranicznych klubu Wisła Kraków, wyjazdy polskiej reprezentacji i imprezy sportowe w Krakowie.

Oprócz niego w PCWM stacjonuje 155 policjantów z 32 państw, których drużyny zakwalifikowały się do Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej FIFA 2018, oraz z Kataru – organizatora MŚ 2022. O bezpieczeństwo dbają jednak przede wszystkim Rosjanie.

Strona rosyjska poinformowała, że dołoży wszelkich starań, aby mistrzostwa przebiegały w atmosferze święta sportowego, jednakże w przypadku poważniejszych naruszeń prawa funkcjonariusze rosyjscy będą działać zdecydowanie

- powiedział rzecznik Komendy Głównej Policji mł. insp. Mariusz Ciarka.