Antoni Macierewicz dziękuje środowisku "GP": Bez was świat nie dowiedziałby się o raporcie podkomisji

/ Telewizja Republika

  

- Chcę zacząć od najserdeczniejszych podziękowań klubom "Gazety Polskiej", "Gazecie Polskiej", telewizji Republika, całemu temu wielkiemu potencjałowi, który nie tylko odegrał kluczową rolę w naszym zwycięstwie wyborczym, ale także przesądził o tym, że sprawa Smoleńska nie zostala zaprzepaszczona - powiedział w Spale, na zjeździe klubów "Gazety Polskiej", Antoni Macierewicz.

W najtrudniejszym momencie, dwa miesiące temu, gdy zbojkotowano jedno z najważniejszych działań podkomisji smoleńskiej, a mianowicie prezentację raportu technicznego, doprowadziliście swoją akcją upowszechniania tego dokumentu do tego, że na całym świecie największe stacje telewizyjne o nim mówiły

- stwierdził szef podkomisji smoleńskiej.

- To zostało zrealizowane przez was, waszymi rękoma, dzięki decyzji Tomka Sakiewicza, dzięki decyzji redakcji

- dodał.

- Bez was nie byłoby relacji w Sky News, którą ogląda, bagatela, 200 mln ludzi. Bez was nie byłoby artykułów w "The Observer", na amerykańskich portalach internetowych [...] Walczyliście i walczycie o prawdę o Smoleńsku [...] Jesteście nośnikiem prawdy o Smoleńsku

- stwierdził.

- Wiem, że jest jeden z szefów telewizji, który po dzień dzisiejszy zazdrości wam skuteczności, więc jeszcze kilka takich akcji i myślę, że nawet on zmieni swoje postępowanie. Czego mu naprawdę życzę, bo wstyd, żeby na świecie prawda o katastrofie smoleńskiej była, a w Polsce nie

- dodał Antoni Macierewicz, odnosząc się do braku transmisji z prezentacji raportu technicznego w TVP.

Polityk w Spale udzielił też wywiadu Gazecie Polskie VOD.

Nie mam wątpliwości, że zwycięstwo dobrej zmiany było w olbrzymim stopniu zwycięstwem właśnie klubów "Gazety Polskiej"

- mówił.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niemcy odrzucają żądania Grecji

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/Bluestones

  

MSZ Niemiec formalnie odrzuciło żądanie władz Grecji, by RFN zapłaciła reperacje za straty spowodowane podczas drugiej wojny światowej, które rząd w Atenach wycenił na 289 mld euro. Stanowisko Berlina w tej sprawie się nie zmieniło - przekazał rzecznik resortu.

Ambasador Grecji Teodoros Daskarolis otrzymał od niemieckiego MSZ notę dyplomatyczną, w której Berlin formalnie odrzuca żądania Aten dotyczące reparacji.

"Stanowisko prawne rządu federalnego w tej sprawie pozostaje bez zmian: kwestia reparacji (wojennych) została ostatecznie uregulowana. W tej sprawie nic się nie zmieniło"

- powiedział rzecznik MSZ agencji dpa.

W nocie przekazanej greckiemu dyplomacie MSZ podkreśla zarazem, że Niemcy uznają swoją odpowiedzialność polityczną i moralną za zbrodnie popełnione na terytorium Grecji podczas drugiej wojny światowej oraz podejmują konkretne działania na rzecz pielęgnowania pamięci o ofiarach. "Mamy nadzieję, że możemy nadal iść z Grecją drogą pojednania, która została rozpoczęta przez poprzednie pokolenia" - dodał rzecznik resortu.

Na początku lipca Grecja w piśmie przekazanym władzom Niemiec formalnie wezwała je do negocjacji na temat reparacji wojennych. Rząd w Atenach, wówczas kierowany jeszcze przez lewicowego premiera Aleksisa Ciprasa, został do tego zobligowany przez parlament. Specjalna komisja parlamentarna na 289 mld euro wyliczyła kwotę, jaką Niemcy powinny jej zdaniem zwrócić państwu greckiemu za wyrządzone szkody. Roszczenia obejmują zarówno odszkodowania dla rodzin osób zamordowanych przez Niemców w czasie wojny, jak i spłatę przymusowej pożyczki udzielonej przez Grecję w 1942 roku władzom okupacyjnym.

Szef nowego, konserwatywnego rządu w Atenach, Kyriakos Micotakis, podjął się kontynuowania tematu odszkodowań. "Liczymy na to, że uzyskamy pozytywną reakcję" - powiedział polityk w sierpniu podczas oficjalnej wizyty w Berlinie.

Dla Niemiec sprawa reparacji wojennych jest zamknięta. Na mocy porozumienia z 1960 roku władze ówczesnej RFN wypłaciły Grecji tytułem zadośćuczynienia 115 milionów marek zachodnioniemieckich. Porozumienie zawiera klauzulę, że wszystkie roszczenia odszkodowawcze uznaje się za zaspokojone. Zdaniem Berlina wszystkie roszczenia reparacyjne zostały ostatecznie zamknięte traktatem 2+4 z 1990 roku zawartym między RFN i NRD a dawnymi mocarstwami okupacyjnymi (USA, ZSRR, Francja, Wielka Brytania). Traktat ten otworzył drogę do zjednoczenia Niemiec.

Dpa zwraca jednak uwagę, że kwestia reparacji nie została wprost wspomniana w traktacie 2+4, a państwa zaatakowane przez III Rzeszę i przez nią okupowane, jak Grecja i Polska, nie brały udziału w negocjacjach.

Ponadto służby eksperckie Bundestagu (Wissenschaftliche Dienste des Deutschen Bundestags) w materiale z lipca podały w wątpliwość postawę władz. "Stanowisko rządu federalnego jest dopuszczalne w myśl prawa międzynarodowego, ale w żadnym razie nie obligatoryjne" - wskazano.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl