Kibice z Polski już w Moskwie. „Jest ich bardzo dużo”

/ twitter.com/LaczyNasPilka

  

Za kilka godzin na stadionie Spartaka Moskwa rozpocznie się mecz Polska - Senegal. Polscy kibice już są w Moskwie. Dodatkowe patrole policji z udziałem polskich funkcjonariuszy mają ułatwić rodakom dostanie się na stadion i zapewnić im bezpieczeństwo.

Jesteśmy właśnie na patrolu w centrum Moskwy. Kibice z Polski już dotarli, jest ich bardzo dużo. Spacerują, siedzą w barach, atmosfera jest bardzo pozytywna. Na ulicach panuje spokój

- powiedział nadkom. Mariusz Potaczek. To policjant z Krakowa, który wraz z pięcioma kolegami wyjechał służbowo do Rosji.

Początkowo nadkom. Potaczek miał być jednym z dwóch oficerów łącznikowych w Policyjnym Centrum Współpracy Międzynarodowej w Moskwie. Ale dziś rano sytuacja się zmieniła.

Strona rosyjska zwróciła się do nas o dodatkową pomoc w patrolowaniu ulic, bo tych naszych kibiców jest bardzo dużo. Nie wiem, ilu dotarło już do Moskwy, ale wieczorem spodziewamy się ponad 10 tysięcy

– mówi policjant. Dodaje, że incydentów z udziałem polskich kibiców nie było. A wsparcie Rosjan było konieczne, by ewentualnie udzielać pomocy rodakom.

Z moich informacji wynika, że w Kaliningradzie ujawniono jedną osobę, która sprzedawała bilety na mecz, czyli była tzw. konikiem. A poza tym jest spokój, nie wydarzyło się nic poważnego – relacjonuje Potaczek.

Doświadczenie zdobywał m.in. podczas Euro 2008 w Austrii i Szwajcarii oraz Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie, gdzie pełnił rolę opiekuna brytyjskiej delegacji. Obsługiwał także większość wyjazdów zagranicznych klubu Wisła Kraków, wyjazdy polskiej reprezentacji i imprezy sportowe w Krakowie.

Oprócz niego w PCWM stacjonuje 155 policjantów z 32 państw, których drużyny zakwalifikowały się do Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej FIFA 2018, oraz z Kataru – organizatora MŚ 2022. O bezpieczeństwo dbają jednak przede wszystkim Rosjanie.

Strona rosyjska poinformowała, że dołoży wszelkich starań, aby mistrzostwa przebiegały w atmosferze święta sportowego, jednakże w przypadku poważniejszych naruszeń prawa funkcjonariusze rosyjscy będą działać zdecydowanie

- powiedział rzecznik Komendy Głównej Policji mł. insp. Mariusz Ciarka.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Seria obcesowych wpisów rzecznika ludowców. "Pani co dzisiaj doiła?" - to jeden z nich. Ostatecznie przeprosił

Jakub Stefaniak / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Rzecznik PSL Jakub Stefaniak przeprosił za swoje mocno obcesowe wpisy na Twitterze, w których odnosił się m.in. do premiera Mateusza Morawieckiego i posłanki PiS Krystyny Pawłowicz. „Wszystkich którzy poczuli się urażeni moimi wpisami, przepraszam” - napisał na Twitterze. Dość tajemniczo w tej sprawie wypowiedział się szef PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz, podkreślając, że przy następnej takiej sytuacji "wyciągnie konsekwencje"

W niedzielę Stefaniak nawiązał do obchodów Ogólnopolskiego Dnia Sołtysa w Łowiczu, w których brał udział premier Mateusz Morawiecki. Rzecznik PSL opublikował na Twitterze obraz Józefa Chełmońskiego pt. „Bociany” z komentarzem: "dzieła wybrane PiS: „Młody Morawiecki po wydojeniu krowy i pracy cepem wypatruje Boeinga PLL Lot”". W odpowiedzi na uwagę jednej z internautek, która przypomina, że Mateusz Morawiecki w młodości „został porwany przez ZOMO”, Stefaniak napisał, wyraźnie nie czując, że przekracza kolejne granice: „A nie przez Marsjan?”.

Do dyskusji włączyła się posłanka PiS Krystyna Pawłowicz, która oceniła, że rzecznik PSL za swoje wpisy „nie musi” przepraszać, ponieważ - jak napisała – „nie ma zdolności honorowej”. „Ma skojarzenia tylko ze swym najbliższym otoczeniem...” - dodała. „Panno Krysiu a Pani co dzisiaj doiła?” – umieścił kolejną żenującą odpowiedź Stefaniak.

W innym komentarzu, odnoszącym się do rzecznika PSL, jedna z użytkowniczek Twittera stwierdziła, że „pycha kroczy przed upadkiem, to będzie głośny upadek”. „Nie będzie głośny, bo ten człowiek siedzi blisko dna” - odpisała Pawłowicz. „Chyba jednak nie siedzę blisko, by bym słyszał jak Panna Krysia puka od spodu” – ścigał się sam ze sobą Stefaniak.

Dopiero dziś rzecznik PSL zebrał się na przeprosiny. „Wszystkich którzy poczuli się urażeni moimi wpisami przepraszam” - napisał na Twitterze Stefaniak.

Z kolei szef ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz w rozmowie z tvp.info zapowiedział, że jeśli takie zachowanie się powtórzy (dopiero jeżeli się powtórzy), wyciągnie konsekwencje. - Odbyłem rozmowę dyscyplinującą z rzecznikiem. Jeśli sytuacja się powtórzy, wyciągniemy konsekwencje służbowe – powiedział i… zaatakował PiS. - Nie akceptuję takiego języka. Uważam, że nie możemy schodzić do poziomu polityków PiS – stwierdził.

Na pytanie, czy z rozmowy wynikało, że rzecznik PSL powinien przeprosić premiera Morawieckiego i poseł Pawłowicz, Kosiniak-Kamysz odpowiedział, że Stefaniak „zachowa się, jak trzeba”.


 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl