W Indiach potrafią

/ flickr.com

  

Amerykański Departament Stanu zatwierdził sprzedaż do Indii sześciu śmigłowców bojowych AH-64E Apache wraz z wyposażeniem dodatkowym i uzbrojeniem za kwotę 930 mln dolarów.
Aby kontrakt wart 930 milionów dolarów mógł zostać zrealizowany, potrzeba jeszcze notyfikacji Kongresu Stanów Zjednoczonych, który otrzymał we wtorek stosowne dokumenty od agencji amerykańskiego Departamentu Obrony ds. współpracy wojskowej DSCA (Defense Security Cooperation Agency).
Rząd Indii wystosował prośbę dotyczącą zakupu sześciu śmigłowców bojowych AH-64E Apache, 14 silników T700-GE-701D, czterech radarów kierowania ogniem AN/APG-78, cztery radary REU Block III, taką samą liczbę radarów AN/APR-48B. Kontrakt przewiduje ponadto dostawę działek 30 mm i amunicji do nich, 180 pocisków przeciwpancernych  180 AGM-114L-3 Hellfire Longbow, 90 pocisków AGM-114R-3 Hellfire II. 200 pocisków powietrze-powietrze Stinger Block I-92H , siedmiu układów obserwacyjno-celownicznych M-TADS/PNVS oraz 14 systemów nawigacyjnych EGI. Umowa zakłada również zapewnienie symulatorów, wsparcia logistycznego i inżynieryjnego, pakietu szkoleniowego, części zamiennych, systemów łączności oraz sprzętu umożliwiającego testowanie oraz prowadzenie napraw. Głównymi podmiotami realizującymi kontrakt maja być Lockheed Martin, General Electric, Longbow Limited Liability Corporation oraz Raytheon. AH-64E to najnowsza wersja śmigłowca bojowego Apache wyposażona w potężniejszy silnik T700-GE-701D o mocy 2000 KM oraz nowe kompozytowe łopaty śmigieł co przekłada się na prędkość wznoszenia oraz zwiększoną manewrowość. AH-64E może ponadto sterować bezzałogowymi statkami powietrznymi (UAV). W helikopterze tym usprawniona została, ponadto awionika i elektronika. AH-64E osiąga prędkość 279 km/h, zasięg wynosi 476 km a pułap maksymalny na jakim może operować wynosi 6 401 metrów. Helikopter bojowy wyposażony, jest w działko automatyczne M230 kal. 30 mm. Dodatkowo ma cztery węzły uzbrojenia, pod które może podczepić pociski kierowane powietrze-powietrze FIM-92 Stinger, pociski rakietowe klasy powietrze-ziemia AGM-114 Hellfire oraz niekierowane lotnicze pociski rakietowe Hydra 70.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Tagi

Wczytuję komentarze...

Podwyżki cen żywności? Minister rolnictwa stanowczo dementuje! "Nie ma żadnych przesłanek"

Jan Krzysztof Ardanowski / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Jan Krzysztof Ardanowski był gościem redaktor Katarzyny Gójskiej w porannym paśmie radiowej Jedynki - "Sygnały Dnia". Odniósł się do informacji tabloidów o rzekomych drastycznych podwyżkach cen żywności. Brukowce grzmią, że pochłonie to całą "trzynastą emeryturę", a minister Ardanowski mówi: "Nie wiem czy to brak odpowiedzialności, czy głupota".

W ostatnich dniach nie brakowało publikacji prasowych dotyczących rzekomych podwyżek cen żywności. Pojawiały się informacje, że podwyżka sięgnie 100 procent, a dla emerytów będzie oznaczało to "pochłonięcie" całej tzw. trzynastej emerytury, zapowiadanej przez rząd Mateusza Morawieckiego.

"Nie wiem czy to brak odpowiedzialności, głupota, czy celowe straszenie ludzi. Ludzie się boją, jeżeli żywność byłaby droższa, być może renciści, emeryci się obawiają, ale nie ma żadnych przesłanek, że ta żywność radykalnie podrożeje. Trochę jest wpływ zeszłorocznej suszy na ceny pieczywa, one w rok do roku mogą wzrosnąć około 7 procent. Natomiast bardzo dobre były zbiory owoców, tak tanich owoców w Polsce nigdy nie było. Nie powinno być wzrostów cen mleka. Bardziej przejmuję, czy nie będzie w tym roku suszy, ale rolnicy już intensywnie pracują, więc myślę, że będą dobre zbiory, choćby warzyw"

- wyjaśnił minister Jan Krzysztof Ardanowski w rozmowie z redaktor Katarzyną Gójską.

Jak dodał, w ministerstwie trwają intensywne prace nad tym, żeby zwiększyć sprzedaż polskiej żywności.

"Szukamy sposobu, jak zwiększyć sprzedaż polskiej żywności, uważanej za najlepszą na świecie"

- powiedział.

Poruszono też temat polskiego mięsa wołowego - to efekt ujawnienia nieuczciwej ubojni w Kalinowie k. Ostrowi Mazowieckiej, w której do uboju przygotowywano chore krowy. Po tym incydencie wszczęto procedury kontrolne. Jak się okazało, był to przypadek jednostkowy. Minister zapewnia, że polskie mięso jest w zupełności bezpieczne.

"Przebadaliśmy wołowinę pod kątem salmonelli, ale Czesi stwierdzili, że gdzieś tam znaleźli. Przebadano 407 partii i nigdzie nie zostało to potwierdzone. Mamy jedną z najbardziej bezpiecznych branż mięsa wołowego na świecie. Ja bym się trochę cieszył, żeby była trochę tańsza, ale jest jakość znakomita. Na świecie wszędzie wołowina jest mięsem ekskluzywnym. Znakomitej jakości jest polska wołowina, mięso jest zdrowe i bezpieczne"

- zakończył.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Polskie Radio, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl