"To miejsce zdrajców i pedofilów". Clint Eastwood zapowiada walkę z Hollywood

/ twitter.com/TheNYevening

  

Słynny i niepokorny aktor Clint Eastwood ogłosił, że "Hollywood jest miejscem zdrajców i pedofilów". I dlatego postanowił "opuścić to straszne miejsce i walczyć przeciwko zdrajcom u boku prawdziwych amerykańskich patriotów, wraz z prezydentem Trumpem". Znany aktor dodał, że polityczna poprawność zabija przemysł filmowy.

Po takich słowach gwiazdy światowego kina przeciwnikom prezydenta USA Donalda Trumpa włos jeży się na głowie. Legendarny aktor i reżyser Clint Eastwood zszokował swoim wystąpieniem podczas 25-lecia pokazu własnego filmu "Bez przebaczenia" z 1992 roku, który miał pokaz specjalny w Cannes.

Jak wykazywał, ​​amerykańska obsesja na punkcie politycznej poprawności zaczęła się w czasie premiery jego filmu z 1971 roku "Brudny Harry".

Wiele osób uważało, że jest to film niepoprawny politycznie. To było na początku ery politycznej poprawności, w której jesteśmy teraz. Dziś zabijamy samych siebie, straciliśmy poczucie humoru

- mówił lokalnym mediom, dodając, że film Dona Siegela "był interesujący i śmiały".

Jednak największe kontrowersje wywołały słowa Eastwooda o samym Hollywood: 

 Hollywood jest miejscem zdrajców i pedofilów. Postanowiłem opuścić to straszne miejsce i walczyć przeciwko zdrajcom u boku prawdziwych amerykańskich patriotów, wraz z prezydentem Trumpem

- zaznaczył.

Na jego słowa zareagowali amerykańscy internauci:

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, nyeveningnews.com

Tagi

Wczytuję komentarze...

Siedem lat dla pirata drogowego z Bułgarii

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere.com/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

  

Na karę siedmiu lat pozbawienia wolności skazał Sąd Rejonowy w Opolu obywatela Bułgarii, 37-letniego Sevdalina B., który w ubiegłym roku śmiertelnie potrącił na przejściu dla pieszych starszą kobietę, a następnie uciekł za granicę. Wyrok jest nieprawomocny.

Do zdarzenia doszło w maju 2018 roku w Opolu. Według ustaleń śledztwa, prowadzący skodę Sevdalin B. nie zachował należytej ostrożności i potrącił przechodzącą prawidłowo przez pasy dla pieszych 69-letnią kobietę.

Następnie, nie udzielając pokrzywdzonej pomocy, odjechał z miejsca zdarzenia. Swój samochód porzucił na pobliskim osiedlu i przez kilka miesięcy ukrywał się za granicą. Został zatrzymany w Belgii, na podstawie europejskiego nakazu aresztowania.

Przed sądem oskarżony utrzymywał, że w dniu, kiedy doszło do wypadku, prowadził samochód, ale niewiele widział, bo cierpiał na chorobę oczu. Jak zeznał, nie zauważył, że na przejściu potrącił człowieka. Zaprzeczył, że celowo ukrył samochód i uciekł za granicę. Według jego wersji, pojazd zaparkował pod domem i pojechał za granicę i dopiero tam dowiedział się o wypadku.

Sąd wymierzył Bułgarowi karę siedmiu lat pozbawienia wolności. Dodatkowo orzekł wobec oskarżonego pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych i wypłatę zadośćuczynienia rodzinie zmarłej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl